słownik pedagogiczny 

Widzisz wypowiedzi wyszukane dla słów: słownik pedagogiczny





Temat: BRAK MI CIERPLIWOŚCI, MAM JUŻ DOŚĆ!!!
Dzisiaj w pracy rozmawialyśmy o takich niekontrolowanych ruchach (bo to i obgryzanie paznokci, rozdrapywanie ranek/krostek, skubanie skórek)spowodowanych różnymi sytuacjami czy emocjami. Akurat pracujemy nad hasłami do słownika pedagogicznego prof. Kupisiewicza i wzbudziło dyskusję hasło "obgryzanie paznokci". Jak więc widać - tematyka ważna, skoro Pan Profesor wymusił umieszczenie tego hasła w słowniku.

Metody jednolitej nie znam, ale najczęściej pomaga zajęcie czymś dłoni (piłeczka, długopis do pstrykania, gumka do pstrykania na przegubie) albo zabezpieczenie "naparstkami" palców..Czasami trafia do przekonania pokazanie pod mikroskopem tych różnych zarazków, które są pod paznokciami..



Temat: Próba ustalenie definicji "gry komputerowej"


Dodatkowo chciałem się spytać, kto jest autorem cech gier:
"Uważa się, że gry posiadają następujące cechy: bezinteresowność; dobrowolność; odrębność i ograniczoność w czasie i przestrzeni; podporządkowanie ograniczającym regułom; intensywność i energiczność; powtarzalność; charakter rywalizacyjny; świadomość, że to co się dzieje, jest tylko na niby".


Definicji gry, zabawy, symulacji i innych powiązanych terminów jest wiele – wystarczy wziąć do ręki jakikolwiek słownik filozoficzny.

Z innych znanych mi definicji (lub takich, o których słyszałem od samego Autora) prof. Wincenty Okoń (Członek Honorowy PTBG) proponuje własne w ‘Nowym słowniku pedagogicznym’ swego autorstwa, a jeszcze wcześniejsze są autorstwa Pana Wojciecha Pijanowskiego (również członka PTBG i swego czasu 'ucznia' - magistranta prof. Okonia), który był gościem naszej ostatniej konferencji. Mam nadzieję, że spotkamy się również w listopadzie tego roku.





Temat: teoretyczne podstawy wiedzy o AK - samopomoc
przepisuję to, co w moich notatkach było:

Na UW - animacja w dziedzinie kultury, to przede wszystkim oddziaływanie na środowisko lokalne, integracja społeczna. Środowisko lokalne to wielki potencjał kulturotwórczy a zarazem delikatna tkanka społeczna

Działanie animacyjne a wychowawcze - pierwsze ma szybszy efekt, drugie bardziej długotrwały; oba ukierunkowane są na zmianę jednostki, kształtowanie charakteru przez aktywny udział

Animacja (kompilacja różnych myśli z zajęć na podstawie definicji ze słownika pedagogicznego) = aktywizacja, motywowanie, działanie, pobudzanie, ożywianie, stymulacja rozwoju, antycypacja, inspirowanie, integracja; praca z człowiekiem w świecie kultury; aktywizowanie do pewnych możliwości




Temat: Wywiady i artykuły ogólne
W najnowszym (dziesiątym) wydaniu "Słownika pedagogicznego"Prof. Wincentego Okonia na str. 317 można znaleźć hasło "Polskie Towarzystwo Badania Gier" wraz z informacją o Towarzystwie.

Sam Autor w ubiegłym roku zaszczycił nas zaproszeniem do nadesłania opisu hasła PTBG oraz wyrażeniem zgody na przyjęcie tytułu Honorowego Członka towarzystwa.



Temat: ZAGADNIENIA NA EGZAMIN
Tylko tyle znalazłem Jeszcze poszukam

TUTOR – (łac. Tutor – obrońca, opiekun), wychowawca paroosobowej grupy uczniów lub studentów w anglosaskich kolegiach i uniwersytetach, sprawujący opiekę nad tokiem studiów oraz codziennym zachowaniem swoich podopiecznych w szkole i poza nią. (tyle znalazłem w słowniku pedagogicznym)

Tutoring rówieśniczy.
– relacja rówieśnik ekspert – rówieśnik nowicjusz
– korzyści odnoszą obydwaj uczestnicy interakcji ale pod pewnymi warunkami (strategie analogiczne)
– tutor musi posiadać pełne zrozumienie problemu
– tutor nie może ograniczać aktywności uczącego się

Zasady i czynniki skutecznego tutoringu.
Czynniki:
1. Zdolność dostrajania się tutora do potrzeb dziecka
2. Indywidualne zdolności dziecka do korzystania z pomocy tutora – potencjał rozwojowy, wiek
3. Rodzaj relacji między tutorem i dzieckiem
Zasady:
– elastyczność – zwiększanie zakresu pomocy, gdy dziecko zaczyna napotykać na problemy,
– zmniejszenie zakresu pomocy i usuwanie się na dalszy plan, gdy dziecko zaczyna sobie radzić samo,
– zakończenie zadania zawsze powinno należeć do dziecka.




Temat: Wasze ulubione(ukochane) książki
Ukochanych książek nie mam, ale mam ulubione:
Michał Heller: "Kosmiczna przygoda człowieka mądrego" - popularno-naukowa o astronomii i kosmologii,
seria Karola Bunscha: "Opowieści piastowskie" - powieść historyczna,
Charles Seife: "Zero - niebezpieczna idea" - o matematyce,
Witold Pronobis: "Polska i świat w XX wieku" - historia.
Należy też wspomnieć o księgach najważniejszych, które używam niemal codziennie:
- Encyklopedia popularna PWN,
- Atlas Świata,
- Kronika Ludzkości,
- Słownik Języka Polskiego,
- Słownik polsko-angielski i angielsko-polski,
- Słownik mitów i tradycji kultury Kopalińskiego.
Ogólnie preferuję wydawnictwa sprawdzone, tj. PWN, Wiedza Powszechna, Szkolne i Pedagogiczne lub książki, które są zatwierdzone przez Ministerstwo Edukacji. Książki wydawnictw o ukierunkowanych ideologiach staram się obchodzić szerokim łukiem. Nie znoszę propagandy.
Jeżeli zaś chodzi o książki naukowe i popularno-naukowe mogą to być już wydawnictwa różne, np. Znak, Editions-Spotkania czy też Amber.

Jako miłośnik starych gier wspomnę też jeszcze o ulubionym starym miesięczniku o grach: Secret Service. Mam mnóstwo starych numerów (od 1993 do 1997) i czasem do nich zaglądam.



Temat: słownik holendersko-polski


Lesio5 typed:

| Przeczytaj dokladnie wyzej zacytowany link, to zobaczysz czym sie
| rózni holenderski od niderlandzkiego.

Nie ma jezyka holenderskiego. Tak twierdzi Encyklopedia, MSZ, wszystkie
wydzialy lingwistyczne na uniwersytetach. Kooniec.
Ale Ty wiesz lepiej. Twoj problem EOT.


Niezależnie czy język holenderski istnieje czy nie, takowy słownik został
wydany (Mały słownik holendersko-polski i polsko-holenderski, który jest
dostępny w Bibliotece Pedagogicznej w Warszawie), a ESKK
prowadzi kurs języka holederskiego dla początkujących.

pl





Temat: gdzie naprawić komputer ?
Zdecydanie "Panie szyderco"


Zalecam słownik wyrazów obcych Zanim zacznie się dyskusje trzeba obeznac się z tematem, aby nie zostać ośmieszonym ;P

Więc spróbujmy się dowiedzieć, co to takiego dyslekcja (moje skojarzenia - coś nie tak z lekcjami było;). Przy okazji zobaczymy, któż się ośmieszył

http://portalwiedzy.onet....ll&ch=1&x=0&y=0



Wyniki wyszukiwania: dyslekcja

nie znaleziono słowa: dyslekcja


ups...



najbliższe hasła według wzorca: dyslek*
słownik wyrazów obcych

dysleksja (Europa)
(dys- + łc. legere ‘czytać’ od gr. légein ‘mówić, recytować to, co zapisane’, które tylko w złożeniach w znaczeniu ‘czytać’ np. epilélein) med., psych. zaburzenie umiejętności czytania nawet prostych zdań, spowodowane zmianami w ośrodkowym układzie nerwowym; czasem towarzyszy jej zobacz dysgrafia; aleksja wzrokowa.
słownik jęz. polskiego

dysleksja (Wilga)
rz. ż IIa, blm, psych. med. ‘trudności w nauce czytania spowodowane po części czynnikami dziedzicznymi, po części emocjonalnymi i pedagogicznymi’



pozdrawiam
Złośnik



Temat: moze juz sie nikt nie obrazi ? :)
W poprzednim odcinku PILKA pisał:

[cut]

:-))


 Sorry za jakies bledy ale jestem dyslektykiem :)


Ale chodziłeś na takie spotkania w w poradni psychologiczno pedagogicznej?
Tam CI powiini powiedzieć że każdy teks który piszesz w domu powinnieneś
pisać z słownikiem ortograficznym (ja mam taki A4 różowy dostałem na
gwiazdke). Zresztą sama dyslekcja to ogólne problemy z czytaniem, problemy
z poprawną(ortograficzną) pisownią to dysortografia (tak, tam też o tym
mówią). Całkiem nie rozumiem już tego:
X-Newsreader: Microsoft Outlook Express 6.00.2800.1106
Czyżbyś nie umiał sobie słownika uruchomić do sprawdzania pisowni?
Przecież on działa że tak się wyraże "defaultowo" AFAIR
Z góry odpowiem na mogące przytoczyć się pytania.
Tak, mam dysgrafie i dysortografie.
Tak, chodziłem do specjalistycznej poradni na zajęcia z ćwiczeniami.
Tak, mam na to papier, mogę zeskanować i pokazać :P
Było to ładnych parę lat temu, chyba sześć, we wczesnych klsach szkoły
średniej.

        pozdrawiam Marek.





Temat: Imprezka w Hyde Park *heeep* ;-)

Kto stawia jeszcze na ciałka pedagogiczne????? Obstawiamy Panowie, Panie

Hehe, Żuberek ma pewną przewagę, bo walka będzie na jego boisku, a więc znanym terenie, ale ciałka pedagogiczne z Dolnego Śląska mają przewagę liczebną 3:1

PS: Hehe, m...k teraz pewnie w słowniku szuka, co to abstynent, bo sam też raczej bez zrozumienia używa tego słowa




Temat: Resublimacja vs. desublimacja


I sa to logiczne definicje i poprawne.
Zdziwilem sie mocno, jak w "Ilustrowanej Encyklopedii dla Wszystkich,
Chemia" WNT 1990 haslem
r e s u b l i m a c j a
okresla proces odwrotny do sublimacji.
Najwidoczniej w polskiej literaturze ktoś kiedyś chlapnął literówkę
(innych encyklopedii i slowników jak na razie nie pregladnąłem:)


A co powiecie na kolejne źródło, współautorstwa k. Pazdro
Jadwiga Sobczak, Krzysztof M. Pazdro, Zofia Dobkowska, Słownik szkolny.
Chemia. Wydawnictwa Szkolne i Pedagogiczne,  Warszawa, 1993 r., Wydanie
pierwsze, str. 83.
Tam również występuje desublimacja jaki nazwa zwyczajowa resublimacji. No i
ewidentnie nie jest to już literówka, a autor nie jest pierwszym z brzegu...





