słownik internetowy niemiecki polski 

Widzisz wypowiedzi wyszukane dla słów: słownik internetowy niemiecki polski





Temat: INTERNETOWE SŁOWNIKI
INTERNETOWE SŁOWNIKI
znacie moze jakies dobre internetowe slowniki polsko-niemieckie??



Temat: polsko-niemieckie on-line o firmach i spedycjach ?
polsko-niemieckie on-line o firmach i spedycjach ?
Nie wiecie czy są w internecie słowniki polsko - niemieckie , strony o
tematyce firmowej i spedycyjnej z zakresu transportu ?
czy jest coś takiego ?
Prosiłabym o pomoc.

Z góry dziękuję.






Temat: slownik
slownik
pomocy. jak znalezc niemieckie terminy internetowe albo slownik polsko-
niemiecki komputerowy ?



Temat: slownik
slownik
szukam w internecie slownika polsko-niemieckiego internetowego( wzglednie
technicznego). czy ktos moze mi pomoc?



Temat: slownik niemiecko-polski w internecie- gdzie????
slownik niemiecko-polski w internecie- gdzie????
Czesc, czy ktos zna strone w internecie, na ktorej jest slownik niemiecko-
polski, polsko-niemiecki?



Temat: slownik polsko-niemiecki terminow Unii Eur.
slownik polsko-niemiecki terminow Unii Eur.
Czy kos moglby udzielic mi informacji czy takie slowniki sa dostepne w
internecie?



Temat: może zrobimy kącik wymian?
Pomysł super z tym kącikiem, i jak dla mnie bardzo na czasie, bo waśnie remont mam i sporo rzeczy mi się "znalazło". A więc na początek mam do oddania:

- skaner BearPaw, mało używany, ale starawy (6 lat); gdy go kupowałam, był sprzętem z nienajniższej półki (kosztował ponad 700 pln);
- kamerka internetowa Logitech z wbudowanym mikrofonem i manualnym focusem (ma jakies 2 lata);
- fotelik Ramatti Venus, mało używany, tapicerka prana 2 razy, ma lekko pękniętą styropianową wkładkę w środku, oczywiście nigdy (na szczęście) nie brał udziału w żadnym wypadku;
- fotelik BabyDreams, trochę więcej używany, ma oderwany pałąk, na którym zawiesza się budkę (nie ten, który jest "rączką", i który jest ważny dla bezpieczeństwa);
- wielki słownik czterotomowy PL-EN, EN-PL wydawnictwa Philip Wilson;
- podręczny słownik niemiecko-polski i polsko-niemiecki wydawnictwa WP;
- podręczny słownik francusko-polski i polsko-francuski wydawnictwa WP;
- Webster's Universal Dictionary and Thesaurus (wielgachny);
- Neverwinter Nights 2.

Jeśli ktoś jest zainteresowany, to porobię i wyślę zdjęcia. W zamian chętnie przyjmę jakieś kosmetyki dla mnie albo ciuszki na 116 dla dziewczynki, jestem również otwarta na inne propozycje. Mam niestety bardzo ograniczone możliwości wysłania tych rzeczy, najlepiej zatem, aby wymiana dokonała się w Warszawie.




Temat: słownik on-line poszukiwany...
słownik on-line poszukiwany...
Poszukuję dobrego słownika on-line /nie wymagającego instalacji na własnym
komputerze tylko działającego w internecie/ niemiecko-polskiego i polsko-
niemieckiego.
Wcześniej korzystałam ze słowników na Onecie ale teraz trochę się tam
pozmieniało i został tylko słownik na bazie Etacco, a tam czasem bywają złe
rodzajniki...
Może ktoś mógłby mi polecić jakąś stronę ze słownikiem albo zostawić link?



Temat: Zamach terrorystyczny na polską bazę w Iraku
> To była ironia, uwaga, literuję: I R O N I A. Sprawdź w słowniku. Nie, nie w
> niemieckim słowniku, tylko w polskim. Jeśli nie masz, poszukaj w internecie.

sorry ale mam tylko polska ksiazke telefoniczna wiec znalazlem niewiele

Ana Liza Ironia
ul. Wytlumaczalska 1 ..... ok ?



Temat: Zamach terrorystyczny na polską bazę w Iraku
> Pomysl zanim napiszesz !
> Nieboszczy ma male szanse aby zaznac satysfakcji , wiec Twoje wywody sa juz z
> zasady bzdurne i co by tylko potwierdzalo ogolne opinie o stopniu debilizmu i

To była ironia, uwaga, literuję: I R O N I A. Sprawdź w słowniku. Nie, nie w
niemieckim słowniku, tylko w polskim. Jeśli nie masz, poszukaj w internecie.



Temat: Czy studenci powinni mieć zajęcia z obsługi kom...
Jak ktoś kończy szkołę średnią, zdaje maturę i nie jest w stanie posługiwać się
komputerem, to nie powód, żeby setka innych ludzi męczyła się ucząc się kolejny
raz podstaw. Od ponad dziesięciu lat są w szkołach średniach elementy
informatyki, technika biurowa i inne tego typu przedmioty. Gimnazja mają 2
godziny informatyki w cyklu nauczania. W gospodarstwach domowych dynamicznie
rośnie wskaźnik ukomputerowienia ;-) Kafejki są otwierane w każdej mieścinie,
każdy może nabrać trochę biegłości, o ile będzie wiedział, jakie z tego uzyska
pożytki.
Ja postuluję AKTYWIZACJĘ komputerowo-internetową, wskazanie ludziom
niezorientowanym, jak szukać, czego szukać i w jaki sposób korzystać z różnych
źródeł informacji. Nie wystarczy powiedzieć "wejdź na Google", trzeba dać kilka
zadań pokazujących, jak zdobywać i wykorzystywać informacje.
Tak samo z narzędziami - na studiach humanistycznych zamiast uczyć się, jak
zmienić tapetę albo narysować choinkę, należałoby znaleźć informacje o
filozofach, streścić przykładową dyskusję z anglojęzycznej grupy dyskusyjnej,
zainstalować własnoręcznie słownik polsko niemiecki, znaleźć książkę w
internetowych zasobach biblioteki. Może jakiś młody, aktywny człowiek dołożyłby
swoją cegiełkę do zasobów Wikipedii. Może - gdyby nie tracił czasu na rysowanie
kolejnego domku w Paincie.



Temat: Słownik niemiecko-niem. w internecie
Słownik niemiecko-niem. w internecie
Poszukuję adresu strony internetowej słownika niemiecko-niemieckiego. Coś jak
Słownik Języka Polskiego. Czyli tłumaczenie niemieckich słów po niemiecku.
Znam tylko słownik Ang-Niemiecki w internecie, a tego Niem.-Niem. nijak nie
mogę znaleźć.
Pomóżcie!!!!! Błagam!!!
KK



Temat: dzieci dwujezyczne
Mieszkam w poludniowych Niemczech, zona mam "tubylcza". Dzieciaki (5 i 4) z
mama mowia po niemiecku, ze mna ... wiadomo. Ich polskie slownictwo jest sila
rzeczy mniej rozwiniete,ale nie przypominam sobie, zeby kiedykolwiek sprobowaly
odezwac sie do mnie inaczej niz po polsku. Problem w tym, ze roznica w
znajomosci tych dwoch jezykow stale sie powieksza na niekorzysc polskiego. W
tygodniu dlugo pracuje i dzieci, jesli wogole, widuje krotko przed zasnieciem.
W przedszkolu, z mama, z babcia itd. mowia na codzien po niemiecku. Polskich
znajomych, ktorzy mieliby dzieci w wieku naszych nie mamy. Do Polski jezdzimy
raz , dwa razy w roku odweidzic rodzine. Tak wiec pozostaja ksiazki, kasety i
plyty. I tego probuje. I poki co wyniki sa niezle. Chociaz byl moment , kiedy
mialem watpliwosci czy postepuje slusznie. Z chwila gdy nasza starsza corka w
wieku trzech lat poszla do przedszkola zaczela sie troche jakac. To "zacinanie"
pojawialo sie najpierw wtedy, kiedy mowiac po polsku nie potrafila znalezc
wlasciwego slowa. Zona zabrala ja do logopedy i po jakims pol roku problem na
szczescie przestal istniec.

Jesli znasz niemiecki to zajrzyj na strony internetowe gazety tygodniowej "Die
Zeit" (zdaje sie www.zeit.de czy www.diezeit.de). Przed rokiem czy dwa ukazalo
sie tam kilka ciekawych artykolow o dwojezycznych rodzinach i dzieciach.
Powodzenia.




Temat: wymowa polskich słów dla obcokrajowców POMOCY!!!
sionia:
> potrzebuje namiaru na internetowy slownik angielsko - polski (dla Anglików),
> taki, by była wymowa polskich slow....

Ale dlaczego sądzisz, że coś takiego w ogóle mogłoby istnieć?

Podawanie osobno pisowni a osobno wymowy ma sens dla języków, w których te dwie
rzeczy są od siebie bardzo odległe. Dlatego trzeba podawać wymowę dla słów
angielskich albo np. chińskich. Dla języków przyzwoitych zamiast tego podaje
się ogólne zasady wymawiania gdzieś na początku słownika i potem już sie nie
marnuje farby drukarskiej ani elektronów na pisanie tego samego po raz drugi.

Mój słownik niemiecko-polski nie podaje wymowy słów niemieckich a mój słownik
rosyjsko-polski nie podaje wymowy słów rosyjskich. Bo po co?

- Stefan

www.ipipan.gda.pl/~stefan/Irak



Temat: do Pipi
Krytyka Pipi na nic się nie zda. Choć robi dużo błędów gramatycznych, ma
nienajgorszy zasób słownictwa. Natomiast cała "rzesza mądrych głów
słownikowych", tudzież będących w owym czasie dla mnie autorytetem (nie będę
wymieniać imiennie, jak słusznie powiedzał ludek, odezwała się wreszcie po
niemiecku i ... okazało się, że oprócz bardzo dobrych słowników na półkach i
jeszcze lepszych zasobów linków internetowych, po niemiecku bez błędów ani
rusz, jakieś kalki polsko-niemieckie i tyle, beeee.
Nie jestem ani za pipi, ani przeciw. Ale krytyka w stylu: ty nie umiesz, a ja
umiem (i świetnie pokazuję, że niestety też nie umiem) śmieszy, bawi, żenuje.
RADA DLA MĄDRYCH: Więcej pisać po niemiecku, choćby na tym forum i nie bujcie
się, by inni zwracali wam uwagę, może się czegoś nauczycie sami, a tak to tylko
nauczacie, a szewc bez butów chodzi...
Pozdrawiam



Temat: Wykroje ubrań dla ciężarówek - poszukuję :)))))
witam
dzieki
te wydania-miesieczniki ktore Ci poslalam sa po polsku, tylko ze polska strona
internetowa jest baaaaaardzo uboga i nie posiada archiwum (choc ostatnio widze,
ze przebudowuja strone), dlatego linki do niemieckiej strony. I wybrany numer
przysla Ci w wersji polskiej, tylko najpierw upewnij sie czy jeszcze jest u
nich. I tak jak wczesniej pisalam, kazdy model jest w kilku rozmiarach. Na
stronie internetowej: jesli nie znasz niemieckiego, to obok kazdego modelu
(powiekszonego zdjecia) z linkow ktore Ci wczesniej poslalam, jest pogrubiona
czcionka napisane np. "Gr. 36 – 44" to oznacza ze dla konkretnego modelu
wykroje sa od rozmiaru 36 do rozm.44. A w przypadku, gdy zdjecie jest malo
czytelne i nie wiesz jaki kroj ma sukienka, to kliknij podkreslony
napis "Technische Zeichnung" - otrzymasz rysunek pogladowy ubrania.