Temat: Błąd językowy jako źródło komizmu. Może masz jakaś sugestie?
Tu masz część bibliografii
Literatura przedmiotu

1. Komitet redakcyjny pod przewodnictwem prof. Dr hab. Andrzeja Z. Makowieckiego. Encyklopedia szkolna. Literatura i nauka o języku. Warszawa. Wydawnictwo szkole i pedagogiczne, 1995, hasło: błąd językowy, komizm, norma językowa, poprawność językowa.
2. Kochański, Witold. Klebanowska, Barbara. Markowski, Andrzej. O dobrej i złej polszczyźnie. Warszawa. Wiedza Powszechna, 1987. s. 10-11
3. Malczewski, Jan. Słownik szkolny. Nauka o języku. Warszawa. Wydawnictwa szkolne i pedagogiczne, 1990, hasło: błąd językowy.
4. Strona internetowa: http://pl.wikipedia.org/wiki/Komizm, hasło: komizm. (10.10.2007)



Temat: poprawna polszczyzna
Jeśli ktoś ma dysleksję lub dysortografię to rozumiem, że robi błędy.
Niestety z doświadczenia (pedagogicznego) wiem, że wielu rodziców kombinuje, aby zdobyć dla dziecka takie zaświadczenie, żeby "miało lżej w szkole". Chore.

Natomiast nic nie tłumaczy zwykłego nieuctwa!

Bez urazy, ale kilka osób na forum robi takie "byki", że aż mnie mierzi, żeby poprawiać (ale tego nie robię ).
Osobiście jeśli nie jestem pewna pisowni jakiegoś słowa sprawdzam to w słowniku (polecam słownik on-line : http://so.pwn.pl/ ).
Nie jestem jakaś przewrażliwiona i co innego zwykła literówka a co innego np. "włanczam", "nie wiele", "druchna", itp. "kwiatki".



Temat: Nowy regulamin - dyskusja

[Z bemik zgadzam sie w calej rozciaglosci
Oprocz tego, ze exa ma racje co do bledow ort. Jak sie zdazy raz na jakichs czas to no zdaza sie ale jak ktos notorycznie pisze jóż to takie bledy rozpraszaja i przeszkadzaja w czytaniu.

O, przepraszam, Zenobiusie, ja się polskiego nauczyłam w podeszłym wieku lat 15, i konsekwentnie pisałam "jóż" przez całe studia
Pozwolę sobie jednak bronic prawa dyslektyków czy nieletnich, a nawet leciwych do robienia błędów ortograficznych - nie wynikają one bynajmniej z braku szacunku do rozmówców, tylko w najlepszym wypadku z niewiedzy, w najgorszym zaś z fizjologicznej niemożności. Takiemu np. dyslektykowi słownik nic nie da, bo on, mówiąc w dużym uproszczeniu, widzi literki "niepokolei". A jest ich w społeczeństwie 12-15%, co oznacza, że więcej niż 1 na 10 forumowiczów pisze źle (1 na 20 zaś koszmarnie) i nic tego nie zmieni, a już szczególnie zapis w regulaminie.
Już poza tym widze człowieka, któremu się życie wali a jelita uszami wychodzą, wertującego słownik, żeby broń boże nie urazić szanownego grona pisząc "zdarzy" przez "ż"...
Może już lepiej nie umieszczajcie takich kwiatków w regulaminie, tylko umówicie się, że jak na każdym forum, notorycznym błędomaniakom będziecie zwracać uwagę. To znacznie bardziej pedagogiczne, szczególnie w stosunku do milusińskich nieletnich. Można nawet ten obowiązek zwalić na moderatorów



Temat: Doskonałość kapłańska

Nie jest prawdą, że tylko od nas zależy, jak wpłynie na nas spotkanie z drugim człowiekiem. To jest slogan poprawny być może pedagogicznie, ale prawda o wzajemnych ludzkich relacjach jest bardziej złożona. Trzeba trochę poczytać: powiedzmy - książki innego księdza, Marka Dziewieckiego (właśnie zaczynają sie targi książki katolickiej, na których ks. Dziewiecki będzie miał spotkania z czytelnikami - warto pójść i porozmawiać z fachowcem, jest wszakże psychologiem ).
Nie insynuuj, Marleno, bezczelności komuś,kto pyta co sie stało z jego wpisem, ponieważ ma prawo (tak jak każdy bez względu na stan) być zdenerwowany, czuć sie dotknięty i pytać
Nie wszyscy zauważyli brak obecności ks. Jacka i nie wszyscy zorientowali sie , kto pod jego nieobecność moderuje forum. Dziękuję Ci za informację!!!!!!!!!!


moja wiadomość została skasowana więc powtórzę.

widzisz to co chcesz widzieć w mojej wypowiedzi. znam troszkę książki x. Marka Dziewieckiego. jeśli "obrzucisz" kogoś wyzwiskami to Ty masz wpływ na jego życie! nazwanie kogoś miotłą czyszczącą nie jest bezczelne? i nie chodzi o to kogo! po wejściu na forum od razu widać napis moderator i kto nim jest! nie trzeba wiedzieć, że ks. Jacka nie ma w parafii! nie wmawiaj mi proszę, że moja wypowiedź była o wszystkich użytkownikach forum! nic nie mówiłam na temat osób, które zadawały pytania! ja nikogo nie atakowałam. nigdy (za linki do słowników usłyszałam, że patrzę najpierw na błędy, a potem na człowieka itp. wniosek na podstawia czego?)



Temat: Szkoła i szkolnictwo
Bo to jest slip kwestia tego, że np ja nie chcę być odbierany jak pół mózg z upośledzeniem, który zamiast mózgu ma oświadczenie z poradni psychologiczno-pedagogicznej. A wiele problemu nie sprawia zainstalowanie durnego firefox'a który ma wstawiony słownik do środka...

Spider przeczytaj dokładnie dalsze posty...



Temat: ocena koncowa, Pedagogika, Pedagogika Pracy
Dziekuje za szybka odpowiedz. Chcialam jeszcze zapytac o tlumaczenie frazy " wydzial pedagogiczy" . Jak inaczej mozna zdefiniowac po angielsku ta fraze nie uzywajac slow -pedagogy i pedagogic. Niestety nikt w Angli nie rozpoznal zadnej z tych nazw. Slownik pokazuje poprawnosc tych slow ale obawiam sie ze to nie jest " codzienna nazwa" Jak inaczej mozna powiedziec ze jestem na wydziale pedagogicznym? I jeszcze pierwszy czon specjalizacji : Pedagogika pracy....... rowniez nie uzywajac slow wczsniej podanych przeze mnie.
Dziekuje.



Temat: Co myslicie o zakazie ubierania sie tak jak sie komuś podoba
co za błędy ortograficzne! BŻUCH i te sprawy! Kto cie dziecko polskiego uczy? Mam pomysł chyba nie do przebicia! POSKŁADAJMY SIE TEJ DZIEWCZYNIE NA SŁOWNIK ORTOGRAFICZNY , TO AŻ OCZY BOLĄ OD CZYTANIA! A co do ubierania to bło tak powiedziane na początku roku, ale jak widać nikt na to nie zwraca uwagi. Zresztą grono pedagogiczne i tak przekonało sie, że takie zakazy są bez sensu, bo skoro ktoś chce ubrać żółtą bluzke to i tak ja ubierze. Temat uważam za bardzo 'przeterminowany'!




Temat: ZA i języki obce.
Ja nie mam trudności z językiem angielskim. Zawsze mam z niego piątkę na koniec. Zawdzięczam to głównie temu, że jak potrzebuję coś przeczytać z Internetu, co jest napisane po angielsku to korzyztam ze słownika i dzięki temu poznałem dużo słówek. Zrozumienie gramatyki angielskiej przychodzi mi z łatwością. Natomiast mam problem z rozumieniem ze słuchu. Jak nauczyciel puszcza tekst nagrany na kasecie to wtedy praktycznie nic z niego nie rozumiem. Wszystkie słowa mi się zlewają i słyszę je jakoś niewyraźnie. Laryngolog stwierdziła, że wynika to z zaburzenia kojarzenia bodźców w mózgu tzn. bodźce do mnie dochodzą, ale ja ich nie kojarzę i przez to nie zawsze wiem jakie to są bodźce. W poradni psychologiczno-pedagogicznej pani psycholog stwierdziła, że raczej to wynika z niewyćwiczenia rozumienia ze słuchu, że jest to dla każdego trudne. Z angielskim nie mam problemów, ale mam problemy z językiem niemieckim. Wynikają one z tego, że nei chce mi się uczyć tego języka, bo wydaje mi się nieprzydatny i od początku się go nie uczyłem. Teraz mam duże braki, ale i tak udaje mi się chociaż 3 na koniec zawsze uzyskać. Angielski jest jedynym przedmiotem, którego się nie boję na maturze.



Temat: Ziemii




| W najnowych słownikach jest już odmiana wyłącznie "ziemi", "Ziemi".

| Nie już, a jeszcze.

Jak to jeszcze? Czyżby to nowy pomysł? Mój znajomy, starszy ode mnie
twierdzi (nie jest w tym odosobniony), że uczono go takiego rozróżnienia w
szkole. Jedna końcówka (nie pamiętam która!) miała dotyczyć ziemi w
rozumieniu gruntu, planety, druga miała dotyczyć ojczyzny, regionu, itp.


Pewien profesor, samodzielny pracownik naukowy instytutu pedagogiki
nienajgorszego polskiego uniwersytetu, na zajęciach dokształcających z
pedagogiki dla młodej kadry naukowo-pedagogicznej twierdził, że słowo
"nauka" ma w języku polskim inne znaczenie, gdy jest akcentowane na
pierwszą sylabę, a inne  gdy na drugą od końca.
Tenże wybitny humanista, zawędrował kiedyś przypadkiem do Oksfordu, skąd
wróciwszy opowiadał, że "college" to połączenie akademika ze stołówką.

Władysław





Temat: Bawić czy uczyć, czyli literatura do zadań specjalnych
Nie zgodzę się z Tobą, Dabliu. Pisarz ma przede wszystkim zainteresować, zafascynować swoją twórczością. "górszczyty" "górszczytami" a kawałek dobrej prozy to kawałek dobrej prozy. Postanowiłam razu pewnego douczyć się samodzielnie w kwestii kultury i wierzeń Słowian. Wypożyczyłam sobie książkę z miejskiej biblioteczki i radośnie powędrowałam z nią do domu. Książka okazała się opracowaniem naukowym. Nie rozumiałam sporej części terminów, którymi posługiwał się autor, było w niej mnóstwo odnośników do innej literatury na zasadzie "Xxx Yyy - termin taki a taki opisany tu i tu". Żeby zrozumieć tę książkę musiałabym przestudiować całą masę innych, lub prościej - zamiast kulturoznawstwa ukończyć słowianistykę.

Ależ się rozpisałam. A chciałam rzec tylko, że funkcja pedagogiczna książki fantasy/SF jest moim zdaniem mniej istotna niż funkcja rozrywkowa. A w zasadzie każdemu inna forma rozrywki odpowiada. Jeden lubi to robić ze słownikiem w łapie, inny preferuje książki, które tego nie wymagają.




Temat: Tanie mieszkanie w Tallinie
dzięki, ale ...hmmm - czy to jest po prostu akademik , czy jakieś biuro pośrednictwa dla studentów a może strona Akademii Pedagogicznej? Nie chciało mi się ślęczeć nad tym ze słownikiem i zrozumiałam tylko `uliopilased`

A jadę poza sezonem, więc chyba nie powinno być problemu...



Temat: 2 in 1
według mahiki jestem pyszałkiem i mam o sobie wysokie mniemanie...

według mnie samego natomiast posiadam... ewidentne zdolności pedagogiczne, gdyż potrafię ją skłonić do tego, by zajrzała do słownika ortograficznego oraz by zreflektowała się nad własną przekraczającą granice przyzwoitości wypowiedzią i wytarła ją z forum...

no jeśli na osobę o tak lubianej i wartościowej indywidualności - jak twierdzą koleżanki mahiki z tutejszego forum - udało mi się wywrzeć pozytywny wpływ, by rozwijała się jeszcze bardziej ku lepszemu... to musi to oznaczać, że reprezentuję sobą z pewnością duże walory wychowawcze i edukacyjne.

mam nadzieję, że stwierdzając ten oczywisty fakt nie zachowuję się jak pyszałek... - w końcu tak zwana fałszywa skromność, to NIE zaleta, bynajmniej...

p.s. to mój mały przyczynek do tego ciekawego tematu - chętnie wypowiedziałbym się szerzej, ale jakoś blokują mnie tutaj... pytania stawiane w odpowiedzi na... pytania...