A wracajac do zeszytu burdy: opis uszycia, zuzycie materialu (dla konkretnego
rozmiaru) itd. we wkladce tez jest po polsku, wiec mozesz nawet sama kupic
odpowiednia ilosc materialu czy dodatki. Jedynie oznaczenia na arkuszach
wykrojow sa po niemiecku, bo sa to jednakowe arkusze na wszystkie panstwa, ale
w miesiecznikach burdy czesto sa slowniki, wiec problemu ze zrozumieniem nie
ma. W numerze 8/2006 tez jest slownik (str.66), we wczesniejszych 2 numerach
niestety nie ma, ale jesli Twoja szwagierka ma burde u siebie, to nie ma
problemu. W ostatecznosci pisz w tym watku slowka, to je przetlumacze. Tylko
prosze o troche cierpliwosci bo nie przegladam forum kazdego dnia.
Jak masz jeszcze jakies pytania odnosnie burdy to pytaj.
pozdrawiam




Temat: juz teraz wiem
bycie na "sile" niemcem nie jest niczym chlubnym
natomiast podobnie jak pozostale osoby uzywam niemieckiego i na uczelni i w
pracy i niektore okreslenia znam tylko po niem, mysle ze po jakims czasie
czlowiek tez zaczyna myslec w tym jezyku i jezeli znajuduje sie w towarzystwie
osob, ktore tez go znaja to czesto latwiej jest po prostu wyjasnic cos uzywajac
niem. okreslen, ale do "zniemczenia" droga daleka...
poza tym niemieckie okreslenia (glownie rzeczowniki) sa duzo bardziej
precyzyjne niz polskie (tutaj czesto trzeba mowic zdaniami zlozonymi) i w ten
sposob latwiejsze, to samo dotyczy okreslen angielskich, czasem pisze smsy do
kolezanek w polsce uzywajac tylko ang...bo moge szybciej wiecej napisac, zwykla
zabawa jezykowa, i nikt nie powie ze jestem na sile "angielka"
a watek ulubionych niemieckich slow zalozylam z przymrozeniem oka,

ostatnio tlumaczylam tekst o wyszukiwarkach internetowych, moj chlopak zna
doskonale terminologie z dziedziny IT ale...po niem i ang, polskie slownictwo w
tej dziedzinie jest ponoc bardzo ubogie, razem z trudem przetlumaczylismy to na
polski:)))to byl cudowny sobotni wieczor:)))

zuplenie inna sprawa jak ktos celowo nie chce mowic po polsku, mozna to
wytlumaczyc tylko tym ze chce, aby pozostali wspolpracownicy go rozumieli,
mowienie po polsku to zaden wstyd....przynajmniej dla mnie
pozdr




Temat: Swietłana
Dziękuję za linki, ale to nie są słowniki imion słowiańskich, tylko serwisy
internetowe. W ten pierwszy się nie wgryzałam, ale ten drugi zawiera imiona
zupełnie niesłowiańskie, jak Wiera (która owszem, jest słowem słowiańskim, ale
powstała jako tłumaczenie imienia chrześcijańskiego), Daria, która jest
imieniem perskim, czy Ruta, która jest imieniem biblijnym. Istnieje też pełno
tego typu serwisów po polsku, a kazdy zawiera bzdury (w tym kompletnie wyssane
z palca imiona, nie zanotowane nawet w najmniejszym strzępku dawnych
dokumentów), co widać zwłaszcza, kiedy się porównuje ich zawartość z
jakimkolwiek słownikiem nazw staropolskich opracowanym przez specjalistów.
Zapewne bzdury te nie tylko funkcjonują w internecie, ale też w jakichś
publikacjach.

Co do Jaro-, to mój słownik mówi wyraźnie,że jar(z jerem twardym)
oznacza "wiosenny, gorący", ale też "gniewny, surowy, srogi". Ponieważ imię
wywodzi się z czasów, w których we wszystkich tych językach te same słowa
oznaczały raczej to samo, a autorzy słownika dysponują rzetelnym aparatem
naukowym, w tym porownawczym (np. autor części słownika o imionach pochodzenia
niemieckiego opiera się na wszystkich najważniejszych słownikach niemieckich),
pozostanę raczej przy wierze w to, że jaro- nie ma nic wspólnego ze słońcem,
przynajmniej dopóki jakaś bardzo porządna publikacja naukowa nie dowiedzie, że
było inaczej.

Natomiast ten ukaz o Swietłanie byłby jakimś dowodem; czy masz go w wersji
elektronicznej? Pozdrawiam g.




Temat: Tozsamosc Slonzokow?
Od 7 lot piszemy tu w internecie po slonsku i jakos se rady dowomy, przeca my
mozymy trocha z niemieckiego alfabetu zapozyczyc i trosha z niemieckiego, ale
jou by nowego alfabetu z nowymi literkami nie stworzou.
Wiem, ze "Polactwo" bydzie i je za kropeczkami i kwadracikami czy kuleczkami w
schlonskim alfabecie, bo wtedy mogom nom przeciepnonc, ze "Wasz alfabet odmiana
polskiego jest"
Nie zapomnij, ze polskou bezpieka i na Waszym forum obecna a napewno nie je
tylko w jednej osobie tam.
Tera wiysz czymu tam nie chcam do Wos wlysc, bo zaro se kapnam, kto to moze
byc.

Co do pisowni, ty mozesz wlasciwie pisac jak chcesz tylko wymowa je waznou w
niemieckim pisze se Stein a wymawiou se schtajn, czy po polsku sztajn.
Proszam Wos wiec nie rodzcie trupa, tylko zrobcie to co by dzisiej np. Niemcy
zrobiyli.
Niemiecki slownik z lacinskiego notaben pierwszy na Swiecie powstou w polowie
15 wieku tak wiec nie dziwcie sie niemieckim literkom.
Niemcy go i tak na lacinski zamieniyli.




Temat: Jakie książki polecilibyście?
Może Pan wykorzystać:
-słownik prawniczo-handlowy niem/polski i polsko/niem lub prawniczy, dostępne w
księgarniach
-Polnische Wirtschaftsgesetze Zivilgesetzbuch und Handelsgesetzbuch
przetłumaczone na j.niem, dostępne w księgarniach cena 108 zł, ISBN 83-7110-366-
2, wyd. Beck
-książki wydawnictwa Beck, np. Wirtschaft und Recht in Osteuropa, www.beck.de
-wzory dokumentów Auswahl deutscher Dokumente B. Wlazińska, wyd.Tepis, ISBN 83-
85430-52-0, w Sądach Okręgowych są księgarnie z książkami prawniczymi, tam
można ją kupić
-niemieckie kodeksy dostępne w Niemczech
-strony internetowe poszczególnych ministerstw niemieckich z rozporządzeniami
-dokumenty w internecie, np. www.handelsgesetzbuch.de, ww.bundesgesetzblatt.de




Temat: Nauka języka białoruskiego w internecie, dzie?
Nauka języka białoruskiego w internecie, dzie?
вітаю, chciałbym się nauczyć w podstawowym zakresie języka białoruskiego.
Czy ktoś mógłby podać link do jakichś fajnych kursów białoruskiego i dobrych
słowników w Internecie? Lekcje mogą być po polsku, angielsku lub niemiecku.

Znam stosunkowo dobrze polski, trochę rosyjski i czeski, więc chyba nie będzie
za cieżko, co nie? дзякуй!




Temat: Uczciwy jak świadek Jehowy
Z polska dodam: 'oukej'
Zgoda, vel "oukej" - odpuszczenie ode mnie Szanowny {A_G} ma.
Choć, orydżinal, w tym "orginalnym" jest typowo polski. Albiończycy
to słówko klasycznie wymawiają, choć tutaj łaciny nie kalają.

Za brak polo-diakrytyków to może i {Augustusowi_G} bym odpuścił,
alem za dużo się starał, by np. klawiaturę niemieckich umlautów
znaleźć; mam na obudowie ekranu nawet wypisane do nich skróty z
altem... O słowiańskich już nie wspomnę, czeskie 'Ř'[alt 0216],
cyrylickie 'Ж' można z pomocą nawet zdalnych internetowych słowników
wpisać [z biblioteki <U 0416>].

W systemowej, u mnie łydołsowej, bibliotece znaków takie np.
polskie 'a' z ogonkiem to <alt 0185>, jeśli już {Germanikusowi}, a
nawet {Augustusowi}, jednym kliknięciem w klawiaturę nie chce się
przejść na klawiaturę ze starej ojczyzny...

d61



Temat: Język turecki
yhh... ksiazki do nauki po angielsku sa. A co z osobami, ktore tego jezyka nie znaja?? Jest jakas po polsku? Bo ja narazie jade ze slownika, rozmowek i kilku stron internetowych. Pol zycia uczylam sie niemieckiego - moze cos w tym jezyku mozecie mi polecic?? Generalnie jestem zadna jakiejkolwiek ksiazki - jak nie znajde nic po polsku, niemiecku to chyba zdecyduje sie na ktoras z angielskich. PS. A nie probowalyscie nawiazac kontaktu ze studentami turkologii? Oni chyba powinni miec jakies materialy, moze da rade je odkupic?



Temat: Idzie jesien i drzewa zzolcieja
W sprawie etymologii slowa Pollackei
Witam szanownych dyskutantow.

Jestem germanista z Darmstadt, pracuje w osrodku Carla Dedeciusa, wielkiego
przyjaciela Polski. Obecnie przebywam na sympozjum zorganizowanym przez prof.
Janion na Uniwersytecie Warszawskim, a noce lubie spedzac w kawiarenkach
internetowych. Przegladalem strony polskich wydawnictw, kiedy zwrocilo moja
uwage nerwowe zachowanie sasiada. Nerwowo szperal w slowniku niemieckim,
mimowolnie spojrzalem przez ramie i co dostzreglem? Antysemicka dyskujse,
ktora ewoluje w strone akademickiego sporu wokol obrazliwego zwrotu Pollackei.
Otoz niestety drogi jojo i Helgo(pomimo calej sympatii do was i niecheci do
podszywajacego sie pod Shlomo Rosenkrantza mlodzienca - o wygladzie
antyglobalisty)musze przyznac mu racje. Na pograniczu, na terenach Obern
Schlesien, Wathen Landu, Ost und West Preussen funkcjonowal tenobrazliwy epitet
Polackei. Oczywsicie nic on niem wspolnego z Hoch Deutschem, ale jednak
istnieje, szczegolnie dzisiaj kiedy kladzie sie w jezykoznawsytwie tak duzy
nacisk na male jezyki- male ojczyzny. TEN SHLOMO siedzi dalej i nic nie
wskazuje, ze ma ochote konczyc, dajcie mu odpor.
ps. Jeszce jedno droga mlodziezy, nie lubie tych smierdzacych arabusow, turasow
i innych kurdow, co w kazdym niemieckim miescie sprzedaja w imbisach te swoje
smierdzace kebaby i falafele, o przepraszam falafel chyba juz wszedl do waszej
zydowskiej, nowej kuchni ale gafa, upsss.....I znowu ze mnie wyszlo kilka lat w
Hitlerjugend



Temat: Rozszerzenie Unii na Wschód wzmaga językowe nap...
Wcale nie jest taki trudny, w porownaniu do jezykow slownianskich (moze z
wyjatkiem bulgarskiego?) wrecz latwy. Bez porownania latwiejsza do klasycznej
Greki ;-). Gramatyka nie duza, ale matematycznie ortogonalna (mozna znalezc
ciekawe analogie z niektorymi jezykami komputerowymi), jest krystalicznie
przejrzysta, a wyjatki sa naprawde nieliczne. Jest urzedowym jezykiem Kosciola
przez Kosciol i setki ludzi opracowuja nowe slownictwo, wiec taka martwa znowu
nie jest. Sa nawet stacje radiowe, gazety z wiadomosciami czy strony internetowe
po Lacinie.
Poza tym to czesc mojego dziedzictwa kulturowego i dumy. Esperanto mnie smieszy.
Atlango cuz: kolejny smieszny wynalazek. Poza tym to "La ...la... di..." wole
gramatyke syntetyczna (tak jak Polski czy Lacina), przedimiki to czarna magia i
dyskryminacja.

W Szwajcarii kazdy uczy sie co najmniej 3 jezykow (bo jezykow mowiony ma tyle
wspolnego z Niemieckim co Holenderski), a zdajac mature nawet do 5-6ciu. Jakos
ta populacja nie traci czasu.

A przede wszytskim jest czescia europejskiego dziedzictwa kultury.

Pomaga w zrozumieniu gramatyki polskiej czy niemieckiej (i np. dzieki takiemu
porownaniu

Poniewaz jest do tej pory uzywana oficjalnie przez kosciol, sa bez probl
Gość portalu: Atlangisto napisał(a):

>Jesli chodzi o lacine to rowniez jes
> t to jezyk
> bardzo trudny (nawet przyslowiowo) i juz niestety przestarzaly.
> Caly problem to dac Europie jezyk latwy, eufoniczny i neutralny, ktory bylby je
> zykiem moim i
> twoim i naszym.



Temat: Słownik języka polskiego (?)
Słownik języka polskiego (?) [5 czerwca 2002 r.]
Odświeżyłem ten nieco zapomniany wątek, w którym sam się produkuję, tym razem
wyjątkowo nie po to, żeby potępić jakiś błąd. Dzisiaj rano obudziłem się ze
słowem "rzecznik" w głowie i natychmiast przyszło skojarzenie ze
słowem "prasowy" i nagle w porannym olśnieniu ujrzałem całkowitą nieadekwatność
tego określenia. Rzeczników widujemy dziś częściej w telewizji niż czytamy ich
wypowiedzi w prasie, a przynajmniej jeden udziela się nawet w Internecie. W tej
sytuacji staroświeckie określenie "prasowy" należałoby odesłać do lamusa. Ale
co w zamian? Proponuję przymiotnik "medialny". Sformułowanie "rzecznik
medialny" jest jak najbardziej na miejscu, bowiem ma on do czynienia z
przedstawicielami mediów. Mam nadzieję, że to określenie przyjmie się w naszym
języku, bo choć "rzecznik prasowy" jest mocno zakorzeniony w naszej mowie, to
nie znaczy, że nie można odesłać
go na językową emeryturę. :-))
Inne nacje nie mają z tym problemu, bo np. w języku angielskim rzecznik to po
prostu "spokesman" bez żadnych przymiotników. Podobnie jest w niemieckim, gdzie
jest to "der Sprecher". Jak jest w innych językach, tego nie wiem, ale może
ktoś z Was mnie
oświeci? :-))




Temat: strona dla fanów Mercedesa
buuuu, nie placz waluś - to piekne polskie slownictwo;
zalosna jest wasza pro-niemiecka druzyna nieudacznikow(habudzik+waskuś+waluś) -
wasze łączne roczne dochody pozwalają może na zooszczedzenie na OC i koło
zapasowe a zamiast wziasc sie do roboty bijecie non stop piane, podniecając się
kazdym niemieckim szajsem jaki zobaczycie na zlomowisku albo w internecie;
gdyby wam sie chcialo robic, to byscie sobie te samochody pokupowalili albo
dostali sluzbowe



Temat: czy w ramach moderatorstwa...
nie mogę pomóc, ponieważ
nie korzystam z dwujęzycznych w internecie. Bardziej przydatne są słowniki
jednojęzyczne i wszelkiego rodzaju leksykony, encyklopedie.
Niemiecko-polski u mnie w domu to wydany w 1969 Piprek-Ippoldt i dwa lata
później polsko-niemiecki tych samych autorów. Stoją sobie cztery tomy plus
suplement na pamiątkę. :)))



Temat: Nauka albańskiego
Na początku lat dziewiędziesiatych zostały u nas wydane rozmówki polsko-
albańskie (w serii rozmówek, która ukazuje się do dziś).
Dla osób zainteresowanych językiem podaję link do internetowego słownika
albańsko-angielskiego www.argjiro.net/fjalor/ Jest też strona
szwajcarska o Albanii (po niemiecku) www.albanien.ch a na niej forum, a w forum
dział językowy, a w tym dziale można poprosić o tłumaczenie z albańskiego na
niemiecki lub odwrotnie. Szczególnie przydatne dla zakochanych. Nie w Albanii,
raczej w Albańczykach (i Albankach



Temat: Języki obce w Au pair
Języki obce w Au pair
Na stronie
pryczkowski.topcities.com/biedronka.html
umieściłem podstawowe słownictwo i zwroty stosowane w Au pair w językach
polskim, niemieckim, rosyjskim, angielskim (angielski nie dokończony).
Program zawiera pliki dźwiękowe i wskazane byłoby mieć "czynnego" Quick Time'a.
program jest tak skonstruowany, że jeżeli tylko znajdę chętnych do współpracy
mogą pojawić się dowolne jezyki i moga pojawic się dowolne zawody jakie
potrzebne są wyjeżdżającym do pracy za granicą.
Można również sprawdzać swoje umiejętności i ćwiczyć za pomocą testów
Tego jeszcze w Internecie nie było!!!
Pozdrowienia
Andrzej Pryczkowski




Temat: Do Oppelnera i Chrisrafa
Witam!

Oczywiście, że nie znam ;)) Nigdy nie robiłem z tego tajemnicy. W rozmowie z
Tobą korzystam ze słownika i internetowych translatorów. Ale to nie zmienia
faktu, że obszerny tekst przedstawiony przez Ciebie jest tylko opinią. Mnie
interesuje tekst autentyczny traktatów. Podałem Ci cytat z polskiego tekstu
autentycznego (oficjalnie promulgowanego). Jeżeli niemiecki tekst autentyczny
mówi coś innego - daj go tu. Chciejstwo jego interpretatorów mnie nie
interesuje.




Temat: znów o liczebnikach porządkowych
jazzek62 napisał:

> Kropka po liczbie jest w ortografii niemieckiej oznaką liczebnika
porządkowego.
>
> O ile się orientuję, to w polskiej ortografii tego nie ma, ale moim zdaniem
być
>
> powinno - szybciej wiadomo jak taką liczbę przeczytać.

Hm, słownik internetowy nie wypowiada się na ten temat, ale w prasie
(najczęściej w Wyborczej) powszechnie używa się kropki i chyba rzeczywiście
jest to bardo dobry zwyczaj.



Temat: I znowu mam kłopoty...:-(((
I znowu mam kłopoty...:-(((
Drodzy eksperci :-)

Nie tak dawno prosiłam o pomoc i już znowu mam problem.
Nie moge nigdzie znaleźć polskiego odpowiednika "Durchleitungswettbewerb"
Tłumacze tekst zakresu zasad funkcjonowania sieci kablowych, ale termin ten
ma raczej znaczenie prawnicze. Znalazłam go w internecie na wielu
niemieckich stronach z ustawami. Niestety nie ma tego słowka w słowniku
prawniczym.
Będę wdzięczna za pomoc:-)
Pozdrawiam
filipinka



Temat: Ujemna strona dwujezycznosci?
Nie zgadzam się, że dziecko obojga rodziców Polaków nie może być
dwujęzyczne, bo drugi język jest wyuczony, a dwujęzyczność
zarazerwowana jest dla dzieci z mieszkanych małżeństw. Mój syn
urodził się w Niemczech i od urodzenia stykał z językiem niemieckim
w wykonaniu sąsiadów i naszych znajomych. Uważam go za
dwujęzycznego, bo mając ponad cztery lata świetnie mówi po niemiecku
i doskonale po polsku.
Synek mówi do mnie wyłącznie po polsku, choć doskonale wie, że mówię
po niemiecku, bo słyszy jak rozmawiam ze znajomymi, sąsiadami, przez
telefon, w przedszkolu, sklepie, z innymi mamami itd. Mimo to nawet
nie próbuje odzywać się do mnie w tym języku. Jak nie zna jakiegoś
wyrazu to zapyta: Mamo, widziałem w przedszkolu takiego robaczka
który po niemiecku nazywa się "Feuerwanze". I idziemy wspólnie
szukać jak ten robak nazywa się po polsku. Szukamy w słownikach,
leksykonach, w internecie. I potem synek mówi - widziałem kowala
bezskrzydłego, bo nauczył się tego wyrazu, bo go razem znaleźliśmy.
A jak pyta, jak jest po niemiecku statek kosmiczny, bo on nie wie,
to mu mówię, podrzucam to słówko. Ale zawsze rozmawiamy wyłącznie po
polsku i nie mieszkamy języków, pytamy się o słówka a nie używamy
ich w zdaniu.
Dla mojego dziecka to naturalne, że do mamy mówi się WYŁĄCZNIE po
polsku. Potrafi rozmawiać z niemieckimi przyjaciółmi o jakiejś
zabawie, z potem obraca się do mnie i mówi po polsku, czy mogą się w
to bawić. Przełącza się automatycznie, nie mieszkając, ma bogaty
zasób słów w obu językach. Dla mnie to jest dwujęczyność.
Pozdrawiam M.A.



Temat: Polski nazizm przynosi wstyd Europie!
> A co niby jest argumentem w tym przypadku? Sadze, ze przede wszystkim krew i
jezyk. Jakim jezykiem poslugiwal sie Kopernik na codzien? W jakim jezyku tworzy
swoje dziela? Odpowiedz: po niemiecku i po lacinie.

Internetowa sieroto. Na forum sam posługujesz się poprawnym językiem polskim, a
gdy piszesz po niemiecki robisz błędy. Pomimo to czujesz się Niemcem. Kopernik
pisał po niemiecku i po łacinie -fakt. Jednak język nie jest wyznacznikiem
narodowości. Bo idąc twoim tokiem myślenia można by dojść do wniosku, że
Kopernik był w pół Niemcem w pół Rzymianinem.

> Jan Henryk Dabrowski ma byc tym przykladem? Niezle sie usmialem
Tak jak tu kiedyś napisano: Per risum multum debes cognoscere stultum. Weź teraz
słownik łacińsko-polski i poprawnie sobie to przetłumacz. Co do "krwi" rodziców.
Słyszałeś kiedyś mutancie o akcji "Heu-Aktion". Dziś po wojnie 90% dawniej
porwanych dzieci pomimo, że ma słowiańską krew i polskich rodziców (przez proces
wychowawczy) uznaje się za Niemców. Co ty na to ograniczony umysłowo mutancie?



Temat: szanse dla studenta V roku germanistyki
szanse dla studenta V roku germanistyki
Witam

Chciałem się zapytać, jakie szanse w branży tłumaczeń w Warszawie ma student
V roku germanistyki. Czy istnieją biura tłumaczeń, które przyjmują kogoś na
staż? Wiem, że wszędzie potrzeba ludzi z doświadczeniem, najlepiej
specjalistycznym, ale czy są miejsca gdzie można spróbować? Jakieś
doświadczenie już mam. Wykonuję łumaczenia pisemne z języka polskiego na
język niemiecki i z języka niemieckiego na język polski z różnych dziedzin od
3 lat, z dużą dokładnością i sumennością. Poza typowymi tłumaczeniami
łatwiejszych tekstów tłumaczyłem strony internetowe, reklamy firm,
korespondencję prywatną i handlową. Mam doświadczenie również w tłumaczeniach
technicznych (technika sanitarna, program CAD, umowa o dzieło ok. 600 stron)
dla jednej z liczących się na rynku firm, z którą ciągle współpracuję.
Translatoryką interesuję się od początku studiów, w ostatnim roku akademickim
uzyskałem średnia ocen 5,0. Wykonując tłumaczenia w razie potrzeby korzystam
ze słowników specjalistycznych, słowników online, wyszukiwarek internetowych,
forów dla tłumaczy jak również pomocy osób z niemieckiego obszaru językowego.
Czy warto szukać doświadczenia w biurach tłumaczeń na tym poziomie, czy
łatwiej będzie o prace w szkołach językowych, są w Warszawie jeszcze inne
perspektywy dla młodych filologów?

Pozdrawiam wszystkich germanistów



Temat: Co w "Spieglu" napisano o Polsce
Co w "Spieglu" napisano o Polsce

Cytuje wpis z portalu salon 24.pl
hambura.salon24.pl/106289,sensacja-pisarz-w-gazecie-wyborczej
uwieczniony również jako zdjęcie strony internetowej, ażeby nie było
wątpliwości, ze pan redaktor Wieliński nie ma pojęcia o znaczeniu niemieckich
slow i nie korzysta ze słownika języka niemieckiego, ale wypowiada się na
temat treści artykułu.