Temat: Śmieci [wydzielone z Nasze strony internetowe]

Szczerze ruda? Tylko ne unoś się znowu, bo to jest po prostu moje zdanie i moje wrażenie, które jak piszesz każdy ma mieć prawo - wreszcie Twój post sprawiał wrażenie inteligentnego. Jesli ktoś pisze poprawnie to od razu ma sie wrażenie, że jest osoba w miarę inteligentną, choćby głosiła herezje.

Poza tym - to, ze jest to internet to nic nie znaczy. Poprawność pisowni świadczy o szacunku do adresata. Jesli nie szanujesz czytającego, nie wymagaj szacunku dla siebie, prosta zasada. Chyba powtarzają to wszystkie panie od polskiego na ziemi? Moja przynajmniej powtarzała. i miała świętą rację.


rozumiem to, ale naprawdę jakos niebardzo mam ochotę paprać się ze słownikami. nauki mam dosyć w szkole!
nie jestem lujem ani kimś, kto pisze tak specjalnie. po prostu tak mam i dlatego polonistka kazała mi wręcz iśc na te paskudne badania!
no i wyszło... dysfunkcja z pedagogicznego punktu widzenia

dzięki za te słowa. cieszy mnie fakt, że mój post ci sie podobał

ci, którzy mnie znają, wiedzą, że nienawidzę jeździć po ludziach, ale bronię zawsze swoich racji do upadłego. może wydać się to głupie, ale jak mi się coś nie podoba, to nieważne czy to nauczyciel, czy nie, zawsze powiem, że mi to nie leży. moja wychowawczyni to rozumie i ludzie też.

i nikogo to nierazi w oczy. jestem asertywna i tyle.



Temat: "Czarna polewka"
moje koleżanki dostają np. za szóstkę 10 zł
za piątke 7 zł i td. a za jedynką muszą oddać np. 10 zł.

Bardzo mi się to nie podoba moim zdaniem człowiek uczy sie nie dla ocen, ale dla samego siebie, żeby wiedzieć, by czuc sie mądrzejszym i by mieć własne zdanie na jak najwięcej tematów. Oceny też są ważne bo to one przepuszczają cię na następne stopnie wiedzy i motywują- zreszą dzięki nim wiesz ile umiesz. Nigdy nie ściągam- nie oszukuję samej siebie. Myślę, że wszyscy którzy mnie znaja potwierdzą, żę tak własnie myslę i stosuję w praktyce.

Co roku końcże światectwem z wyróznieniem. Moi rodzice nigdy nie wiedzą jakie mam oceny. Mama nie dopytuje sie często (choć oczywiście czasmi tak), a tata to wogóle nie ma pojęcia.

Jednak kiedy przynoszę świadectwo do domu- wszyscy się bardzo cieszą i na zasadzie bym się jeszcze więcej nauczyła dostaję dużo kisiążek. Są to zarówno słowniki czy mini- encyklopedie, ale także literatura młodzieżowa. Oczywiście zaraz biorę się za czytanie. Aha! Książki, które dostaje są zawsze z antykwariatu.

Wytłumaczyłam Ci Jedyna jak to wygląda u mnie w rodzinie. Mam nadzieję, że Twoja reakcja była jedynie wynikiem nie zrozumienia bądź nie w pełni zrozumienia sytuacji. Naprawdę w t o wierzę i na to liczę, gdyż jesteś osoba wykształconą, oczytaną i z doświadczeniem pedagogicznym . Chciałabym abys nie zostawiła tego bez komentarza.




Temat: potrzebuje programy edukacyjne i inne pomoce edukacyjne
potrzebuje programy i inne pomoce edukacyjne
chodzi mi głównie o naukę pisania i czytania, koordynacje ruchowo-wzrokową i percepcje, poprawę sprawności rąk i grafomotorykę nauczy prawidłowego pisania liter i łączenia ich w wyrazy
1 pisanie i czytanie
''klik uczy czytać''
''porusz umysł''
''sam czytam''
''potęga rozumu''
''język polski, czytam i pisze'' edurom
'' moje pierwsze abc'' "moje pierwsze 123"
książkę POPATRZ, DOTKNIJ, POWIEDZ. UCZYMY SIĘ CZYTAĆ I MÓW
Autor: DEMBIŃSKA MAŁGORZATA
Wydawnictwo: WYDAWNICTWA SZKOLNE I PEDAGOGICZNE S.A.

klocki logo

jeśli maci coś innego to napiszcie

2 nie wiem co ale od 4 kl do końca gimnazjum
napiszcie co macie
3 sztuka i muzyka
''słownik muzyki''
napiszcie co macie



Temat: KULKI DIABLO FORMULA 13
fajna dyskusja ;-)
Jak ja chodziłem do podstawówki to osoba z dysleksją trafiała sie jedna na pół miasta, teraz co druga osoba ma jak nie dysgrtafie czy dyslekcsję. Ale jak na mój gust raczej nie wynika to z jakiegoś problemu psycho-pedagogicznego :-) a z braku oczytania, lenistwa, a także totalnego olewactwa w czasie pisania postów.
Akurat sam mialem problemy z ortografią i wiem ze aby pisać poprawnie trzebea po prostu cholernie dużo cwiczyć oraz dużo czytać, a dziś jak słyszę ze moj kuzynek ma problem z dysgrafią a słownika na oczy nie widział to mnie smiech pusty ogarania :-)
sorry za off-topic ale jestem chory i nie mam co robić chętnie bym sie napił :-)



Temat: alkochol
Bartek SQ7BRH napisał(a):

[quote]Przepraszam.
Syn ma na tą okoliczność zaświadczenie od logopedy o dysortografi
na mnie w szkole po prostu mówili tuman.
[/quote]
Pozdrowienia dla syna radzacego sobie w zyciu.
Za moich czasow zaswiadczenie mogla wystawic jedynie poradnia
psychologiczno-pedagogiczna, ale mozliwe ze za Giertycha wystawia je
lekarz pierwszego kontaktu ;)

Tymi zlosliwosciami daze do: uzywaj slownika (niektore programy pocztowe
maja taki wbudowany).

--
Marek Witbrot

www.ecdis.pl



Temat: Gwiazda Polarna


"Slownik Astronomia" - Warszawa 1994, Wydawnictwo Szkolne i Pedagogiczne;
"Atlas Nieba 2000" - Warszawa 1991, PPWK;
"Niebo na dloni"


Ta krótka bibliografia skłoniła mnie zadania pytania:
Jakie książki astronomiczne uważacie za bezwzględnie warte posiadania?

"Niebo na dloni" jest faktycznie świetne.
"Atlas Nieba 2000" chyba jeden z najlepszych (najporęczniejszych)
jakie widziałem.
Co ciekawe obie te pozycje autorstwa naszych południowych sąsiadów.

Jakich innych książek nie powinno się ominąć zobaczywszy je
w księgarni/antykwariacie?





Temat: Gwiazda Polarna
----- Original Message -----

Newsgroups: pl.sci.kosmos
Sent: Monday, June 12, 2000 3:34 PM
Subject: Re: Książki (było: Re: Gwiazda Polarna)
[...]
Można prosić o podanie autorów? (szczególnie pierwszych dwóch pozycji,
trzecią
już posiadam)

| "Slownik Astronomia" - Warszawa 1994, Wydawnictwo Szkolne i
Pedagogiczne;

Malgorzata Krolikowska-Soltan, Tomasz Kwast, Andrzej Soltan, Magdalena
Skorczynska-Kozuchowska

| "Atlas Nieba 2000" - Warszawa 1991, PPWK;

bez czeskich literek: Oldrich Hlad, Frantisek Hovorka, Pavla Polechova,
Jitka Weiselova, tlumaczyl mgr Andrzej Magala

Pozdrawiam

Kamil





Temat: Gwiazda Polarna


| "Slownik Astronomia" - Warszawa 1994, Wydawnictwo Szkolne i
Pedagogiczne;

Malgorzata Krolikowska-Soltan, Tomasz Kwast, Andrzej Soltan, Magdalena
Skorczynska-Kozuchowska

| "Atlas Nieba 2000" - Warszawa 1991, PPWK;

bez czeskich literek: Oldrich Hlad, Frantisek Hovorka, Pavla Polechova,
Jitka Weiselova, tlumaczyl mgr Andrzej Magala


Dziękuję bardzo.
A tak przy okazji to czy ktoś orientuje się gdzie w Warszawie można kupić
książki astronomiczne. (np. te wymienione powyżej) W większości księgarni
"naukowych" znalazłem tylko wydawnictwa popularno - naukowe. Wszelkich
wzorów, obliczeń itp. ze świecą tam szukać... :-(





Temat: Import by AW 15


niebajka dla cyników.