Wracam do zapowiedzianego cytatu ujawniającego luki w podstawach znajomości
języka niemieckiego rzekomego specjalisty z Niemiec, który już nieraz został
zdemaskowany jako nieuczciwy dziennikarz.

Cale szczęście, ze GW wywaliła go ze stanowiska korespondenta z Berlina.




Temat: Można już pisać po śląsku w internecie. Ściągni...
Można już pisać po śląsku w internecie. Ściągni...
Ten caly 'jezyk slaski' to polski z nalecialosciami niemieckiego (juz tu ktos
powyzej wrzucil slowo 'richtig', prosciutko z niemieckiego) i typowo
wiesjko-chlopskimi wtraceniami i przekreceniami (typu 'jo' czy 'sunsiad'). Na
takiej zasadzie to swoj jezyk maja menele z warszawskiej Pragi ('kopsnij pan
szlunia') czy dzieciaki w Internecie ('lolka, ale hardkororowy noob!') i co,
tez je uznac za oficjalne i pisac slowniki? Glupota!
Jak jestescie Polakami, to mowcie po polsku! Lezalem ostatnio w szpitalu i w
pokoju obok byla glosna i gadatliwa 'slunzaczka', az zeby bolaly od sluchania
tego jej belkotu.



Temat: Fuat Saka i Lazyci (?)
Fuat Saka i Lazyci (?)
Na plycie "Made in Turkey" uslyszalam piosenke "Rapatma4 (Livera)", ktora
spiewa Fuat Saka. Zachwycila mnie ta piosenka, choc nie do konca rozumiem
slowa, no i zainteresowal mnie wykonawca, bo ma niesamowity glos. Niestety,
znalazlam go tylko na niemieckich stronach internetowych, i dowiedzialam sie,
ze (oprocz tego, ze jest troche stary), nie jest rodowitym Turkiem, lecz
pochodzi z mniejszosci etnicznej, ktora po niemiecku nazywa sie Lasen (l.poj.
Lase). Interesuje mnie, jak sie nazywa po polsku ta narodowosc, bo w zadnym
slowniku niemiecko-polskim nie moge tego znalezc, ale moze turkologom cos to
mowi? bo pewnie brzmi jakos podobnie? Lazyci? Inna niemiecka wersja to
Tschanen, a wiec moze Czanowie? No i- skad moglabym sie dowiedziec czegos
wiecej na temat tych Lazytow?Czanow?
Aha, czy ta Rapatma to jest w ogole po turecku, czy tez w jezyku tego
tajemniczego ludu?



Temat: Sylwestra
cawaii:
> Wybacz, ale internetowa "Wielka księga imion" nie jest słownikiem
> ortograficznym. Jeśli umieszczono w niej formę "Barburka", to zapewne jako
> przykład, że taka postać tego imienia również się pojawiła (ale to wcale nie
> oznacza, że jest poprawna).

To chyba dobrze, że nie słownik ortograficzny, prawda? Mapa topograficzna
terenu jest zwykle dokładniejsza niż przeglądówka w atlasie szkolnym, nie? Co
masz na myśli, mówiąc, że teren jest ,,poprawny''? Że jest zgodny z kiepsko
wykonaną mapą? Ciekawa koncepcja, choć trochę egzotyczna...

cawaii:
> Owszem, w starszych słownikach można znaleźć "Barburkę", ale w najnowszych już
> nie (ja w każdym razie nie znalazłam). A. Markowski np. pisze tak: Barbara ->
> Barbarka (zdrobnienie) -> regionalna forma: Barbórka (nie: Barburka).

A czy pisze również dlaczego? Czy uzasadnienie wyroku jest znowu tajne?

cawaii:
> Gdyby "Barbórka" miała być niemiecka, to miałaby końcówkę -chen lub -lein.

O ile byłaby zdrobnieniem. Ale w Niemczech funkcjonują słowiańskie lub podobne
do słowiańskich zdrobnienia w charakterze imion niezdrobniałych; np. ,,Ania''
lub ,,Anja'' obok ,,Anna''. Lub ,,Katja'' obok ,,Catherina'' czy ,,Katharina''.

,,Barbarka'' mogła przejść z polskiego-śląskiego do niemieckiego-śląskiego a
następnie wrócić jako ,,Barburka''



Temat: dziennikarstwo na UW
Jak łatwo sprawdzić w słowniku etymologicznym, słowniku wyrazow obcych, a takze
w różnych słownikach języka polskiego, czasownik "handryczyć się" nie ma nic
wspólnego z "chandrą". I nie pochodzi ani z greckiego, ani z ukraińskiego, ani
z angielskiego (niby dlaczego imputujesz mi angielską etymologię?). Pochodzi od
niemieckiego słowa "hadern". W Internecie znajdziesz 430 kontekstów jego
użycia. Psychiatro, daj już spokój!



Temat: Polska, Austria - gdzie jeszcze?
Austria mi tesz po glowie lata no i Szwajcaria, Niemcy > razem albo osobno jesli ktores wybitnie ladniejsze od drugiego. Z tym ze chce raczej wpierw niemieckiego zalapac > gdzies jednak niemoge na internecie darmowego kursu znalezc > ani z polskiego ani z angielskiego, takiego by byl audio slownik a nawet cale zdania. To co znalazlem to kazdy ma z kilka wyrazow a reszte chca bys kupil. A ja jusz sie nacialem raz na marnote i teraz sie boje kupowac jak diabel swieconej wody. Czy jeszcze gdzies po niemiecku mowia?



Temat: najtrudniejszy/najłatwiejszy jezyk
Najłatwiejszy - hiszpański. Nie wiem, na czym to polega, może po prostu
zakochałam się w nim od pierwszego wejrzenia ;), ale łatwo zapamiętuję w nim
słownictwo (które często jest podobne do znanych mi wyrazów polskich czy
angielskich - łacińskie źródła:)), gramatyka nie jest skomplikowana, tylko dwa
rodzaje (moja zmora), prosta pisownia, jasne zasady akcentuacji i składnia w
moim odczuciu podobna do polskiej. Na razie jeszcze niewiele mówię i nie piszę
(rok nauki na lektoracie, nastawionej niestety niemal wyłącznie na czytanie i
gramatykę), ale to się wkrótce zmieni :), poznałam za to chyba wszystkie
podstawowe zagadnienia gramatyczne i mogę czytać w Internecie teksty
popularnonaukowe włącznie z rozważaniami o nazwie języka hiszpańskiego i jego
systemie fonologicznym, a to już mnie zupełnie uskrzydla :).

Najtrudniejszy - chyba niemiecki. Ciągle mylą mi się rodzajniki (zwłaszcza der
i das), ich odmianę niby umiem i rozumiem, ale jak przyjdzie co do czego, mylę
się, dużo trudniej zapamiętuję słownictwo (nie mam pojęcia, dlaczego, ale chyba
wyrazy wydają mi się do siebie podobne), denerwuje mnie szyk wyrazów w zdaniu
(ale to już akurat opanowałam).

Francuski, którego właśnie zaczęłam się uczyć, ma duże szanse na awans na to
miejsce :)). Dzięki pisowni i wymowie oczywiście ;).




Temat: Nie czytamy, jak zwykle
Książki są drogie i... nudne
Książki w Polsce po pierwsze są drogie. Przeciętna, interesująca mnie książka kosztuje nie mniej, niż 40 PLN (a z reguły więcej) i dostarcza rozrywki na jeden - góra dwa wieczory. To trochę zbyt wiele. Szczególnie, jeżeli chodzi o cykl powieści składający się np. z 15 czy 20 tomów. 20*40 PLN = 800 PLN (minimum) - sporo.
Kolejną kwestią jest to, że w Polsce brakuje ciekawych książek. Od lat poluję np. na kompletne wydanie cyklu marynistycznego o Jacku Aubreyu (uwielbiam literaturę marynistyczną) i niestety nic z tego. Ze świecą szukać też np. pozycji wydawnictwa Osprey, albo rosyjskich wydawnictw wojskowych.
Konsekwencje tego są takie, że trzeba książki sprowadzać z zagranicy, albo też szukać ich w internecie jako e-booków.
I pojawia się kolejny problem. O ile z książką napisaną po angielsku sobie radzę, to o tyle mój niemiecki niezbyt mi jeszcze pozwala na swobodne czytanie (szczególnie literatury fachowej). Rosyjskiego wcale nie znam, przez co mogę sobie tylko obrazki pooglądać i popróbować tłumaczyć pozycję ze słownikiem.
Tak więc zamiast wskazywać palcem na czytelników może lepiej pogonić wydawców, którzy "rzucają" na rynek mało ciekawych pozycji, a na jeśli już, to w okrutnych cenach.




Temat: PO poprze Geremka, co z Lewandowskim?
Frakcje??? Nie!!!!!!!
Autor artykulu uzywawa slowa "frakcja" w odniesieniu do "grup politycznych" w
PE. Pozwole sobie zwrocic Panstwu uwage, ze jest to okreslenie ze wszech miar
bledne, bo sa to wielonarodowe "GRUPY POLITYCZNE" slowo frakcja ma zbilozone
ale zupelnie rozne znaczenie i to zarowno wg slownika wyrazow obcych jak i
specyfiki parlamentu Europejskiego. Polecam rowniez skonsultowac art. 27-29
regulazminu wenetrznego PE dostepnego na stronach internetowych PE oraz
informacje o grupach: wwwdb.europarl.eu.int/ep5/owa/p_meps2.repartition?
ilg=FR&iorig=home
Niestety niepoprawne slownictwo utrwala sie i szczegolnie w tym kontekscie
wypacza sans i tak malo zrozumialej w Polsce instytucji.
Jest to zapewne nieudana kalka z niemieckiego a utrwalana przez TVP przez p.
Orzechowskiego, ktory znany jest juz w Brukseli ze swoich "wybitnych" zdolnosci
jezykowych i euro-niekompetencji.




Temat: Die Todsstrafe
Die Todsstrafe
Witam mam nie lada kłopot dlatego zwracam się do was z ogromną prośbą.Kara
śmierci to niezmiernie trudny temat nawet w języku polskim oby przedstawić
argumenty za i przeciw a co dopiero w j. niemieckim.
Czy moglibyście podać mi jakieś hasła na potwierdzenie za i przeciw karze
śmierci?
W internecie jest sporo wypracowań na ten temat ale też słownictwo jest
bardzo trudne niestety nie opanowałam jeszcze etapu bardzo zaawansowanego
poziomu.
Może znajdzie się ktoś kto poda mi kilka argumentów i jesli można to proszę
również na j.polski mi przetłumaczyc:))
Dziękuję



Temat: Exlibris III
Zdecydowałam się definitywnie i czytam Andersena po norwesku.
Pisany duński i norweski są sobie bardzo bliskie , prawie identyczne.
Mogłabym czytać bez problemu w oryginale ale nie chcę sobie w głowie namieszać.
Wystarczy mi że cęeść załogi w fabryce to Szwedzi , mówią po
szwedzku , pisza raporty po szwedzku .
Norwegowie szwedzki rozumieją raczej bez problemu ale ja muszę się skupić ,
zwłaszcza jak w grę wchodzą dialekty.

Stwierdziłam że mój norweski jest ubogi. Używam go tylko w pracy , czytam
codziennie porządną norweską gazetę ale to za mało.
Na szczęście czytając Andersena mam w pobliżu żzywy słownik w postaci Juniora.
Od kilkudziesięciu lat używam słowników czego nie cierpię.
Z internetowymi trochę lepiej ale najlepszy jst taki interaktywny PP
Muszę się wprawdzie skupić bo jak się pytam Juniora o jakieś słowo po norwesku
to odpowiedź mam po niemiecku lub angielsku po polsku rzadko.
Ale dzięki temu moje dwie szare komórki są dobrze wyćwiczone

Kran



Temat: tłumaczenie strony internetowej
callum78 napisał:

> mantra1, skoro aniana nie pisze, o jaki język chodzi, to mogę się z Tobą założy
> c o kolację i dobre wino, że chodzi o angielski. Myślę, że mam jakieś 80% szans
> na wygraną
****
Łomatko, to na dodatek na obcy ma być? o-: Przyznam, że tego nie doczytałam,
pewnie znowu brak logicznego myślenia.

Tłumacz powinien nie tylko znać słówka, lecz również logicznie myśleć, więc pomyśl
****
Ok, spróbuję: aczkolwiek prawdopodobieństwo, że chodzi o tajski, czy albański
jest znikome, to już w przypadku niemieckiego, francuskiego, czy hiszpańskiego
jest ono nieco większe, prawda?
Jak więc traktować poważnie kogoś, kto pyta o słowniki, pozostawiając domysłom
(a nawet zakładom o kolację z winem) innych język z jakiego, czy, na jaki tłumaczy?

Tłumacz powinien nie tylko znać słówka, lecz również logicznie m
> yśleć, więc pomyśl: jaka jest szansa, ze polska strona internetowa o ogrodnictw
> ie będzie tłumaczona na tajski? (Nie twierdzę, że nie ma takiej szansy, mówię t
> ylko, że chętnie założyłbym się o tę kolację z winem )




Temat: przepisy z gazet?zbieracie
ba_nita napisał:

> Fajne pytanie...//rotfl , a tylko dwie możliw odpowiedzi...Chyba, że ktoś nie
ma kontaktu z rzeczywistością i odpowie - Nie
> wiem...

Szanowny pan jak zwykle szuka okazji, żeby komuś dowalić...
Otóż takie proste pytania są często niezłym puntem wyjścia do przyjemnych
pogaduszek na tematy okołokuchenne, a nie tylko technicznych wskazówek, jak
upiec schab na przykład. Temat fajnie podchwycili Qubraq i Turchanyi, dzięki.
A odpowiadając na pytanie Autorki wątku:
Teraz nie zbieram przepisów z czasopism, bo ich po prostu nie kupuję. Ale
kiedyś, kiedy u nas nie było kolorowych czasopism drukowanych na błyszczącym
papierze, udało mi się zdobyć kilka niemieckich czasopism. Przepisy z nich
zachowałam. Jeden przepis szczególnie mnie zainteresował i przetłumaczyłam go
na polski przy pomocy słowników i mojej szczątkowej znajomości niemiekiego. Do
dzisiaj jest to mój popisowy wypiek, którym zachwycają się wszyscy, który go
spróbują i proszą o przepis:) Nie znalazłam czegoś podobnego w internecie.
Zdjęcie z czasopisma zachowałam na pamiątkę, dokleiłam do mojej książki
kucharkiej (w wersji papierowej, bo i taką, własnej roboty, posiadam).



Temat: Czy prywatnie można być faszystą
propagować - «upowszechniać jakieś poglądy, idee lub wiedzę»

(za Słownikiem Języka Polskiego PWN, sjp.pwn.pl)

Kiedy będzie można założyć sobie na działce koncetracjon lager z gustownymi
niemieckimi prysznicami gazowymi? Czy można w domu zrobić prywatny blickrig,
albo powstrzykiwać trochę fenolu, popieścić wszami z tyfusem? oczywiście nie
publicznie, jeno prywatnie - ze znajomymi squ..synami z podwórka, miasta,
portalu internetowego. Czy prokurator nie będzie miał nic przeciw zachęcaniu do
morderstw na tle rasowym, jeśli tylko będzie się to działo u kolegi na działce?
Prokurarurę proszę o szybką odpowiedź, co mogłoby przyspieszyć moją ucieczkę z
ukochanej ojczyzny, zerżniętej najpierw przez brunatnych, potem czerwonych, a w
końcu troszkę wstydliwie dmuchanej w ciemnej bramie, po cichutku, przez swoich.
Rzeczpospolita Kloaczna.




Temat: Reklama
Reklama
Witam Wszystkich podróżników i zapraszam do odwiedzenia i bezpłatnej pomocy w
tworzeniu strony internetowej zajmującej się podróżami i językami obcymi. Jej
adres to www.topinfo.yoyo.pl Już wkrótce znajdziecie na niej słowniki języka
niemieckiego i angielskiego, galerię zdjęć z różnych zakątków świata, bazę
hoteli w polsce i za granicą oraz wiele innych informacji. Gorąco zapraszam!!!
Jeśli chcecie wesprzeć rozwój strony to klikajcie w odnośniki znajdująca się
na czarnym tle i góry mojej strony.
www.topinfo.yoyo.pl



Temat: Czy prywatnie można być faszystą
zssyp napisał:

> propagować - «upowszechniać jakieś poglądy, idee lub wiedzę»
>
> (za Słownikiem Języka Polskiego PWN, sjp.pwn.pl)
>
> Kiedy będzie można założyć sobie na działce koncetracjon lager z gustownymi
> niemieckimi prysznicami gazowymi? Czy można w domu zrobić prywatny blickrig,
> albo powstrzykiwać trochę fenolu, popieścić wszami z tyfusem? oczywiście nie
> publicznie, jeno prywatnie - ze znajomymi squ..synami z podwórka, miasta,
> portalu internetowego. Czy prokurator nie będzie miał nic przeciw zachęcaniu
do
>
> morderstw na tle rasowym, jeśli tylko będzie się to działo u kolegi na
działce?
>
> Prokurarurę proszę o szybką odpowiedź, co mogłoby przyspieszyć moją ucieczkę
z
> ukochanej ojczyzny, zerżniętej najpierw przez brunatnych, potem czerwonych, a
w
>
> końcu troszkę wstydliwie dmuchanej w ciemnej bramie, po cichutku, przez
swoich.
>
> Rzeczpospolita Kloaczna.

Jeśli jesteś idiotą to jedź. Szkoda moich podatków na takie jednostki. Może na
Londyńskiej Victorii się odnajdziesz wśród swoich lewackich zaćpanych kolegów.

A za ostatnie zdanie od każdego szanującego się Polaka powinieneś dostać w pysk.



Temat: Tymczasowa Filia Terenowa Akademii Rzygaczy
gruen napisał:

> A co powiedzielibyscie na zrobienie wreszcie porzadnego slownika gdanskich
> nazw i pojec ? Sa wprawdzie wykazy ulic i dzielnic w wersji polskiej
> i niemieckiej na kilku stronach internetowych, ale zadna z tych list nie
> jest kompletna.

Zrobiłem takie coś na własny uzytek, ale to też jeszcze dalekie od kompletności
i stale uzupełniam. Może w miarę kompletne dla Śródmieścia i Wrzeszcza,
znacznie gorzej z innymi dzielnicami. Tym niemniej sądzę że jeszcze za
wcześnie, by to publikować.

A co do Häkergasse: z tego co znalazłem u W. Stephana wcale nie wynika by ci
handlarze musieli mieć stragany (może sprzedawali z łóżek polowych, jak to się
czasem zdarza ;c) ). Ale ja się nie będę wykłócał, niech będzie Vendor.

Notabene Edward Carstenn zakwestionował wywodzenie Häkergasse od słowa Höker i
tłumaczy "Sie führt ihren Namen vom Hacker oder Häker, dem Kleinbauern". Ale
chyba jednak wersja W. Stephana jest bardziej prawdopodobna, i to na niej oparł
się ten (Marian Pelczar?) kto nazwał ulicę "Straganiarską".




Temat: jak przetłumaczyć
Wielki słownik polsko-niemiecki - Großwörterbuch
Polnisch-Deutsch, Warszawa 1971

"odpisy amortyzacyjne" lub "odpisy na amortyzacje" =
Abschreibungen (plural),

"odpis umorzeniowy"
umorzenie = Abschreibung, Amortisation, Tilgung

oraz
> zwrot "obsługa zobowiązań"
obsługa = Bedienung, Wartung; Bedienungspersonal
zobowiązanie = Verpflichtung; Auflage, Verbindlichkeit

"obsługa zobowiązań" [= Erledigung der Verbindlichkeiten?]

To tylko usiłowanie!

. Poza tym, czy moglibyście Państwo wskazać jakieś
> źródła w internecie i nie tylko w internecie, gdzie
można znaleźć wiarygodne
> odpowiedniki polskich określeń z zakresu księgowości w
szczególności
> sprawozdawczości finansowej. Będę wdzięczna za szybką
odpowiedź. Dziękuję




Temat: Der Mutter gewidmet.
nie wiem skad wy bierzecie te smieszne teksty niemieckie???? sa jakies vorlagen
gdzies w internecie???? sztuczne i przesadzone. haha:))))

ciekawe jest to, ze zakladasz, ze moja muttersprache jest polski. odswiezenie
moze znaczyc, ze sie go po prostu kiedys uczylam. nadinterpretacja to sie chyba
nazywa??? podaruj sobie ta pseudo-analize mojej osobowosci i wez sie lepiej za
niemiecki. z przyjemnoscia poczytam twoje "normalne i naturalne" teksty.

> Oberschwester ist eine Berufsbezeichnung für die leitende Krankenschwester
eines Krankenhauses.

pielegniarka nie kieruje nigdy szpitalem. najwyzej oddzialem i nazywa sie wtedy
stationsleitung. ober moze byc lekarz (oberarzt).
nie wypowiadaj sie na tematy, ktore znasz tylko z przestarzalych slownikow.




Temat: slownik med. pol.-niem.
slownik med. pol.-niem.
Pomózcie mi dotrzec do slownika medycznego polsko-niemieckiego dostepnego w
internecie!!!!!!!!!!!!!!!! Pilne!!!!!!!!!!!!!!!



Temat: słownik lub strona w necie z umgangssprache
słownik lub strona w necie z umgangssprache
może możecie dać mi namiary na stronę w internecie.
Czy jest w Polsce dostępny słownik niemieckiej mowy potocznej? Angielskich
jest pełno.



Temat: Tymczasowa Filia Terenowa Akademii Rzygaczy
Dzieki Orisso - przydadza sie.

A co powiedzielibyscie na zrobienie wreszcie porzadnego slownika gdanskich nazw
i pojec ? Sa wprawdzie wykazy ulic i dzielnic w wersji polskiej i niemieckiej
na kilku stronach internetowych, ale zadna z tych list nie jest kompletna.




Temat: słownik - komputery,informatyka
Tak,tylko ze w internecie nic nie znalazłam - są owszem słowniki informatyczne
angielsko-polskie,ale jakiegoś niemieckiego - niet.



Temat: Uczymy się języków obcych
ja tez o Twoj slownik bardzo poprosze!

A w ogole - pomysl na watek niezly :) Moj pierwszy egzamin na obcej uczelni
zdawalam w 3 mies. po przybyciu do Niemiec. Wtedy moja znajomosc niemieckiego
wystarczala na przedstawienie sie i zrobienie zakupow... Wiec 1. tydzien
zakowalam 200 slowek fachowych po niemiecku, w 2. tyg uczylam sie "na
zrozumienie", a w 3. tygodniu przekladalam sobie zrozumiany material w glowie
znow na niemiecki. Dodam, ze na moim wydziale na gdanskiej polibudzie do
trudnego egzaminu nawet najwieksze kujony nie uczyly sie dluzej niz tydzien :)

A z wyprobowanych przeze mnie slownikow:

1) ATV-DVWK-Dictionary: German, English, French, Portugese Polish, Spanish,
Czech, Hungarian, Hennef, September 2000
Slowka z branzy wodnej, sciekowej, kanalowej, odpadowej i troche z budowlanej we
wszystkich wymienionych powyzej jezykach. Az tylo jezyczna to nie jestem, ale
tlumaczenia polsko-niemiecko-angielskie sa niezle, z tego slownika korzystam
najczesciej

2) Slownik techniki sanitarnej angielsko-polski, niemiecko - polski, Wydawnictwo
Instalator Polski 1996.
Sa tu slowka nie tylko "sanitarne", ale tez sporo z technik instalacyjnych z
roznych dzialek. Cakliem niezly i niedrogi

2) Slownik naukowo-techniczny niemiecko-polski i polsko-niemiecki, Wydawnictwa
Naukowo Techniczne Warszawa, Wydanie 12. (kupiony w 2000 i wygladal na nawo, ale
czy cos od pierwszego wydania w 1967 zmieniono?)
to mozna znalezc slownictwo przewaznie do budowy maszyn i elektryki, z
budownictwem i moja dzialka (inzynieria sanitarna) raczej slabo a i tlumaczenia
nie zawsze sa sensowne...