cynizm
~~~~~~
filoz. doktryna starogreckiej szkoły filozoficznej, założonej przez
Antystenesa z Aten (V-IV w. p.n.e.), głosząca, że życie zgodne z naturą
jest najwyższą cnotą, a szczęście polega na ograniczeniu potrzeb
materialnych, postulująca uniezależnienie się człowieka od
konwencjonalnych norm religijnych, moralnych, obyczajowych, prawnych
i społecznych.
z gr. kynismós, od kynízo zachowuję się jak cynik
http://swo.pwn.pl/haslo.php?id=4864


Widzę, że odniosłem conajmniej jeden sukces pedagogiczny...
Nauczyłem Robala sprawdzać w słowniku wyrazy,
których znaczenia nie jest pewny :-) Brawo studencie!





Temat: o dwóch takich co nocą w zbożu robią takie obrazki
Witam!


| Półmetalem.

"Półmetal" to jakaś nowa terminologia? :)
Półprzewodnik, to słyszałem...


"Słownik szkolny - Chemia", Wydawnictwa Szkolne i Pedagogiczne, Warszawa
1993, strona 172. :)

Pozdrawiam,
K.





Temat: PL/EN: Lekcja wychowcza


| Witam serdecznie,

| Czy bylibyscie uprzejmi podpowiedziec mi, jak przetlumaczyc na
angielski
'le
| kcje wychowcza'.

| Z gory dziekuje za odpowiedz i pozdrawiam

| Ula

| Też chciałabym to wiedzieć. Za moich czasów to było 'weekly class
meeting'.
| Zmieniło sę cos w międzyczasie?

| Jasia

| --

Dziekuje za odpowiedz.
Po konsultacji z googlem dochodze do tego samego wniosku.

Ula


Wiem, że to twórczość, ale może:
teacher guidance period/class

"Pięciojęzyczny słownik terminów pedagogicznych" Ossolineum 1990 podaje
"tutorial lesson", ale to chyba taka sama twórczość jak moja.

#:-)
gps
Paweł





Temat: JEŚLI KTOŚ CHCE TYLKO ZAPYTAĆ, A NIE KUPIĆ PREZENTACJĘ.

Witam mam taki temat jak w temacie prosze o pomoc w napisaniu wstepu bo nie wiem jak sie zabrac do tego moja bibliografia

I. Literatura podmiotu:

1. Goethe Johann Wolfgang, Król Olszyn, [w:] Literatura. Romantyzm, Makowski Stanisław, Wydawnictwa Szkolne i Pedagogiczne, Warszawa 1993, ISBN 83-02-04086-X.
2. Krasiński Zygmunt, Nie-Boska komedia, Zielona Sowa, Kraków 2006,
ISBN 83-7389-675-9
3. Mickiewicz Adam, Dziady II, [w:] Dziady, Zielona sowa, Kraków 2005, ISBN 83-7389-682-1
4. Dickens Charles, Opowieść wigilijna, Siedmioróg, Wrocław 1999,
ISBN 83-7162-486-7
5. Mickiewicz Adam, Romantyczność, [w:] Ballady i romanse, Zielona Sowa,
Kraków 2005, ISBN 83-7389-834-4

II. Literatura przedmiotu

1. Zjawy-upiory-wampiry, [w:] Drabarek Barbara, Jacek Falkowski, Izabella
Rowinska, Szkolny słownik motywów literackich, KRAM, Warszawa 1998,
ISBN 83-86075-72-4
2. Janion Maria, Twórczość, 1984, nr. 12, str 59-70
3. Kowalczykowa Alina, Romantyczne zaświaty, [w:] Problemy polskiego romantyzmu, red. Żmigrodzka Maria, Zakład Narodowy im. Ossolińskich, Wrocław 1974


Witam
Gotowego wstępu Ci nie napiszę ale moge zaproponować być wyjaśniała czym są te zjawy i mary itd. Kiedy sie je spotyka i jak widzieli je w różnych epokach. Czego były symbolem



Temat: naukowe
witam wszystkich
tlumacze wlasnie dokument na jezyk wloski
i zastopowaly mnie dwa slowa:
-andragogika
-pedeutologia

jest to galaz wiedzy pedagogicznej.
Moze ktos sie spotkal z tlumaczeniem tych slow , nawet na jezyk angielski ,
bo ja przewertowalem slowniki i nic.





Temat: naukowe


| -andragogika
| jest to galaz wiedzy pedagogicznej.

| Nie jest!
| Pedagogika to specjalność "kształcenia dzieci" (paidos - dziecko).

Ale też paideutes - wychowawca, nauczyciel; od paideuein - wychowywać,
kształcić; a po polsku pedagogika to "teoria wychowania i nauczania;
świadoma i celowa działalność wychowawcza" (Kopaliński). Czyli nie tylko
dzieci.


No tak, dzisiaj już też. Wycofuję swój wykrzyknik.

U źródła było jednak przede wszystkim 'dziecko':

    -PED(A)-, -PEDO-, PAJDO-: w złożeniach: dziecko; potomek, latorośl.
    pedagog: nauczyciel, wychowawca; teoretyk nauczania i wychowania.

    Etym. - gr. pais dpn. paidos 'dziecko; chłopiec';
    paidagogos 'niewolnik opiekujący się dziećmi swego pana
    i odprowadzający je do szkoły';
    agogos 'kierownik; przewodnik' z agein, (...)

www.slownik-online.pl/kopalinski/a8400b2880ae269ec125657b00764614.php
[powyrzucałem gr. akcenty, żeby mi się na Unicode nie przerobiło]

Maciek





Temat: materialy
Witam

Moim niepedagogicznym zdaniem Artur powinien więcej czasu poświęcać na
przyswajanie wiedzy i zdobywanie praktycznego doświadczenia, a nie na
bezsensowne tłumaczenia tego co może być już gdzieś przetłumaczone.

Wobec powyższego postaram sie zorganizować jakieś materiały z zakresu
GIS i produktów firmy ESRI.

TM


Szanowny Kolego!

Piszesz, ze szukasz materialow  do swojej pracy magisterskiej
na temat GIS, ARC/INFO, MapInfo, ARCView w polskiej wersji jezykowej
ARC/INFO, MapInfo, ARCView.

Jako byly pedagog w zakresie geodezji i  fotogrammetrii uwazam, ze cala
rzecz
polega na tym, zebys takie materialy poszukal sobie sam. Kandydat na
magistra
powinien wykazac sie rowniez umiejetnoscia poszukiwania odpowiednich
materialow. Jezeli nie ma ich w jezyku polski, skorzystaj ze slownika i
tlumacz. Wyjdzie to rowniez na korzysc.
Nie idz na latwizne!

Zycze powodzenia i przesylam pozdrowienia
Zofia Janiszewska
Edmonton, Kanada






Temat: Gwiazda Polarna
Witam,

"Slownik Astronomia" - Warszawa 1994, Wydawnictwo Szkolne i Pedagogiczne;
"Atlas Nieba 2000" - Warszawa 1991, PPWK;
+
"Niebo na dloni"

mitologicznym aspekcie sprawy tego gwiazdozbioru.

A tak wogole to gwiazda polarna jest gwiazda zmienna - cefeida tzn. w
skrocie jej warstwy powierzchniowe rownomiernie (radialnie) pulsuja, cos na
ksztalt wahadla matematycznego.

Beta UMi - bo takie jest skrotowe oznaczenie Ursa Minor z laciny Mala
Niedzwiedzica - ma nazwe Kochab. Jest tam kilka slabszych gwiazdek. W
przeszlosci NPS - North Polar System - gwiazdki naokolo G.Polarnej sluzyl
jako wzorzec wizulany i fotograficzny przy porownywaniu jasnosci, teraz tego
juz sie nie robi.

Pozdrawiam

Kamil


<<EMET:| [ 06. 05 ]

Zapytuję uprzejmie, gdzie mógłbym znaleźć maksymalnie dużo
materiału na temat Gwiazdy Polarnej i Gwiazdozbioru,
do którego owa przynależy?
Interesują mnie zwłaszcza książki.

Pozdrawiam grupę  --  EMET






Temat: POJECIA!!!!
Wiedza
Antywiedza
Deformacja poznawcza
Reprezentacja poznawcza
Wiedza potoczna
Stereotyp
Światopogląd
Świadomość społeczna

Wiedza filozoficzna
Filozofia
System filozoficzny
Ontologia
Epistenmogia
Aksjologia

Wiedza teologiczna
Teologia
Wiedza naukowa
Rewolucja przemysłowa
Rewolucja informatyczna

Socjalizacja
Kulturacja
Akulturacja
Inkulturacja
Kształcenie
Wychowanie
Indoktrynacja

Nauka
Teoria
Humanizm
Oświecieniowa idea postępu
Laicyzacja
Sekularyzacja
Ateizacja

Dyscyplinaryzacja
Instytucjonalizacja
Neohumanizm

Kryzys
Edukacja

Pedagogika
Pedagogia
Doktryna pedagogiczna

Hominizacja
Kształcenie i humanizacja
Wychowanie i jurdyfikacja
Inkulturacja i personalizacja
Socjalizacja
Polityzacja, biurokracja, profesjonalizacja
Kolektywizacja
Nacjonalizacja
Etatyzacja
Globalizacja

te ostatnie 10 pojęć to tzw. dekader
regułek nie ma w słowniku pani profesor, tylko podawała je na wykładach
http://wyslijto.pl/plik/h4g2cdrac9 <- oto wykład (sorry za bazgroły)



Temat: Żona przewodniczącegogo Rady powiatu zatrudniona niezgodnie
Zgredzie ja nie odnoszę się to twojego tekstu i wyrazu interlokutor, którego całą sobotę i pół niedzieli zapewne szukałeś w słowniku.(niektórzy mądrych muszą udawać w taki sposób)Nie dyskutujmy o mojej skromnej osobie tylko o meritum sprawy(interpretacji ustawy tzw.antykorupcyjnej),którą z pewnoscią nie jest Gargamel.Jak chcesz podyskutować o Gargamelu to wrzuć nowy temat np.Kim jest Gargamel? i już
Atakujesz mnie już któryś raz i o to mi idzie! Pomimo wszystko nie mam do Ciebie urazu.

Savary odpowiem Ci odnośnie WPI niebawem.(dowalełem tylko Isiemu ,a raczej przedstawiłem trochę prawdy o nim . On atakuje Hańka a ja jego -przecież to takie proste.

BLAaa ja też szanuję decyzję wyborców, ale w tym wypadku wojewoda prowadzi rozgrywki polityczne( wojewoda nie zrobił nic w tej sprawie,bo jest z SLD tak samo jak "władza" w powiecie i tyle.Ciekawe kiedy pan wojewoda odda mieszkanie w Szczecinie z ,którego korzystał przez okres pełnienia funkcji wojewody-to się nazywa lewa lewica.Ciekawe ile osób oczekuje na mieszkanie w Szczecinie.-To jest to nieszczęście BLAaa.
Z jakiego ugrupowania jest wicewojewoda BLAaa?

Już niedługo dowiemy się ostatecznie co ustawodawca rozumiał pod pojęciem prowadzący działalność gospodarczą-sprawa poszła do MSWiA.

A Dziemba popełnia błądki bo np.przewodniczącym rady pedagogicznej z mocy ustawy jest dyrektor szkoły ,a nie jakaś pani nauczycielka czy rodzic jak pisał w swoim artykule.



Temat: tylko krytyka?
wojtekf gromi:


oraz szasta i swiechta sztandarem "wolnosci slowa"
by za chwile z gburowatej pozycji pouczac "panienki"
tekstami typu :
| Ta grupa ma w nazwie "poezja".Wysyłając tu tekst autor
| staje sie winnym uznania go za poezję.
| Nie "nauka pisania", nie "kącik
| złamanych serc",nie "chatka Puchatka".

podczas gdy sam urzadza dla siebie z grupy arenę dla
wypisow ze slownika wyrazow obcych ,
wlasnych westchnien , zalow , zakamuflowanych przesylow
podpinajac sie przy tem pod cudze posty.

Nie mam nic przeciw temu , owszem pochwalam ,
ale bez hipokryzji (bo wkurwia) , bez pouczen
i co najbardziej wstretne i nieznosne bez faryzejstwa
co belke widzi ... w cudzym oku "panienek".
OK?
OK


Wojtku, bardzo wzruszająco opisałeś swoje
(z rozterkami przy Herbercie włącznie)
zabiegi pedagogiczne wobec rozczulająco
małej (acz przecież Autonomicznej Osoby)
córeczki. Pamiętaj wszakże, że php to ani
Forum Dawania Świadectwa, ani miejsce dla
dzieci.

a_r

PS "Hipokryzja", "faryzejstwo" -- udanego urlopu,
   już Ci to kiedyś [por. archiwa] bliscy (choćby
   terytorialnie) znajomi radzili.





Temat: JEŚLI KTOŚ CHCE TYLKO ZAPYTAĆ, A NIE KUPIĆ PREZENTACJĘ.
Witam mam taki temat jak w temacie prosze o pomoc w napisaniu wstepu bo nie wiem jak sie zabrac do tego moja bibliografia

I. Literatura podmiotu:

1. Goethe Johann Wolfgang, Król Olszyn, [w:] Literatura. Romantyzm, Makowski Stanisław, Wydawnictwa Szkolne i Pedagogiczne, Warszawa 1993, ISBN 83-02-04086-X.