3) jak cos znam po niemiecku, a szukam po angielsku, albo odwrotnie, to
korzystam z b. dobrego internetowego slownika ang-niem: dict.leo.org/
slownictwo techniczne jest tu tez w sporych ilosciach



Temat: Wina Niemców i Europy
WielinWydala sie dyletancka znajomosc Niemieckiego
W artykule (21.05.2009 o godz. 17.23) „Co w "Spieglu" napisano o Polsce” na
stronie internetowej
(wyborcza.pl/1,75477,6631483,Co_w__Spieglu__napisano_o_Polsce.html)
„Gazety Wyborczej” znalazłem następujące zdanie:

„Jak pokazuje ostatnio sfilmowana biografia Marcela Reicha-Ranickiego, przeżył
on okupację pod Warszawą dzięki temu, że pewien polski pisarz ukrył jego i jego
żonę, ryzykując wszystko.”

Ale w „DER SPIEGEL” (Nr. 21/18.5.09), który leży na moim biurku, czytam, że był
to polski zecer (Schriftsetzer), a nie pisarz (Schriftsteller), który uratował
Marcela Reicha-Ranickiego i jego żonę. W tym samym artykule „Co w "Spieglu"
napisano o Polsce” czytam także, że „Hehler” (tak w „DER SPIEGEL) to po polsku
hycel. W „Wielkim Słowniku POLSKO-NIEMIECKIM” PWN z 2008 r. czytam na stronie
192, że hycel to Hundefaenger, a na stronie 497, że paser to Hehler.

cytuje:

hambura.salon24.pl/106289,sensacja-pisarz-w-gazecie-wyborczej
"Nawet chciałoby się zgodzić z Redaktorem „Gazety Wyborczej” Bartoszem T.
Wielińskim cytując jego następujące zdanie: „Mam wrażenie, że czytaliśmy dwa
różne artykuły.” (zobacz tutaj:
wyborcza.pl/1,75968,6631475,Wina_Niemcow_i_Europy.html).
Jedank coś powstrzymuje mnie od tej wspólnej konkluzji. Moja jest następująca:
„Czytaliśmy ten sam artykuł. Każdy z nas go przeczytał, ale niestety ktoś nie
zrozumiał”."



Temat: Wysoka jakość - niskie ceny. Zapraszam do dyskusji
Podpisuje sie pod wszystkim, z jednym malutkim wyjatkiem: w regionach objetych
duzym bezrobociem tlumaczen nie potrzebuja ludzie, ktorym juz nawet kuroniowka
nie przysluguje. Potrzebuja ich te osoby, ktore w jakis sposob zwiazane sa z
krajem danego obszaru jezykowego, np. pracuja tam i zarabiaja calkiem spore
pieniadze.
Ja nie mam nizszych stawek dla Klientow z podkarpackiego, bo tlumacze ich umowy
o prace, rozliczenia podatkowe i wiem, ile zarabiaja w "norweskim raju". Wiem
tez, ze w samej Norwegii zaplaciliby za to samo kilka razy wiecej. Tam koszt
jednej strony gotwego tlumaczenia potrafi przekroczyc 300 PLN (w przeliczeniu).

Najczesciej, niestety, za dumpingowymi stawkami stoi kiepska jakosc. Dobry
tlumacz potrzebuje czesto kosztownych pomocy, jak specjalistyczne slowniki,
programy wspomagajace tlumaczenie. Te nie sa, niestety, za darmo. Klientowi
powinno raczej zalezec na jakosci, wiec szukanie najtanszego tlumacza to
krecenia bata na samego siebie.
Jesli ja zajelam sie mniej popularnym jezykiem, dla ktorego nie ma w Polsce
ZADNYCH slownikow, musze slono placic za slowniki w Norwegii (i to jedynie
ang.-norw. lub niem.-norw.), wiec de facto tlumacze z obcego na obcy, jesli chce
wykupic dostep do slownika internetowego, jesli potrzebuje szybkiego lacza z
siecia, szukam jednego wyrazenia czasem przez kilka godzin, to jakim cudem
moglabym tlumaczyc za glodowe stawki?

Ktos kiedys na forum pl-p-t zacytowal pewne zaslyszane gdzies powiedzenie: "stan
sie drogi, a otocza cie bogaci". To odpowiedz na niektore obawy wszystkich tych,
ktorzy boja sie utraty klientow i zlecen. Wiem, ze sa w Polsce tlumacze jezykow
popularnych, jak angielski, czy niemiecki, bioracy za 1 strone tlumaczenia ponad
100 zl i maja swoich klientow. Oczywiscie poczatkujacy nie beda brac az tyle,
zadowola sie pewnie stawkami minimalnymi, ale niech nie pracuja za wyzywienie,
bo to juz sie, niestety, zdaza.
Kto ma nas szanowac, jesli sami szanowac sie nie bedziemy?
Czy notariusze obnizaja swoje stawki w biedniejszych regionach Polski? Czy
lekarz przyjmie nas prywatnie za nizsza stawke, bo mamy trojke dzieci? Czy
hydraulik zawsze musi sie duzo napracowac, zeby dostac tyle, ile bierze?

Chetnie poznam opinie innych osob.
Pozdrawiam
norden



Temat: Uczymy się języków obcych
Jeszcze nie tak dawno, targałem ze sobą po świecie dwie cegły o tytułach:
Słownik Naukowo-Techniczny; polsko-angielski i Słownik Naukowo-Techniczny;
angielsko-polski. Wydane w Warszawie w 1986 roku przez WNT (wydanie siódme
niezmienione) Obie cegły, w latach 2002 i 2003 były przydatne naszej polskiej
6-o osobowej ekipie inżynierów pracującej w Assaluyeh (Iran). Jednakże już
wtedy można było zauważyć, ze specyficzna nomenklatura oryginalnych znaczeń
angielskich nie jest w pełni odzwierciedlona w tłumaczeniu na polski. Polskie
tłumaczenie zawiera sporo nieaktualnych i nieadekwatnych odnośników dla branży
budowlanej (construction, civil construction) oraz – generalnie - w zakresie
oil and gas exloration. Ale Wydawca 7-go wznowienia uczciwie przyznaje, że
dokonał ostatnich uaktualnień głównie dla terminologii z zakresu elektroniki,
informatyki, metalurgii, chemii i medycyny. Wydaje się, że generalnie bieżące
uaktualnianie angielskiej technicznej nomenklatury to nie jest tylko nasz
polski problem. Niemiecka firma LINDE AG- EPC Contractor na dostawę kompletnej
instalacji separacji powietrza (Air Separation Unit) dla Utility Complex w
Assaluyeh, Iran - w celu dotrzymania wszystkich warunków i zobowiązań
gwarancyjnych ujętych kontraktem, zmuszona została do zorganizowania specjalnej
sesji z klientem irańskim, brytyjskim konsultantem i swoimi głównymi dwoma
niemieckimi poddostawcami w celu ujednolicenia kontraktowego specyficznego
słownictwa, szczególnie w zakresie operation manuals oraz manual instructions
podlegającym tłumaczeniu na język angielski i perski.

Obecnie, w swojej pracy zawodowej często korzystam z danych dostępnych na
Meriam-Webster Online. (Link: www.m-w.com / ) Jeśli jednak mam
jakiekolwiek wątpliwości to grzebię głębiej w Internecie. Najważniejsze to
jednak to, że nie muszę już targać ze sobą tych 2ch cegieł w sumie dobrze
ważących ponad 3 kilogramy.




Temat: Poseł Mniejszości Niemieckiej propaguje nazizm?
Poseł Mniejszości Niemieckiej propaguje nazizm?
wiadomosci.onet.pl/1527815,11,item.html
Propagowanie nazizmu przez posługiwanie się hitlerowskimi nazwami polskich
miejscowości zarzuca największej organizacji mniejszości niemieckiej w Polsce
śląskie stowarzyszenie „Szanujmy się nawzajem”. - Rozważamy skierowanie
zawiadomienia do prokuratury w tej sprawie - mówi „Wprost” Jan Grabowski,
działacz stowarzyszenia.
Chodzi o działania Towarzystwa Społeczno-Kulturalnego Niemców na Śląsku
Opolskim, na czele którego stoją posłowie mniejszości niemieckiej: Henryk
Kroll i Ryszard Galla. Ten pierwszy został w sobotę ponownie wybrany na
prezesa TSKN. Według Grabowskiego, Towarzystwo bezprawnie posługuje się
hitlerowskimi nazwami śląskich miejscowości, które w sztuczny sposób w
latach 1933-1937 narzuciła administracja III Rzeszy. Naziści zmieniali wtedy
polsko brzmiące nazwy miejscowości, by podkreślić niemiecki charakter tych
ziem. Np. zamieszkałe w dużej mierze przez Polaków Grodzisko (obecnie w
powiecie Strzelce Opolskie) zyskało nazwę „Burghof", a Birawa (powiat
Kędzierzyn-Koźle) - „Reigersfeld”. Do nazistowskich nazw rygorystycznie
podchodzi obowiązująca ustawa o mniejszościach narodowych i etnicznych z 1995
roku. Określa, że m.in. rady gmin, starając się nadawanie miejscowościom
niemieckojęzycznych nazw pomocniczych, muszą unikać nazw z okresu 1933-1945.
Tymczasem stowarzyszenie Krolla używa nazistowskich nazw na swojej stronie
internetowej, posługuje się nimi w trakcie uroczystości, a także na
ogłoszeniach kierowanych do Niemców. - To oburzające. Posłowie mniejszości
niemieckiej powinni starać się łagodzić konflikty, a nie je podsycać - ocenia
Grabowski. Dodaje, że jego stowarzyszenie rozmawiało już w sprawie nazw z
dyrektorem gabinetu wojewody opolskiego Janem Chabraszewskim.
Sam poseł Kroll nie widzi w działaniach swego Towarzystwa niczego złego. - Po
uchwaleniu ustawy obiecano nam, że powstanie katalog dopuszczalnych nazw
miejscowości. Do tej pory się nie doczekaliśmy - tłumaczy się w rozmowie
z „Wprost" poseł Henryk Kroll. Dodaje, że dostępne publikacje, np. „Słownik
nazw miejscowych Górnego Śląska” nie mogą być stosowane ze względu
na „antyniemiecki charakter”.




Temat: Polonia ma chyba jakieś straszne problemy...
Gdzie byłaś do tego, zmuszana?
Tylko proszę bez kolejnych farmazonów typu "nie wiesz jak to było?"

Oprócz tej mitomani odnoszę jeszcze wrażenie, że nie rozumiesz podstawowych
pojęć, jakimi się posługujesz. Polecam internetowe wydanie słownika
Kopalińskiego lub PWN.
Dla przykładu to ostatnie tak opisuje słowo zabobon>
"<b>zabobon</b> m IV, D. -u, Ms. ~nie; lm M. -y
«wiara w tajemnicze, nadprzyrodzone związki między zjawiskami, w magiczną moc
słów, przesąd; wykonywanie praktyk magicznych wypływających z tej wiary,
opartych na przekonaniu o ich skuteczności»
Wierzyć w zabobony.
Walczyć z zabobonami."