2. Krasiński Zygmunt, Nie-Boska komedia, Zielona Sowa, Kraków 2006,
ISBN 83-7389-675-9
3. Mickiewicz Adam, Dziady II, [w:] Dziady, Zielona sowa, Kraków 2005, ISBN 83-7389-682-1
4. Dickens Charles, Opowieść wigilijna, Siedmioróg, Wrocław 1999,
ISBN 83-7162-486-7
5. Mickiewicz Adam, Romantyczność, [w:] Ballady i romanse, Zielona Sowa,
Kraków 2005, ISBN 83-7389-834-4

II. Literatura przedmiotu

1. Zjawy-upiory-wampiry, [w:] Drabarek Barbara, Jacek Falkowski, Izabella
Rowinska, Szkolny słownik motywów literackich, KRAM, Warszawa 1998,
ISBN 83-86075-72-4
2. Janion Maria, Twórczość, 1984, nr. 12, str 59-70
3. Kowalczykowa Alina, Romantyczne zaświaty, [w:] Problemy polskiego romantyzmu, red. Żmigrodzka Maria, Zakład Narodowy im. Ossolińskich, Wrocław 1974



Temat: Humor
przyjacielowi opracowalismy pod jego nieobecnosc pedagogicznie go prostujacy slownik w Wordzie.
w opcjach autopoprawki dodalismy autokorekty takie jak

"prawica" na "ciemnogród" (z odmianami, tzn "prawicy" na ciemnogrodu" itp)
"tradycja" na "przesąd" (jw...)
"dobry" na "socjalistyczny"
"dom" na "unia europejska"
"narodowy" na "faszystowski"
"Kaczyński" na "homofob"
itd...

polecam, mysle ze to sie powinno przyjąc w szkolach.



Temat: Dalsza emisja serialu

napewno
Proponuję następnym razem zaglądnąć do słownika. Może być jakiś internetowy, oby działał.

"Na pewno" piszemy osobno. To się nawet rymuje więc łatwiej zapamiętać: Na pewno- osobno.

"Naprawdę" piszemy razem. Tutaj nie ma jakieś pedagogicznej rymowanki.



Temat: Dyslektycy w Erze


| Ja mam wy?sze i nie umiem pisa? mam nawet na to papier

Tak troche offtopicznie i bez zlosliwosci wobec Ciebie Pawle, ale mojego
wujka wnuczek tez jest dysortografem. Jak pewnie wiecie to mozna leczyc
(sa jakies cwiczenia), jednak wnuczek nie chcial chodzic sie leczyc, bo
koniecznie chcial papier zeby na maturze byc zwolnionym z
odpowiedzialnosci
za bledy ortograficzne. Pozdrawiam :) .


Dawniej było na to lekarstwo. Brał ojciec pasiora i jak parę razy wytrzepał
kurz z ubrania, to dysleksja z dysortografią mijała jak ręką odjął. Dzisiaj
jak ktoś jest leń albo (i) głąb, lub też  mamuśka wychowuje dzieci
"pedagogicznie" i "bezstresowo" to sobie wymyśla chorobę. Jakoś dziwnie
zwiększa nam się ilość chorych na powyższe w ostatnich czasach ...
Osobiście szlag mnie trafia, jak czytam niektóre teksty w sieci. Chociażby
się nauczyli korzystać ze słowników i autokorekty.





Temat: Wszędzie pełno anglicyzmów :-)


*, ** oczywiście mogę się mylić, ale założyłem, że "adiustować" pochodzi
od angielskiego "adjust", a "literalnie" od "literally", bo właśnie w
takich kontekstach zostały one użyte, gdy te wyrazy słyszałem/czytałem.


Slowo "literalnie" chyba juz jakis czas temu zadomowilo sie w polskim,
poniewaz znajduje sie juz w slowniku polsko-czeskim z 1973 r. wydanym
przez czeskie wydawnictwo SPN (Panstwowe Wydawnictwo Pedagogiczne). Tak
samo adiustowac i mityng.

Moze teraz tych slow zaczelo sie wiecej uzywac wlasnie ze zwrostem
znaczenia angielskiego w Polsce. Natomiast nieco mniej sie uzywa slow
rodzaju chozraszczot lub pieriestrojka.

Ludek





Temat: Wszędzie pełno anglicyzmów :-)


| *, ** oczywiście mogę się mylić, ale założyłem, że "adiustować" pochodzi
| od angielskiego "adjust", a "literalnie" od "literally", bo właśnie w
| takich kontekstach zostały one użyte, gdy te wyrazy słyszałem/czytałem.

Slowo "literalnie" chyba juz jakis czas temu zadomowilo sie w polskim,
poniewaz znajduje sie juz w slowniku polsko-czeskim z 1973 r. wydanym
przez czeskie wydawnictwo SPN (Panstwowe Wydawnictwo Pedagogiczne). Tak
samo adiustowac i mityng.


Na mityngi zaś chadzał Cezary Baryka u Żeromskiego w "Przedwiośniu".
Powieść wydana po raz pierwszy w 1925 roku.





Temat: hardlink again


Jeżeli grupa jest polska, to jak to nie związanych z nią?


Bo to grupa _po_polsku_ nie _o_języku_polskim_. Nie bądź bardziej miodkowy,
niż profesor Miodek.

Mnie z kolei wkurzają osoby wtykające wszędzie, gdzie się da terminologię
polską. Jestem chory i rzygać mi się chce jak muszę pracować na przykład w
spolszczonym środowisku zintegrowanym (typu Dev-C++) - wyjątkiem jest
polskie Logo, gdyż ma uzasadnienie pedagogiczne.

Każde środowisko ma swój przyjęty język, będący hybrydą języka natywnego
danej dziedzinie (na przykład angielski w przypadku informatyki) i języka
narodowego (polski w naszym przypadku) - to niezbyt precyzyjna
definicja "slangu".

Moim zdaniem zapożyczenia są często bardziej precyzyjne od odpowiedników
narodowych - weźmy jako przykład mój "post" i Twoją "wiadomość".
Rzeczownik "wiadomość" nie precyzuje typu przekazu (wiadomość poczty
elektronicznej, wiadomość grupy dyskusyjnej, wiadomość z komunikatora,

jednoznacznie określa medium jako "Usenet". Co do [SOLVED] jestem w stanie
się z Tobą zgodzić, choć termin ten mimo Twoich obiekcji jest popularny na
polskich forach.

I przy okazji - Twoje ulubione dwa słówka to kretyn i kretynizm. Staraj się
nie obrażać od razu wszystkich osób, na które rzucasz się z rozdziawionym
słownikiem. Ja nie obrażam Ciebie, proszę o podobną grzeczność z Twojej
strony.

Wiem, wiem, "nie karmić trolla". Ale z drugiej strony warto mieć takiego
Sumara do szczucia na "jush", "ktury", "poklikash" i "wżucić". W tym
miejscu ma we mnie dozgonnego sojusznika - mogę mu pożyczyć dodatkowy
słownik do rzucania się na tych obleśników. Uważam, że błędy ortograficzne
w sytuacji, gdy każdy praktycznie czytnik ma wbudowany słownik
ortograficzny jest kretynizmem ( (C) Sumar ). Dlatego mam wielki szacunek
dla Sumara za kontrolę językową (trochę mniejszy za epitety przy tym
używane) - niech tylko pamięta, że nadgorliwość jest gorsza od faszyzmu.





Temat: Zmieniamy nazwe bibliotece, a moze i innym instytucjom

nie pytaj o wykształcenie (bo chyba wszystkie mają wyższe )
tylko zapytaj kiedy ostatni raz były na jakimś szkoleniu

To jest zawód wymagający ciągłego dokształcania,
tak jak zmienia się rzeczywistość
ale jak kierownictwo to ma w 4 literach,
to dlaczego pracownicy by sie tym przejmowali
od roku obowiązuje nowa klasyfikacja UKD
(te śmieszne cyferki, wg których książki są układane)
do końca października tylko jedna osoba miała pojęcie o tych zmianach
o szkoleniu dla całej kadry nie było mowy
nie wspomnę, ze Słownik Języka Haseł Przedmiotowych
(pozwala Wam wyszukiwać książki w katalogach komputerowych po tematach i hasłach)
jest dla kilku osób całkiem obcy, mimo że obowiązuje od kilku lat


dokładnie. to prawda.

magnolia, co z tego, że kobiecina pokaże Ci dyplom ( choć wątpie, że wszystkie bibliotekarki w naszym miescie takowy posiadają...), jak nie potrafi Ci wskazać, gdzie się znajduje dana książka ---> a taki przypadek mialam w b- ce zamkowej, żeby było jasne.... i to się nazywa b- ka miejska... śmiech... co prawda ostatnio juz tej pozerki nie widywałam, moze ja zwolnili, ale jednak wstyd....

zresztą....sorry, ale porównanie jednak mam...wiem, że może nie do końca adekwatne, ale jednak, jak patrze na naszą B-kę uniwersytecką UWM, b- ke wojewódzką w Olsztynie, czy pedagogiczną, to poziomu b- tek w Ostródzie nie chce mi się w ogóle komentowac....
poziom trzyma jedynie pedagogiczna oraz b- ka LO Bażyńskiego, zamek według mnie cienizna, bynajmniej ja rzadko kiedy coś przydatnego tam znajduję... reszta... podlac i podpalić....

bibliotekarz musi być obcykany w tym, co ma na stanie, musi umiec doradzić, wskazac, pomóc, od tego do cholery jest.
jak ktoś troche po b- kach chodzi, to widzi, jest w stanie odróznić bibliotekarza z kwalifikacjami od pozera,
a ja spotkałam się raptem z kilkoma takimi osobami w naszym mieście...takimi, które chciałyby pomóc, wskazać, zainteresowac się czytelnikiem, że nie wspomnę UMIEĆ mu pomóc.....
a nie tylko ograniczać sie do regułki: karte proszę, jak sie pan/pani nazywa, moze pan/pani korzystać z ksiazki do takiego i takiego dnia, dziękuję, do widzenia, spierd....



Temat: Technika
... ale uściślimy co to znaczy:
praktyka-"całokształt społeczno-historycznej działalności materialnej ludzi w toku przekształcania przez nich i dostosowywania do ich potrzeb rzeczywistości przyrodniczej i społecznej: świadoma, celowa działalność ludzka", Słownik języka polskiego, t.II, s.908 Z którego roku jest ten słownik? Proszę jednak wziąć jeszcze pod uwagę inne znaczenia pojęcia 'praktyka' w takich kontekstach, jak na przykład: 'praktyka lekarska', 'praktyka pedagogiczna', 'praktyka metod programowania' itd.

Tutaj mówimy oczywiście o 'praktyce' w odniesieniu do zajęć z techniki, ale w edukacji jest wiele innych miejsc, gdzie pojawia się praktyka, praktyczne umiejętności. Kilka przykładów: uczeń poznaje wzory matematyczne i 'praktycznie' wykorzystuje je w różnych zadaniach, jeszcze bardziej tę 'praktyczność' wzorów widać na fizyce, a zajęcia z technologii informacyjnej są głównie poświęcone 'praktyce', nabywaniu praktycznych umiejętności posługiwania się komputerem i jego oprogramowaniem.

Cytat: Ten 'całkoształt' dostosowywania rzeczywistości przyrodniczej do ludzkich potrzeb (przetwarzania zasobów przyrody w sztuczny świat, w którym żyjemy) to nic innego jak technika. Oddziałując na wszystkie dziedziny naszego życia, kształtuje także naszą rzeczywistość społeczną i kulturową. Ale nie tylko technika ma taki wpływ, również technologia informacyjna, czemu jednak zaprzecza Pani w następnym swoim poście. Skąd więc ten cały światowy 'szum' wokół społeczeństwa informacyjnego i społeczeństwa opartego na wiedzy?
Cytat: Dlatego więc ZANIM przystępujemy do 'praktyki " (działania), powinniśmy POMYŚLEĆ i odpowiedziec sobie na pytania:CO zrobić? Z CZEGO zrobić? CZYM zrobić? JAK zrobić? żeby to było racjonalne. To elementarz tzw. myślenia technicznego. Jest ono na tyle uniwersalne, że - jak myślę- warto uczyć go gimnazjalistów. Dobrze, ale gdy już to wszystko wiemy, to może warto sprawdzić, ile ta nasza wiedza jest warta, czyli zastosować ją praktycznie. Jeśli zgodzi się z tym Pani, to może najlepszy rezultat osiagniemy wtedy, gdy połączy się tę część 'teoretyczną' z 'praktyczną' - i o tym właśnie piszę w swojej opinii projektu dr. W. Walata, który jest zamieszczony w dziale Materiały robocze. Tak właśnie wygląda kształcenie w zakresie technologii informacyjnej i informatyki w szkole.

Maciej M. Sysło



Temat: Kres Feliks W.
tak...zylam i bylam wtedy mlodziezą

i strajkowalismy i po dachach uciekalismy przed ZOMO. (doczytaj, bo nie chce mi sie tlumaczyc)... i nawet cos tam czytalismy- ale niekoniecznie Tolkiena- bo nikt nam nie napisal ze warto- bo wyobraz sobie nie bylo neta, i nikt nas nie chcial angielskiego nauczyc

cholera...nawet telefonow komorkowych nie bylo...w komorkach sie chowalismy by nas nie spalowano (patrz--> slownik jezyka polskiego-->komorka)

ale wracajac do Kresa i twoich dywagacji o nim...hmmm ...jak by ci to Uadnie ujac...
oki- we wprost: ja z nim wiele wieczorow spedzilam w tamtych czasach na rozmowach ( Mad: przy wodce tez )- i pamietam tak mniej wiecej co on wiedzial i co czytal... a to co Ci mowia znajomi... moze sie wstydza, ze te czasy jednak byly tak zupelnie inne? Nie takie hop do przodu i nie takie cywilizowane jak Wam sie wydaje ze teraz jestescie? ( w kazdym razie co-po-niektorzy)

Tak jak juz napisalam- po latach ludzie mitologizuja swoje zycie- bo sie nieraz wstydza- ja akurat na pewno nie- spytaj tych co mnie znaja
W tamtch czasach czytalo sie raczej gombrowicza... i rosyjskie opowiadania sf- bo takich bylo duzo- i... no jak to Uadnie okreslic? Nie mialy z czym konkurowac?

Wiec niekiedy - zbastuj decko w swoich osadach- nie daloby sie postrzec tworczosci Mickiewicza nie znajac romantyzmu i nie wiedzac jaka ideologia kierowali sie filomaci i filareci.
Nikt by nie zrozumial Norwida jakby nie znal jego tragicznego zycia...a dlaczego nikt podswiadomie nie lubi bajek Andersena? doczytaj troche o nim ...

dosc! babcia Nefra chce nadal walic glupa i byc tu wolno plasajacym i faflami zarzucajacym dogiem - bo taki spokoj byl ze wielki pies poczul sie swobodnie i emerytalnie- do ktorego-to - blogostanu chce powrocic

********* aaa...do bibliotek pedagogicznych mieli dostep tylko ci ktorzy mieli legitymacje - studenta nauk pedagogicznych albo nauczyciela- nie wiedziales? no ...bardzo mnie przykro...



Temat: COS SMIESZNEGO - albo i nie ...........
"Dzień dobry" po polsku: Skocz mi, ty...
Pierwszoklasiści powinni się uczyć języków obcych? Biorąc po uwagę przykład płynący z Norwegii... chyba nie.

Jak informuje Strona Organizacji Polonijnych w Norwegii jedna z tamtejszych szkół przyjęła szczytny projekt "Dni językowych". Dzięki wysiłkowi lingwistycznemu grona pedagogicznego mali Norwegowie mogli nauczyć się podstawowych zwrotów w najważniejszych językach świata. O dziwo znalazł się wśród nich też nasz rodzimy (sic!).

Pod czujnym okiem wymagających nauczycieli maluchy powtarzały więc z mozołem wszelkie wariacje na temat pospolitego "Dzień dobry". A kiedy już mniej lub bardziej je sobie przyswoiły nauczycielka pytała: Jak przywitacie się w Wielkiej Brytanii?

Dzieci (chóralnie): Good morning!

Nauczycielka: A jak powiecie we Francji?

Dzieci (chóralnie): Bonjour!

Nauczycielka: We Włoszech?

Dzieci (chóralnie): Buon giorno!

Nauczycielka: A jak się przywitacie w Polsce?

Dzieci (chóralnie): Skocz mi, ty ch...!

Nauczycielka: W Niemczech?

Dzieci (chóralnie): Guten Tag!

itd...

Zauważyliście coś niepokojącego?

Nie tylko wy. Zamieszanie wybuchło, gdy zdjęcie z "pouczającej" lekcji ukazało się na pierwszej stronie w gazecie "Hadeland". Nieszczęsna nauczycielka, która podzieliła się uczniami swoją (nie)wiedzą, tłumaczyła, że w rozwikłaniu lingwistycznych zagadek pomagała jej strona http://ikkepedia.org/wiki/Polen.

Tamto jakiś dowcipniś umieścił cały "słownik" polskich zwrotów grzecznościowych. Nie musimy chyba dodawać, że wstawione przez tłumacza-amatora odpowiedniki polskie zupełnie, ale to zupełnie nie odpowiadały rzeczywistości. Ale nauczycielka o tym nie wiedziała...

PS Kilka godzin po poruszeniu przez Interia.pl sprawy słownika "inaczej", podwórkowa polszczyzna została usunięta ze strony internetowej.




Temat: Edukacja dzieci cudzoziemców.
Podstawa prawna:
- ustawa o systemie oświaty z dnia 7 września 1991r./Dz. U. z 2004r. Nr 256 poz. 2572 ze zmianami/ art.94a ust. 1,art. 94a ust.2, art.94a ust.4
- ustawa o udzielaniu cudzoziemcom ochrony na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej z 13 czerwca 2003r. /Dz.U. z 2003r. Nr 83, pz. 758 ze zmianami/
- rozporządzenie Ministra Edukacji Narodowej z dnia 4 pażdziernika 2001r. w sprawie przyjmowania osób niebędących obywatelami polskimi do publicznych przedszkoli, szkół, zakładów kształcenia, placówek

Dzieci uchodźcze w szkole w Podkowie Leśnej uczą się już od 1994r. Były to większe /była Jugosławia/ lub mniejsze /Iran, Armenia/ grupy dzieci. Do szkoły uczęszczały dzieci z Somalii, Afganistanu, Chin, a obecnie uczęszcza grupa 38 dzieci, w większości narodowości czeczeńskiej.
Bardzo trudno określić ile dzieci z ośrodka dla cudzoziemców w Dębaku będzie uczęszczaćw nowym roku szkolnym do szkoły, gdyż jest to ośrodek recepcyjny, a także nie wiemy ile dzieci w wieku szkolnym przybędzie do nas. W tym roku wiosną określiliśmy, że będzie to 40 uczniów w Zespole Szkół w Podkowie Leśnej i 8 dzieci w oddziałe "O" w Miejskim Przedszkolu.Dzieci te zostały uwzględnione w subwencji oświatowej. Zorganizowane zostały dla nich dodatkowe zajęcia z języka polskiego w szkole.
Ośrodek zapewnia dzieciom zakup podręczników, wyprawkę na podstawowe przybory szkolne, opłaty za wycieczki związane z programem nauczania oraz ekwiwalent w kwocie 270 zł zamiast wyżywienia w ośrodku.
Urząd do Spraw Cudzoziemców zatrudnia także w każdym z 17 ośrodków nauczycieli języka polskiego. W Dębaku nauczycielka pracuje 15 godzin tygodniowo i w zakresie obowiązków ma naukę języka polskiego, odrabianie lekcji, wyrównywanie zaległości. W ośrodku znajdują się 2 sale lekcyjne. Jedna typowa klasa z telewizorem, video i wielofunkcyjnym radiem oraz sala z pomocami szkolnymi typu tablice, mapy, słowniki, rozmówki, zestaw audio/video, programy multimedialne oraz 2 stanowiska komputerowe.
16.10.207r w ośrodku dla cudzoziemców w Dębaku odbyło się spotkanie dyrekcji, rady pedagogicznej, pielęgniarki szkolnej z dyrekcją, pracownikiem zajmującym się oświatą, nauczycielką pracującą w Dębaku oraz rodzicami cudzoziemców. W ostatniej części zebrania uczestniczyły dzieci.
Spotkanie miało na celu wspólne zastanowienie się nad najważniejszym problemami : nauką, zachowaniem, współpracą z rodzicami, a także różnicami kulturowymi, które utrudniają wzajemne kontakty.
30.10.2007r odbędzie się konferencja na temat edukacji dzieci uchodźców zorganizowana przez Biuro Rzecznika Praw Dziecka i Urząd do Spraw Cudzoziemców, w której udział weźmie także dyrekcja Zespołu Szkół w Podkowie Leśnej.

Alicja Krzanowska




Temat: plotki

przeczytalam duzo wypowiedzi na temat szacownego grona pedagogicznego w zarkach jak to ladnie brzmi z tego co widze nic sie nie zmienilo liczylo sie i liczy nadal pochodzenie ucznia im lepsze tym lepsze notowania a jeszcze lepiej kiedy to jakas pani jest krewna ;matka , lub dobra kolezanka ,no zapomnialam o znajomych paniach prowadzace sklepy mlodziez ta ktora pochodzi z klasy nizszej nie jest glupia widzi i obserwuje jednak kochane panie potrafia pokazac i to dosc gdzie jest kogo miejsce .ktos napisal ze to nie jest prawda ze tylko zli uczniowie zle wypowiadaja sie na temat nauczycieli wyglada to tak ten ktory nie chcial sie uczyc olewal szkole i cala reszte ale byli uczniowie musieli bardzo duzo sie uczyc aby dostac 5 dzieci nauczycieli znajomych itp... duzo duzo mnie bo przeciez i tak byli lepsi od innych nie tylko w zarkach tak sie dzieje w miastach jest to samo .chwalimy sie ze poziom nauczania w polsce jest wysoki no i co z tego wynika nic w innych krajach o nizszym poziomie ludzie maja sie lepiej sa ludzie wyksztalceni sa uczeni sa pracownicy wykfalikowani -cczy gorsi chyba nie to my do tych glupich niewyuczonch narodow jedziemy prosic o prace z wyuczonym jezykiem angielskim takim pozal sie boze [panie z jezyka dobrze by bylo troche douczyc sie szkoda tracic pieniadze oczywiscie panstwowe na lekcje ktore nic nie daly i nie dadza]kochane nasze panie maja wielkie mniemanie o sobie nic pozatym kochana mlodziezy nic sie nigdy w tej szkole nie zmieni potrzeby uczniow zawsze beda na drugim planie najwazniejsze zeby nauczyciel dostal odpowiednia zaplate tzn wyplate za przekazanie wiedzy tylko szkoda ze ta wyplata nie jest proporcjonalna do ich wiedzy zycze wam aby szkoly i nauki byly takie jak na zachodzie '[/list]

Radziłbym zapoznać sie ze słownikiem języka polskiego.



Temat: SŁOWNIK PODRĘCZNY I UŻYTECZNY
kilka znanych wam haseł z dodatkowym ich tłumaczeniem

akademik coś pomiędzy hotelem robotniczym a knajpa

biblioteka symbol nowoczesności i duma uczelni>Ponieważ studenci niszczą ksiązki, dostęp do nich utrudnia katalog komputerowy <nie na naszym wydziale hahaha>. Jest tak skonstruowany, ze prędzej zrezygnujesz z poszukiwań, niż zrozumiesz o co w nim biega. A jak zrozumiesz okaże się, że książki i tak nie ma

czytelnia gdyby nie twardość stołów, można to uznać za miejsce najlepsze do drzemki na czas "okienka"

ćwiczenia niewiele różnią się od zajęć znanych z liceum, tyle tylko, że nie mowisz już "panie profesorze" tylko "panie magistrze"

dziekanat nie pali się! nie załatwisz dziś-przyjdź za 3 dni

egzaminkiedyś miał formę ustną: była to rozmowa dwóch inteligentnych osób, a jeżeli jedna z tych osób okazywała się głupcem, to druga zaierała indeks i wychodziła. Obecnie by nie dopuszczać do obnażania się intelektualnego przed studentem, wykładowcy preferuja formę pisemną

impreza po częstości imprezowania rozpoznaje się studenta pierwszego roku

indeks specjalny zeszycik do zbierania autografów sław naukowych, z którymi masz przyjemność> Podobno zagięcie ostatniej strony zabezpiecza przed wysiadką na pierwszym roku