Niestety ludzie, którzy za granicą decydują się pozostać w polskim kręgu
kulturowym lub są do tego niejako przymuszeni ze względu na odrzucenie ze strony
nowego społeczeństwa, w jakim się znaleźli, po kilku/kilkunastu latach są
zacofani kulturowo w stosunku do społeczeństwa gdzie polska kultura ewoluuje,
czyli do polaków mieszkających w Polsce. To właśnie Polska generuje postęp
naszej kultury a nie Polonia. Polonia to niejako skansen zmutowanej polskiej
kultury.
Zabawne jest jednak jest to, że jeśli ktoś zdecyduje się na integrację z nowym
społeczeństwem to dla Polaków jest jakimś zdrajcą, który "przy dziecku mówi po
niemiecku". Niestety panuje tu ze strony Polaków jakiś ekstremizm. Nie rozumiem
tego, bo przecież lepiej, aby był za granicą człowiek, który się świetnie
zintegrował i nie jest odrzucany przez inną kulturę z powodu braku języka, nie
przestrzeganiu i nie rozumieniu reguł, które są w nowym społeczeństwie, „bo on
nie będzie zdrajcą i nie będzie przy dziecku mówił po niemiecku"
To skąd się pochodzi każdy się dowiaduje wcześniej lub później. Jeśli się jest
akceptowanym przez nowe społeczeństwo można nic nie mówiąc punktować na doby
wizerunek Polaka. Ale Polacy, tak mi się wydaje, chcą, aby człowiek nie był tym
zdrajcą i odstawał od innych pielęgnując ten polski skansen za granicami. I
jeśli wyjeżdżają ci, którzy tu się wyśmiewają z ludzi, którzy mieli czelność
powiedzieć u nas w.... To potem z tego patriotycznego obłędu tworzą następny
skansenik, z którego potem śmieją się i Polacy i ludzie w nowej ojczyźnie.




Temat: Sylwestra
stefan4 napisał:

> Zawsze, dokąd sięga pamięć ludzka i jeszcze trochę dalej, stosowano obie pisown
> ie:
>
> kartki.onet.pl/S,0,imiona.html?Param=130714 :
> > Z kultem św. Barbary związane jest święto górników „barburka".
> [...]
> > Zdrobnienia: Bacha, Basia, Basiunia, Basieńka, Baśka, Barbarka, Barburka.

Wybacz, ale internetowa "Wielka księga imion" nie jest słownikiem
ortograficznym. Jeśli umieszczono w niej formę "Barburka", to zapewne jako
przykład, że taka postać tego imienia również się pojawiła (ale to wcale nie
oznacza, że jest poprawna). Owszem, w starszych słownikach można znaleźć
"Barburkę", ale w najnowszych już nie (ja w każdym razie nie znalazłam).
A. Markowski np. pisze tak:
Barbara -> Barbarka (zdrobnienie) -> regionalna forma: Barbórka (nie: Barburka).
A więc "ó" wymienia się na "a" - taka oboczność dosyć często występuje w naszym
języku (krótki: skracać, wróć: wracać). A spotkałeś się z wymianą "u" na "a"?

> Stąd wniosek, że to zdrobnienie nie zostało utworzone w polszczyźnie

Jest chyba zatem wprost przeciwnie... To polska forma, a ściślej śląska.

> W niemieckim internecie można znaleźć święto górnicze ,,Barburka'' pisane
> oczywiści przez ,,u''. Bo jak to inaczej napisać po niemiecku? Nie mam
> pojęcia, czy to u nich pochodzi od polskiej ,,Barbórki''; czy też odwrotnie a
> pisownia przez ,,ó'' jest wynikiem wtórnej racjonalizacji...

Gdyby "Barbórka" miała być niemiecka, to miałaby końcówkę -chen lub -lein.




Temat: Stawki za polowania
Nie spodziewałem się takiej burzy wokół tematu!

W międzyczasie parę polowań zrobiłem i mam następujące wnoski:

1. W umowie stoi wyraźnie pilot-tłumacz. Jak ktoś twierdzi, że za
taką robotę należy się 800 zł, to jest troszkę niepoważny, bo to nie
konferencja! Chodzi o to, żeby się koło łowieckie mogło dogadać z
klientami, ewentualnie luźna gadka przy posiłkach. Nie chodzi o
tłumaczenia przysięgłe i jak ktoś twierdzi, że 160 zł to mało, to
oznacza, że nie powienien się wypowiadać, bo NIE MA POJĘCIA!

2. Dojazdy do placówek są tragiczne: jedzie się pół dnia lub i
dłużej, a trudno odmawiać, jak ktoś proponuje 1 robotę, a Ty
marudzisz, że daleko... Pojechałem na drugi koniec Polski i efekt:
propozycja kolejnch 5 polowań, część bliżej, część dalej, trzeba to
lubić. W międzyczasie uzupełniłem cv i odezwały się inne biura.

3. Temat: bo zabijają zwierzątka. Jak ktoś poluje, to raczej nie po
to, żeby tylko pooglądać, logiczne. Jak komuś straszny zabity
jelonek, niech nie jedzie. Ja spisywałem liczby, a z zabitymi
zwierzętami nie miałem za dużo wspólnego, poroża jakoś nie robią na
mnie wrażenia. A Polskie Lasy Państwowe żyją z tzw. dewizówki: jeleń
jest zimą dokarmiany, poluje się przede wszystkim na dojrzałe
zwierzęta o ładnym dużym porożu. Polujący nie może sobie strzelać do
czego popadnie, bo musi mieć zgodę podprowadzającego, który stoi
obok. Nie ma więc ryzyka lub jest bardzo małe, że oberwie młody
jelonek zamiast dużego. W Polsce są zwierzęta, które trzeba usunąć,
bo zjedzą las i nie będą miały gdzie żyć: jest to selekcja
PROEKOLOGICZNA, a nie jakieś "głupie zabijanie" i jak ktoś chce się
bawić w ekologa, niech najpierw DOCZYTA! Jak nie zostanie zrobiony
odstrzał według planu, to pod koniec sezonu leśniczy musi go wykonać
zamiast polującego. Jak plan jest niewykonany, to myśliwi płacą karę!

4. Kto lubi dziczyznę, musi wiedzieć, że nie pochodzi z hodowli.

5. O szkoleniach dotyczących specjalistycznego języka nie słyszałem,
ale się przygotowałem znajdując odpowiednie słowniki w internecie.
Polecam wpisać jeleń albo dzik w wikipedii, a potem zmienić język na
angielski, niemiecki czy francuski i wypisać sobie trudne słówka.
Podobno niektóre biura polowań proponują szkolenia na początku
sezonu, ale chyba jest to rzadkie.



Temat: Nauka czytania zanim dziecko pójdzie do szkoły
Nauka czytania zanim dziecko pójdzie do szkoły
Mamy nietypową sytuację. Nasz syn ma 5.5 roku, ale jest u nas
dopiero rok, adoptowaliśmy go na Ukrainie. W wieku 4.5 roku tam
niemal nic nie mówił (znał jakieś 70 słów może po ukraińsku),
oczywiście więcej rozumiał.

Mieszkamy w Niemczech, mąż jest Niemcem, ja Polką. Przez ten rok
byłam z A. w domu, od sierpnia tego roku mały chodzi do przedszkola.
Jego ukraiński poza kilkoma słowami znikł łącznie z gramatyką w
ciągu pierwszych 4 miesięcy. Obecnie A. całkiem ładnie mówi po
polsku, ma bogate słownictwo, czasem jeszcze robi błędy gramatyczne.

Z niemieckim jest gorzej, bo jak mówię, to ja byłam z nim w domu.
Teraz liczymy na przedszkole oraz na 2 miesiące urlopu ojcowskiego
mojego męża (A. chodzi na razie do przedszkola tylko na 4h dziennie).

Mały nie ma absolutnie problemu z podziałem języków, nie miesza i
bardzo nas pilnuje, żeby każde mówiło we właściwym języku, co jest
czasem trudne, bo mój mąż wspaniale mówi po polsku i przed adopcją
to był nasz język domowy . Tak samo A. nie lubi, kiedy na ulicy ja
mówię do kogoś po niemiecku.

Tyle tytułem wstępu. Pytanie właściwe: A. idzie do szkoły dopiero w
sierpniu 2010. Teraz już jednak bardzo interesują go literki - czy
powinnam uczyć go podstaw czytania po polsku, jeśli oczywiście
będzie chciał - już teraz? Słyszałam mianowicie, że dziecko powinno
najpierw uczyć się czytać i pisać w języku, który będzie językiem
głównym w szkole?

Pytanie drugie: czy ktoś zna jakąś organizację lub stronę
internetową, gdzie można znaleźć polskojęzycznych (a jeszcze lepiej
polsko- i niemieckojęzycznych) logopedów? Mam wątpliwości co do
wymowy A. po polsku i chciałabym wiedzieć czy to normalne u dziecka,
które ledwo od roku uczy się polskiego, czy może trzeba już
reagować.



Temat: Balcerowicz musi zostać!
pan.nikt napisał:

> Fakt, "jak zwał, tak zwał, byle była ładna i dobrze dawała".
> OK
> Ale przyznasz, że moda na udawany angielski jest straszna.
> Niejeden klient umie po angielsku trzy słowa, ale otwiera market, a nie
sklep,
> chodzi na na five, a nie na dyskotekę itd??
>
> Czy to nie jest smieszne???
>
> Wiele lat temu poznałem panią, która wyjechała do Niemiec, tam wyszła za mąż.
> Po kilku latach jej pobytu tam spotkaliśmy się przypadkiem na przyjęciu.
> Ta "kochana Pani" mówiła oczywiście po Polsku, ale co jakiś czas wtrącała
> "jak to się mówi po Polsku??", bo niby ona Niemka.
>
> I wiesz jak długo to trwało??
> Tak długo, dopóki na papierosku, nie pogadałem sobie z jej mężem Niemcem.
> O czym?? O zupie, du.., o samochodach itd. I kiedy mąż przy stole powiedział:
> " ty, oni po niemiecku mówią lepiej od Ciebie", kobieta przypomniała sobie
> język polski.

A co sądzisz o tym języku jakże powszechnym w internecie - BTW, B4N, THX i inne.

www.idg.pl/slownik/index_alfabetyczny.asp?slownik=ak
I to cię nie razi?;) To radziłbym przyjrzeć się chłopakom, jak trzaskają na
klawiaturze. A poza tym jak mi nie odpowiada czyjeś towarzystwo, to po prostu
ignoruję te osobę.

> a dalej??
> Posłuchaj wiadomości, poczytaj gazety.
> Złodziej, złodzieja, złodziejem pogania.

Pozwolisz, że lekko sparafrazuję twoją wypowiedź nauczony waszej nowomowy:
Układ, układowca, układem pogania. Czyż nie o to ci chodziło?;)

> No ale, jak ktoś woli końskie klapki na oczach??
> Jego wola.

No właśnie. Zrobiłeś rachunek sumienia i odpowiedziałeś sobie na to szczerze?

> a; chyba będę musiał pójść na papierosa.

Ja to robię w trakcie:)))



Temat: Śląscy Niemcy i PZPR
Oficjalnie we wszystkich słownikach, encyklopediach polskich znajduje się
błędne pojęcie Volksdeutscha, gdyż jest to temat nie wygodny dla rządu
polskiego. Oczywiście jest to zrozumiałe, bo który kraj przyznawałby się do
zdrajców. Jak poszukasz dobrze np. w Internecie napotkasz na pewno na
określenie – Volksdeutsch zdrajca narodu. Zasłużenie dla niemieckości, o
którym piszesz mniej więcej wyglądało w ten sposób. Podpisujesz albo kula w
łeb. Faktem jest oczywiście, że istniały grupy od 1 do 4, ale większość z tych
ludzi nie miało nigdy żadnych korzeni niemieckich. Podam Ci na przykładzie
powiat Lubliniecki – To typowy powiat w którym, ogromna ilość ludzi z polsko
brzmiącymi nazwiskami ma dokument potwierdzający niemieckie obywatelstwo. Są to
potomkowie Volksdeutschów , których nierzadko zmuszano do podpisania
Volkslisty. Teraz ci potomkowie dumnie kroczą po Lublinieckim rynku i udają że
są Niemcami.
Jeśli chodzi zaś o Heinza Powolnego to samo nazwisko sugerowałoby Niemcom
sprawdzenie jego pochodzenia. To, że się urodził w Zabrzu o niczym nie
świadczy, gdyż mieszkali tam Niemcy i Polacy. Aby udowodnić w tamtych czasach,
że się było Reichsdeutschem musiałby mieć tak zwany Arier Nachweis – Dowód
Aryjski, w którym znajdowało się drzewo genealogiczne z przynajmniej pięcioma
generacjami wstecz. To że mieszkał na terenie Rzeszy nie świadczy o tym, że był
Niemcem, gdyż do dziś każde państwo ma nie swoich obywateli – Niemcy: Turków,
czechów, Polaków itd., Polacy :Ruskich, Kazachów itp.. Gdyby tak było, że
wszyscy mieszkańcy ówczesnej Rzeszy byli jej obywatelami to dziś wszyscy ich
potomkowie mogliby się starać o obywatelstwo niemieckie – oczywiście Ci po
mieczu.