internet uczelnia sama już wprowadza cenzurę internetową; jeżeli jakimś cudem uda Ci się dostać do sali komputerowej, to nie oznacza, że doczekasz się połączenia z jakąś stroną jeszcze w tym stuleciu

kolokwium nawa sprawdzianu, czyli pisemne potwierdzenie pedagogicznej niekompetencji prowadzącego zajęcia

NA RAZIE TYLE LUDZIKI w następnym odcinku ojczyzny-polszczyzny kolejnych kilka tłumaczeń z uczelnianego na nasze




Temat: "Muzykologia dla dzieci i młodzieży" G.Szarecka
Zamysł i cel tej książki jasno przez autorkę już na wstępie sformułowane (sam tytuł, nieco przekornie, to określa): ma to być kompendium podstawowych wiadomości o muzyce. Książka - wyrosła z doświadczeń wieloletniej praktyki pedagogicznej - przeznaczona jest głównie dla młodych osób uczących się słuchać muzyki na lekcjach w szkole; może także służyć pomocą nauczycielom. Autorka zna więc doskonale grono potencjalnych odbiorców - czytelników swojej pracy; wie jak donich mówić i do nich pisać, w jaki sposób im ten zasób wiedzy o muzyce - propedeutyki muzykologii - podać, przedstawić, przekazać: nie sposobem pedantycznie szkolnego wykładu, ale bardziej swobodnie - z rozmachem, fantazją, polotem, wdziękiem (co przejawia się już w niebanalnych tytułach części i rozdziałów). Podobnie nieszablonowe jest rzplanowanie materiału, "architektonika" książki, układ części: od części wstępnej - słownika podstawowych pojęć, poprzez część I tyczącą narodowego zakorzenienia muzyki; część II - dla kompozycji książki centralną - traktującą rzecz w aspekcie historii (z bardzo ładnie sformułowanymi tytułami); częśc III - odnoszącą się do szeroko pojętego romantyzmu; aż po wiek XX, potraktowany szeroko, akceptująco, bez uprzedzeń, miejscami wręcz entuzjastycznie.

Materiał treściowy książki jest duży, zakres tematów, kwestii, problemów szeroki, panoramiczny; świadczy już o tym spis treści, tytuły części, rozdziałów, podrozdziałów. Z tym, że kompendium tak pomyślane nie daje, bo dać nie może, bardziej gruntownej muzykologicznej wiedzy; intencją autorki jest bowiem naprowadzać, wypunktować, naświetalć i tym samym zaciekawiać; podbudowywać słuchaną muzykę niezbędnymi informacjami, podanymi jasno, przejżyście, rzeczowo, zarazem lekko i atrakcyjnie. I tym to sposobem podana książka zachęcać może także do dalszej uzupełniającej lektury. [Bohdan Pociej]

Osobiscie przeczytana ksiazka. Jesli chcecie sie troche o muzyce dowiedziec to polecam



Temat: małe sprostowanie
[quote="gość"]do "Kruszwiczaka", o ile nie powinno być Kruszwiczanina... Notka o festynie pewnie się jeszcze pojawi, nie niecierpliw się może jeszcze ujrzysz swe oblicze gdzies tam na zdjeciach... Co do redaktora, to ma rację, bo nalezy pisac o rzeczach kontrowersyjnych... Jeżeli nie odpowiada Tobie ten portal, to załóż swoja stronkę i cukruj burmistrzowi- może dostaniesz ciepłą posadkę... A co do Półwyspu to jest lepiej aniżeli przed rokiem, lecz mogłoby być o wiele lepiej, gdyby ta inwestycja do końca była dobrze przemyślana i zaprojektowana!!! Moje dzieci pytają się co to za UFO, patrząc na to koło na deptaku.... Z niecierpliwością czekam na dalsze artykuły... Pozdrawiam redaktora- tak trzymać!!!![/quote]

jeśli twoje kolego/panie komentarze tak wyglądaja to będę równie cyniczna -biedne te dzieci , ktore maja takiego tatusia, zamiast uczyć szacunku dla ludzkiej pracy utwierdzaj, je w przekonaniu , że to, co powstaje z pracy innych jest złe-bardzo pedagogiczne! Owszem może i należałoby pomyśleć o tym i zrobić to inaczej prawda jest taka , że zawsze ktos znajdzie dziure w całym.....więc juz nie komentuję .

I jeszcze jedno: odnośnie słowa"kruszwiczak", co tak cie mniemam wzburzyło -są dwa przyrostki najbardziej produktywne-ak i -anin w zakresie nazw rodzimych. Drugi z nich jest nacechowany stylistycznie, używany we wszystkich odmianach języka.Przyrostek -ak w zastosowaniu do nazw mieszkańców miast i dzielnic ma zabarwienie potoczne, co wcale nie oznacza , że jest niepoprawny. (np. Krakowiak i Poznaniak to jedyne poprawne formy nazw mieszkańców tych miast)-"Słownik poprawnej polszczyzny"pod red. Doroszewskiego

W przyszłości zamiast krytykować-SPRAWDŹ!!!!!!!!!!!!!
Pozdrawiam!



Temat: Bawić czy uczyć, czyli literatura do zadań specjalnych

Nie zgodzę się z Tobą, Dabliu. Pisarz ma przede wszystkim zainteresować, zafascynować swoją twórczością.
"górszczyty" "górszczytami" a kawałek dobrej prozy to kawałek dobrej prozy.
Postanowiłam razu pewnego douczyć się samodzielnie w kwestii kultury i wierzeń Słowian. Wypożyczyłam sobie książkę z miejskiej biblioteczki i radośnie powędrowałam z nią do domu. Książka okazała się opracowaniem naukowym. Nie rozumiałam sporej części terminów, którymi posługiwał się autor, było w niej mnóstwo odnośników do innej literatury na zasadzie "Xxx Yyy - termin taki a taki opisany tu i tu". Żeby zrozumieć tę książkę musiałabym przestudiować całą masę innych, lub prościej - zamiast kulturoznawstwa ukończyć słowianistykę.
Ależ się rozpisałam. A chciałam rzec tylko, że funkcja pedagogiczna książki fantasy/SF jest moim zdaniem mniej istotna niż funkcja rozrywkowa. A w zasadzie każdemu inna forma rozrywki odpowiada. Jeden lubi to robić ze słownikiem w łapie, inny preferuje książki, które tego nie wymagają.
Fantasy zaś i SF są gatunkami rozrywkowymi właśnie.
Niech mi ktoś wytłumaczy jak książka może ogłupiać? Ktoś stanie się głupszy od czytania?
Jeżeli tekst nie zostanie naszpikowany naukowymi zwrotami, już oznacza to, że jest głupi?
Cały czas próbuję wskazać, że w przypadku fantasy i SF najważniejsze jest to, czy książka została napisana w taki sposób, że wciąga.
Obowiązkiem autora jest sprawić, by czytelnika zainteresowały postacie występujące w opowieści i ich losy.Powinien sprawić, by czytelnik kochał dobrych bohaterów, a złych nienawidził.
Proponuję sprawdzić pozostałe punkty. Nic o nauce.


A kto tu tak na serio prawi o nauce? Czy użycie literackiego języka z kilkoma rzadziej używanymi wyrażeniami to jakaś nauka? Tak się składa, że literatura, nawet jeśli potraktować ją jako rozrywkę w najczystszej postaci (taśmowo produkowane broszurkowe książeczki do pociągu?), nadal jest rozrywką dla odbiorcy na jakimś poziomie intelektualnym. Na jakimś. Nie na żadnym. Jest to w dodatku odbiorca, który preferuje rozrywkę przekazywaną za pomocą słowa pisanego. Więc skoro już się podejmuje sięgnięcia po wolumin zadrukowany pismem, to chyba jasne, że powinien znać język, w którym próbuje czytać? Lub choćby wykazywać chęć poznawania tego języka? Z przyjemnością właśnie. Nie z bólem.

I na koniec: Pisarz, który stara się kierować swoje dzieła do przeciętnego obywatela, nie sprzeda ani jednej książki, ponieważ przeciętny obywatel, poza programem telewizyjnym i cenówkami w hipermarketach, nie czyta! Po książkę rzeczonego pisarza więc i tak nie sięgnie ;)




Temat: Dbajmy o język!

Uzytkownik popelnil trzy bledy interpunkcyjne, jedno powtorzenie i jeden ortograficzny, a to oznacza, ze za post otrzymuje ocene dostateczna minus. Uzytkownik Swiezu musi sie bardziej postarac, bo to oznacza, ze jest zaledwie dostatecznie dobry, zeby pisac na forum.
Rada pedagogiczna forum nie zadecydowala jeszcze, czy dopuszcza stosowanie w wypowiedziach tzw. usmieszkow, wiec jeszcze tym razem nie obnizylem za nie uzytkownikowi oceny. Obawiam sie jednak, ze gdyby uzytkownik napisal dluzszego posta, dostalby ocene co najwyzej mierna.
Pamietac nalezy, ze nie chcemy tutaj na forum ani dysortografow, dyslektykow i obibokow, ani osob ponizej przecietnej i ludzi niepowaznych, wiec jesli uzytkownik Swiezu na koniec semestru bedzie mial ocene nizsza niz dostateczna, bedzie sie musial z forum pozegnac na rok...

Wygrałeś
Ale to "na gdzieś na górze" to przeoczenie. Aha i ja już pisałem, że wcale nie jestem geniuszem ortografii, interpunkcji, itd. Nie powiesz mi jednak, że moje błędy rzucają się bardzo w oczy. Jednak nie używanie polskich znaków widać od razu. I głównie chodzi mi o takie sprawy. Również zaczynanie zdania z wielkiej litery, itp. A jeżeli chodzi o ortografię to jak już pisałem z pomocą przychodzą słowniki - bez niego to pewnie moje posty też by najlepiej nie wyglądały. Jednak jeżeli ktoś napisze posta w stylu:

siema. bylem tutaj wczoraj i widzialem ze jest fajnie. to forum mi sie baaaaaaardzo podoba. i WOGOLE bede na nim czesciej pisal ... bo fajnie jest ... :) :) :) i tak dalej co by tu pisac to juz nie wiem

.... ale wlasnie chodzi mi o takie posty ... :P

czesc.

to według mnie nie stosuje się do żadnych zasad. Jeżeli stosował by się chociaż do jakiegoś swojego stylu to by to jakoś wyglądało, a tak mamy kompletny chaos i właśnie o jego wykluczenie mi chodzi. I wcale nie mówię, że ktoś kto popełnia błędy jest niepoważny lub jakkolwiek gorszy ode mnie, ale jeżeli nie chce się dostosować z własnej woli do jakichś zasad panujących gdzieś (w tym przypadku na forum) to niekoniecznie powinien tam być tolerowany.

[ Dodano: 2008-10-04, 16:19 ]



Temat: Ramowy plan wypowiedzi
Mam mały problem z wysnuciem jakichkolwiek wnioskow... moglibyscie mi pomoc troszeczke? I przy okazji sprawdzic moj plan wypowiedzi.

Zaprezentuj i porównaj słynne małżeństwa literackie na wybranych przykładach.

I. Literatura podmiotu:
• Homer: Odyseja. Kraków: GREG. ISBN 83-7327-059-0.
• Shakespeare W.: Makbet. Kraków: GREG, 2003. ISBN 83-7327-251-8.
• Mickiewicz A.: Konrad Wallenrod. Kraków: GREG, 2003. ISBN 83-7327-168-6.
• Reymont Władysław: Chłopi. Wyd.23. Warszawa: Państwowy Instytut Wydawniczy, 1976. Zima,Wiosna.
• Krasicki Ignacy: Żona modna. Wrocław: GREG, 2004. ISBN 83-7327-028-0.

II. Literatura przedmiotu:
• Makowiecki Z.A.: O literaturze polskiej. Warszawa: Państwowy Zakład Wydawnictw Szkolnych, 1971. Tragiczne koleje poematu, s.138-140.
• Kwiek-Osiowska J., Stanuch S.: Problemy rodziny. Nr1. 2001. Małżeństwo i rodzina w literaturze polskiej, s. 48-56.
• Bugajska Teresa: Język polski w gimnazjum. Nr3. Kielce: Wydawnictwo pedagogiczne ZNP, 2007. s. 30-31.
Słownik motywów literackich. Wyd. GREG: Kraków 2004. s. 179-180.

III. Ramowy plan wypowiedzi:
1.Określenie problemu:
a)Na podstawie literatury przedstawienie różnych typów małżeństw.
2.Kolejność prezentowanych treści:
a)Wzorcowy związek Odysa i Penelopy.
b)Makbet i Lady Makbet jako małżeństwo destrukcyjne.
c)Związek kreatywno-destrukcyjny na przykładzie Konrada Wallenroda i Aldony.
d)Niewierność małżeńska ukazana w Dziadach.
e)Małżeństwo w krzywym zwierciadle czyli związek bohaterów
„Żony Modnej”.
f)Porównanie przedstawionych związków.
3. Wnioski:
a)



Temat: materialy
Witam!

        Ja, pisząc moją magisterkę, również korzystałem z pomocy kolegów z tej
właśnie listy... Bardzo sobie chwalę tę pomoc i zapewniam, że nie byłbym w
stanie ująć wielu problemów tak niestandardowo, gdyby nie dyskusje z
naszej, GIS'owej listy...
        Inną rzeczą jest udział "materiałów własnych i opracowań
własnoręcznych"... Ale teraz magisterka jest już (a może była zawsze?)
tylko ręczną robotą i wcale nie musi zawierać niespotykanych i nowych
rozwiązań. Poza tym przynajmniej geodezja jest tą dziedziną, która skłania
się, niestety, w stronę techniki/technologii a nie nauki...

Pozdrawiam serdecznie!

        Kuba Szulwic
^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^
|Katedra  Fotogrametrii  i  Teledetekcji   ART  Olsztyn
|tel.: (0-89) 5 23 38 41         fax: (0-89) 5 27 39 08

+++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++
Polski Internetowy Informator Geodezyjny  -  PIIG
            http://www.geodezja.pl
            * * * * * * * * * * *

-----Original Message-----

Sent:   Thursday, January 21, 1999 12:06 PM
To:     undisclosed-recipients:;
Subject:        Re: materialy

Witam

Moim niepedagogicznym zdaniem Artur powinien więcej czasu poświęcać na
przyswajanie wiedzy i zdobywanie praktycznego doświadczenia, a nie na
bezsensowne tłumaczenia tego co może być już gdzieś przetłumaczone.

Wobec powyższego postaram sie zorganizować jakieś materiały z zakresu
GIS i produktów firmy ESRI.

TM

Szanowny Kolego!

Piszesz, ze szukasz materialow  do swojej pracy magisterskiej
na temat GIS, ARC/INFO, MapInfo, ARCView w polskiej wersji jezykowej
ARC/INFO, MapInfo, ARCView.

Jako byly pedagog w zakresie geodezji i  fotogrammetrii uwazam, ze cala
rzecz
polega na tym, zebys takie materialy poszukal sobie sam. Kandydat na
magistra
powinien wykazac sie rowniez umiejetnoscia poszukiwania odpowiednich
materialow. Jezeli nie ma ich w jezyku polski, skorzystaj ze slownika i
tlumacz. Wyjdzie to rowniez na korzysc.
Nie idz na latwizne!

Zycze powodzenia i przesylam pozdrowienia
Zofia Janiszewska
Edmonton, Kanada

=============================================================
Group pl.comp.gis message forwarded from news.nask.pl
by PERL program written by Zbigniew Malinowski (1998)
=============================================================






Temat: GOJU-RYU NA MISTRZOSTWACH ŚREMU W BJJ!!!
Przestań z tymi książkami o psychologii, bo zaczynam sądzić że zbyt wiele razy dostałeś w głowę i efekty te są juz nieodwracalne. Nie pisałem takich postów w Twoją stronę, ale to Ty zacząłeś, że takich trzeba szarym mydłem itd, że jesteśmy niedouczeni. Chłopie to że napiszesz kilka wyrazów ściągniętych ze słownika, nie ozancza, że jesteś inteligentem. Nie bardzo rozumiem jakie wartości chcesz przekazać innym pisząc w ten sposób. Kiś się we własnym sosie i daj robić dobrą robotę innym.
A jeszcze jedno, daj mi przykład że walki w systemie knockdown(nic nie mam do formuły walki tylko do Wyborowej) są zdrowe, poprzyj to nazwisakmi osób i ch wykształceniem tak jak Ty napisałeś w którymś z postów w sprawie bjj

Tedo, ignorance is bliss...
"przestan z ksiazkami" to znaczy przerzucic sie na Twoje koncepcje. Z calym szacunkiem. Nie dam rady.
14 lat - to minimum wiekowe, gdzie zawodnicy walcza w kaskach, rekawicach i ochraniaczach,
18 lat to minimum wiekowe dla walki kn w pelnym kontakcie, bez kaskow i ochraniaczy.
ponizej 14 roku zycia uzywamy form walki bezkontaktowej, z uzyciem ochraniaczy, majacych zapewnic ochrone ptrzed przypadkowymi urazami.
W tym wszystkim wazna jest technika, ktorej pieciolatek nie ma. I to jest niebezpieczne. Nie ma techniki jak sie bronic, atakowac,blokowac, padac. A wystarczy potkniecie i lot na glebe bez kontroli, gdzie kolega upadnie na niego i ciezarem ciala zlamie mu reke.
Mozna sie pocieszac na rozne sposoby, co zreszta robisz. Nie interesuje mnie to ile osob wystartowalo w tych zawodach i mialo piec lat - glupota polega na tym, ze organizator przewidzial, zaplanowal i dal taka mozliwosc.
Nigdy nie organizowalem zawodow w walkach dla pieciolatkow. Nigdy nie wystawialem pieciolatkow do walk.
To co robicie jest po prostu nierozsadne i niebezpieczne. Za szare mydlo... przepraszam.

Do tego co pisze wystarczy moj wlasny autorytet. Nie musze sie podpierac. Moj rekord mowi sam za siebie.
staz w karate - 29 lat
staz instruktorski - 20 lat
wyniki - mistrzostwo Europy, 3 miejsce w Pucharze Europy, 6 medali mistrzostw Polski, 1 medal mistrzostw Szwajcarii
wyksztalcenie wyzsze pedagogiczne
kierunkowe- II klasa trenerska w karate (AWF Poznan)



Temat: EDUKACJA
To cud, że tu trafiłam. Własnie odwiedziła nas moja teteściowa i opowiedziała o programie telewizyjnym w którym poruszono problematykę FAS. Powiedziała, że te dzieci mają podobne kłopoty jak dwie moje pociechy.Zaczęłam szukać. Jestem zastępczą mamą dwóch sióstr i nie wiedziałam, skąd te problemy, dlaczego nie jestem w stanie im pomóc. Dziewczynki mieszkają u mnie już prawie dwa lata. Obecnie starsza, Ola, ma 9 a młodsza Paulinka 7 lat. W ciagu tego krótkiego czasu podjełam ich leczenie w poradni okulistycznej, neurologicznej, urologicznej i psycholgiczno-pedagogicznej. Nikt nam do tej pory nie pomógł w takim stopniu, aby dziewczynkom żyło sie lepiej.
Zauważyłam, że coraz częściej mam w stosunku do małych negatywne uczucia, frustruję się. Ich zachowanie powoduje coraz gorsze relacje dziewczynek z dwójką moich osobistych dzieci. Mąż traci cierpliwość. Wstyd się przyznać, jestem poedagogiem specjalnym. Jeszcze większy wstyd - wiedziałam, że zespół FAS istnieje, ale objawy były mi zupełnie obce. Może straciłam te dwa lata????
Moja Ola została z powodu istotnie obniżonego IQ i wady wzroku (8 dioptrii) odroczona od obowiazku szkolnego, teraz jest uczennicą klasy pierwszej, a ja PEDAGOG SPECJALNY nie potrafie jej pomóc. Nauczyła się czytać, ale nie rozumie tekstu. Nauczyła się dodawać i odejmować, ale nie potrafi logicznie wyjaśnić tego, co robi.
Paulinka jest obecnie leczona lekami przeciwpadaczkowymi - podejżenie epilepsji typu skroniowego....miała akcje odlotowe. Nie wiedziała gdzie jest, traciła orientację w przestrzeni, miała napady lękowe, była agresywna. Jest nadpobudliwa psychoruchowo, rozhwiana emocjonalnie. Długotrwała terapia nie przyniosła efektów. ma również obnizony iloraz intelektualny, ubogi słownik, brak logicznego myslenia, wadę wzroku (4 dioptrie)
Dziewczynki prawie 4 lata temu zostały odebrane matce z jakiejś pijackiej meliny, doświadczyły przemocy, były odrzucone przez matkę, ojca, poprzednią rodzinę zastepczą, wychowawców w domu dziecka. Obie moczą się w nocy. Obie je kocham dziwną, smutną miłością zrezygnowanej matki, która nie potrafi dać im tego, czego potrzebują, radosci życia...
Przeczytałam Forum, przeczytałam posty pana Marka, światełko w tunelu. Dziękuję Panu. Mam nadzieję, że uda mi się skontaktować z jakąś poradnią w moim województwie diagnozującą FAS. Może wreszcie znajdę chociaż jedną osobę, która poważnie i globalnie zajmie się zdiagnozowaniem moich dzieci. Chyba będę stałym gosciem Waszego Forum



Temat: Jakie nowe oblicze "Polski Zbrojnej" ?
Z onet:


http://rozmowy.onet.pl/biografia.html?ITEM=72628
Mariusz Jędrzejko
dr Mariusz Jędrzejko (ur. 1959) - socjolog i pedagog, specjalizujący się w problematyce narkomanii, agresywnych subkultur młodzieżowych oraz etyczno-moralnych aspektach patologii społecznej. Ukończył m.in. Uniwersytet Warszawski, Wyższą Szkołę Oficerską Wojsk Pancernych, doktorat - Akademia Pedagogiki Specjalnej – Istota i charakter „fali” w Wojsku Polskim (2001). Kursy specjalistyczne i szkolenia – Paryż, Rzym, Amsterdam, Moskwa, Munster.

Pułkownik Wojska Polskiego, ekspert Komisji Europejskiej Sejmu RP, adiunkt na Wydziale Pedagogicznym Wyższej Szkoły Humanistycznej w Pułtusku (teraz na etacie profesora, lokom).

W latach 2001-2003 jako asystent komendanta Głównego Żandarmerii Wojskowej współkierował programem profilaktyki narkotykowej w Wojsku Polskim. Członek zespołu badawczego „Syndrom wielkiej zmiany” kierowanego przez prof. dr. hab. Marię Jarosz z Instytutu Studiów Politycznych PAN.

Od kilku lat prowadzi badania nad skalą i zasięgiem zjawisk patologii społecznej wśród młodzieży, zwłaszcza narkomanii i jej związków z innymi przejawami patologii społecznej. Prowadzi specjalistyczne szkolenia dla psychologów, pedagogów, kadry Wojska Polskiego i nauczycieli z zakresu profilaktyki narkotykowej oraz zapobiegania zjawiskom patologii społecznej wśród młodzieży. Od trzech lat organizuje zajęcia terapeutyczne dla osób uzależnionych od narkotyków i leków.

Autor 6 książek (m.in. „Armie w dobie przemian” (1999), „Koty, wicki i rezerwa” (2002), „Życie według fali” (2002), „Człowiek zniewolony” (2003), „Narkotyki i narkomania w Wojsku Polskim” (2004)), współautor „Leksykonu narkomanii” (2004) oraz szeregu pozycji dotyczących Wojska Polskiego (m.in. „Generałowie III RP” (2002), „Historia Sztabu Generalnego WP” (2003)) jak i kilkudziesięciu artykułów naukowych oraz popularnonaukowych. W przygotowaniu kolejne książki „Slang współczesnych subkultur młodzieżowych” oraz „Sekty – ucieczka od świata wartości” (współautor).

Miłośnik serników i sztuki kendo.


Mniej cukrowo przedstawiono go:
http://www.prawica.net/node/3972
Ciekawostką jest, że pojawia się jako współautor słownika określeń i zwrotów wojskowych używanych w szkoleniu i w dowodzeniu, ekspert-doradca KG ŻW od narkomanii, autor opracowania Narkotyki i narkomania w WP, reszta jak wyżej, po prostu omnibus.




Strona 1 z 2 • Wyszukano 78 wypowiedzi • 1, 2