Temat: Kolejne dowody fałszerstwa wyborczego
324 lata rusyfikacji wschodniej Ukrainy
 "Należy pamiętać że wschód i południe dzisiejszej Ukrainy zostały podarowane
tejże przez Chruszczowa a wtedy nikomu w głowie się nie mieściło że ZSRR się
rozpadnie. Ziemie te są zamieszkane prawie w 100% przez Rosjan. Postawmy się w
ich sytuacji, ku komu ciągnie ich serce."

Tacy z nich Rosjanie jak ze Ślązaków z Opolszczyzny Niemcy. To są
zrusyfikowani dońscy kozacy, a tylko częściowo rosyjscy koloniści, którzy
osiedlili się tam w ostatnich dwóch stuleciach. Radzę odszukać mapę "Europy w
końcu XV wieku" w Atlasie Historycznym. Południowa granicy Rosji przebiegała w
okolicach Kurska, z tym że Kursk należał jeszcze do Wielkiego Księstwa
Litewskiego. Obecne zagłębie Donieckie, Odessa i Krym należały do Tatarów,
później do Turcji. Rosja zajęła te tereny dopiero w 1792 roku. Nie miała ludzi
do skolonizowania tych terenów i sprowadzała kolonistów z Niemiec i innych
krajów. Gdyby przeprowadzić badania genealogiczne mieszkańców wschodniej i
południowej Ukrainy, to jest to mieszanina kilkudziesięciu narodowości.

Czernichów, Sumy, Charków, Połtawa to tereny Wielkiego Księstwa Litewskiego.
Chruszczow podarował Ukrainie, to co car przemocą zagarnął, podarował więc nie
swoje, ale kradzione. A może czuł się jednak Ukraińcem i naprawił tylko
krzywdy, jakie kiedyś ze strony carów spotkał naród ukraiński?

Moja babcia z Wielkopolski modliła się po polsku, ale liczyć potrafiła tylko
po niemiecku, a Wielkopolska tylko 100 lat była pod zaborem niemieckim.
Wschodnia Ukraina była pod zaborem rosyjskim od 1667 roku, czyli 324 lata
rusyfikacji. Wielkie Księstwo Litewskie było wielojęzyczne i nikt nie
prześladował w nim języka Rusinów, na bazie którego ukształtował się
współczesny język ukraiński. Natomiast w komunistycznej Polsce, zgodnie z
zaleceniem Moskwy, nie wydawano podręczników i słowników do języka
ukraińskiego. Rosjanie do dziś wyśmiewają się z języka ukraińskiego i nazywają
go żargonem lub językiem plebsu. Jednak po latach prześladowań język ten szybko
zdobywa należne mu miejsce wśród języków Europy. Informacje o języku i linki do
słowników i literatury ukraińskiej w Internecie można znaleźć na stronie
worsten.org/ukrainio/3ua/ukraina_lingvo_pl.htm




Temat: Francuzi pomagają Chińczykom zagłuszać zagranic...
bigjoe napisał:

> dox1 napisał:
>
> > Zeczywiscie! ale niewspomniales o radyjku maryjka, bo tego radyjka Chincz
> ycy
> > mieli dosyc, male czarne krasnoludki w czarnych sukniach tam sa zle widzi
> ani.
> > Tylko w USA wykozystuja malych krasnoludkow z pl, reszta swiata smieje si
> e i ja
> > tez))))))))
>
> i oto widzielismy klasyczny przyklad do czego moze prowadzic wolnosc slowa.
> niejaki dox1, kretyn dubeltowy wlasna osoba (co za poswiecenie!) dowodzi, ze
> wolnosc slowa daje mozliwosc wypowiedzi nawet takim oslom jak on, moze klecic t
> u
> swoje teoryjki razac zgromadzonych forumowiczow argumentacja oraz ortografia
> prosto 2 klasy podstawowki. panie dox1, bardzo sie ciesze, ze nawet tacy jak pa
> n
> sa w stanie wpisac bezblednie adres strony internetowej, oznacza to, ze
> wspolczesne aplikacje sa bardzo user-friendly, ale w imieniu swoim -jezeli
> koniecznie musi pan przedstawiac tu swoje infantylne (przypuszczam, ze nie wie
> pan co to slowo znaczy, odsylam do slownika) wypociny- radzilbym panu sprawdzac
> czy nie robi pan z siebie totalnego idioty. o ile tylko pan potrafi ze slownika
> koRZystac
>
> Zeczywiscie - hahaha caly swiat sie smieje i ja tez

Wielka prawda moj polski jezyk jest slaby, uczylem sie tego jezyka w szkole
podstawowej, do 3 klasy, dalej uczylem sie i studiowalem w Francji.
Zyje w tym kraju od lat 70.
Ale polskiego juz "nieuprawialem" od tamtych lat i juz napewno nieporawie.
Jezyk ten sluzy mi tylko do pisania na tym forum, jak juz to pisalem X razy
francuski, angielski i troche niemieckiego bardziej mi sluza niz pl.
Nie uwazam za potrzebne poprawic moj jezyk pl, poniewaz to co pisze niema duzej
wartosci, jest poprostu wystarczajace na poziom tych "zgromadzonych
formuowiczow" jak pan ich nazywa-wychodzi na to jakby ci "zgromadzeniy
formuowicze" zgromadzali by sie tu na jakes wspaniale refleksje.
Czy pan dostal sie tu od tygodnia? Ile chamstawa, xenofobi, rasizmu i innych
anty co nie polskie mozna tu spodkac.
Czytajac was wychodzi na to ze Polska jest najpozadniejszym krajem na swiecie a
polacy to narud swiety. Otworzcie oczka, przyjzyjcie sie sobie sami.

Nie martwie sie jak to jest odbierane, ifnatylnie czy inaczej.
Zamiast krytkowac mnie moglbys idioto krytykowac 80% teg waszego wspanialego
zgromadzenia.
Nie pomyslales panie idioto ze w sumie to jestem LUSTREM waszych wypowiedzi i opnii.
No cholera to ostatnie zdanie jest chyba infantylne, juz widze jak mnie nazwa
tutaj "LUSTERKO"
no smiejmy sie, ja tez.......



Temat: Ikonografia
Ikonografia - garść wskazówek
Pytań niewiele, a w odpowiedzi można książkę napisać!
Zacznę od kwestii najbardziej szczegółowych: autor referatu anonsowanego na
wstępie będzie miał wystąpienie na podobny – choć nieco zawężony – temat
podczas II Kongresu Mediewistów Polskich: Paweł Freus, Ikonografia
Wniebowzięcia Marii na Śląsku w średniowieczu. Więcej szczegółów:
www.umcs.lublin.pl/medii_aevi/index.html?m=1&akcja=art&id=10085701
Streszczenia referatów bywają publikowane w „Biuletynie Historii Sztuki” o ile
autor takowe sporządzi (i dostarczy), a redakcja zechce je zamieścić. Ale można
się spodziewać, że gdzieś swój tekst upchnie w całości; jest też bardzo
prawdopodobne, że ukażą się materiały posesyjne Kongresu.
Podczas wspomnianego Kongresu wyniki swych prac przedstawi także Jacek Dębicki
i do ikonografii wniebowzięcia powinny one wnieść inspirujące impulsy.
W tej chwili dostępna jest książka Obrazy asumpcjonistyczne malarstwa
małopolskiego drugiej połowy XV i początku XVI wieku o. Efrema A. Obruśnika.
Istnieje też dwutomowe opracowanie ikonografii Marii w polskiej sztuce
nowożytnej.
Przegląd słowników ikonograficznych (powszechnych; polskiego brak. Jakąś
protezą może być Chwalisława Zielińskiego Sztuka sakralna) podawany jest na I
roku studiów, więc radzę pożyczyć notatki od pilniejszego kolegi. Ewentualnie
poszukać wskazówek bibliograficznych w internecie.
Z opracowań podstawowych – warto sięgnąć do przekładu prac Panofsky’ego Studia
z historii sztuki (albo skorzystać z oryginałów – niemieckich i angielskich; na
pewno jest przekład czeski, z całą pewnością francuski, włoski etc.).
Ostatnio ukazał się przekład podstawowych dla kształtowania ikonografii
traktatów średniowiecznych: Fizjolog i Aviarium. Średniowieczne traktaty o
symbolice zwierząt. Przekład i oprac. S. Kobielus. Kraków 2005.
Szczegółowych studiów ikonograficznych nie sposób tu zestawić. Nawet polskich
prac ukazało się bez liku. Zachęcam do przeniesienia tej dyskusji na forum
Mediewistyka polska (www.mediewistyka.net/forum/index.php)




Temat: Honorowe Obywatelstwo Miasta Warszawy.
W załączniku jest w porządku, to tutaj urwało i zżarło.
...

Utwory tej autorki charakteryzuje bogaty język, sięgający do wielu odmian współczesnej polszczyzny, z silnym udziałem konstrukcji idiomatycznych, które w dużej liczbie weszły do zasobu współczesnego języka polskiego; dlatego zresztą językoznawcy, w tym twórcy Korpusu Współczesnej Polszczyzny (przygotowuje zespół wydawnictwa PWN pod kierunkiem dra Mirosława Bańki) wykorzystują m.in. dzieła Chmielewskiej do budowy powstającego aktualnie Wielkiego Słownika Współczesnej Polszczyzny. Liczne powiedzenia i zwroty z wielu powieści tej pisarki weszły do polszczyzny dnia dzisiejszego, stając się nieusuwalnym składnikiem rodzimej leksyki.
Jako publicystka Joanna Chmielewska chętnie, w formie na poły humorystycznej, podejmuje tematy związane ze współczesną obyczajowością, w tym opisuje relacje łączące i dzielące mężczyzn i kobiety czy też sposoby spędzania czasu wolnego.
Oryginalna osobowość autorki, ujawniana w tekstach beletrystycznych oraz publicystycznych dla dorosłych, a także dla dzieci i młodzieży, zaskarbiła Chmielewskiej ogromną sympatię,
a nawet miłość czytelników. Dowodem na to są liczne listy z kraju i zagranicy, deklaracje składane podczas spotkań autorskich i na stronach internetowych poświęconych pisarce.
Joannę Chmielewską bez żadnej przesady nazwać można, a nawet trzeba, czołowym ambasadorem literatury polskiej w Rosji, gdzie jej dorobek traktowany jest jak element składowy współczesnej tamtejszej kultury, a książki znajdują liczne naśladownictwa (np.
w powieściach szalenie w Rosji popularnej, wydawanej w całym świecie, w tym również
w Polsce, Darii Doncowej). W okresie, kiedy w latach 90. i na początku XXI wieku obecność pisarzy w świecie wydawała się zagrożona, popularność książek Joanny Chmielewskiej przysporzyła Polsce wielomilionowe grono admiratorów wśród Rosjan, Ukraińców, Białorusinów i obywateli państw bałtyckich władających językiem rosyjskim.
Obecnie książki Chmielewskiej coraz wyraźniej budzą zainteresowanie edytorów zachodnich. Ukazały się wydania hiszpańskie, niemieckie, czeskie i słowackie poszczególnych tytułów.
Wśród czytelników krajowych Joanna Chmielewska przyczyniła się i nadal przyczynia do krzewienia pięknego słowa pisanego.




Strona 1 z 2 • Wyszukano 84 wypowiedzi • 1, 2