Słowacja lipovska Mara 

Widzisz wypowiedzi wyszukane dla słów: Słowacja lipovska Mara





Temat: Liptovska Mara
Wyprawa z roku 2006.Jezioro Liptowska Mara ,Słowacja,jezioro ma ok.10 km długości ,głębokość przy zaporze to 40 m.Jezioro znajduje sie pomiędzy tatrami wysokimi i niskimi.

skipper dnia Sob Lut 23, 2008 1:03 pm, w całości zmieniany 1 raz



Temat: Urlop

http://www.slowacja.hej.pl/nt.htm#cm

http://www.slowacja.hej.pl/nt.htm#mi
Prosze bardzo....
Ja mieszkałem w Ivachnovej, jest to miejscowość z której generalnie jest wszędzie blisko. Pytając o nocleg trzeba sie dopytać o szczegóły typu - łazienka, TV, lodówka, kuchnia i jej wyposażenie, parking itp. Ceny sa całkiem przyzwoite (200-250 SK) Jeśli ktos nie lubi gotować to posilanie sie w restauracjach nie wychodzi drogo (za np. dużą pizzę cena wynosi 150 SK, obiad bardziej wymyślny to około 230 SK)
Oprócz szlaków górskicj polecam jeszcze:
Liptovska Mara - jezioro
Svaty Kriż - kosćiół drewniany na 6000 miejsc
Pribylina - Muzeum wsi Liptovskiej
Ruzomberok - SkiPark tj. wjazd kolejka i zjazd z góry na hulajnodze !!
Jaskinie lodowa i Slobody (szczególnie ta druga cos niesamowitego)
Lucky - wodospad
Western City w Tatralandii - Liptovski Mikulas (moc atrakcji)
i wiele innych
Pozdrawiam
PS
Nie polecam Tatralandii - przereklamowane, drogie i niemiła obsługa. Choć z drugiej strony byc obok i nie wstapić to.......





Temat: wakacje polska -> czechy/słowacja

Zna ktoś jakieś fajne miejscowości w pobliżu granicy z czechami i słowacją co by można było pojechać na wakacje ?:D Gdzie jest taniej alkohol :] , żywność itp ? Ile można przewieźć alkoholu przez granicę do Polski ?:D I możecie podać jakieś linki do stron z taryfikatorami mandatów słowacja/czechy, info o ograniczeniach prędkości, itp ? Z góry dzięki
Na lato polecam okolice Liptowskiego Mikulasa na Słowacji. Stamtąd masz blisko na termalne kąpieliska/aqua parki (Tatralandia i Besenova) a jak się skończy kasa to pod nosem jest czyściutkie jezioro Liptowska Mara i do pozwiedzania jaskinie.
Ceny żarcia bardzo podobne do naszych, za to alkohole są w promocyjnych cenach.

Co do ilości przewożonego alkoholu, to obecnie przy otwartych granicach bym się limitami nie przejmował i brał tyle ile wlezie



Temat: XXV Liptovsky Maraton - 12.11.2005 - Slowacja
Strona maratonu

Czy ktos z forumowiczow tam biegal?

W tym roku spedzalem urlop na Slowacji, w rejonie Liptovskiego Mikulasza i od gospodarzy dowiedzialem sie o tym maratonie. Jego trasa jest bardzo malownicza bowiem wiedzie brzegiem zalewu Liptovska Mara (kto tam byl ten wie jak jest tam pieknie, z jednej strony Tatry Zachodnie, z drugiej Nizne a przed nami jezioro...)

Sadzac z rekordu trasy (2:24), to jest ona nielatwa, duzo podbiegow.

Liptovsky Miklulasz to w sumie dosyc niedaleko, szczegolnie dla tych, ktorzy mieszkaja na poludniu Polski...




Temat: wyjazd na Słowacje. Prosba o porady


No jeśli pojedzie przez Chyżne a nie przez Łysą, to będzie musiał kupić
winietę.


to jest nadkladanie drogi (to pierwsze primo), a drugie primo, mozna
stara droga obok autostrady jechac, wtedy chyba zostaje tylko jakis
kilometr drogi szybkiego ruchu w samym Popradzie... no nie wiem, ja w
kazdym razie winietek jeszcze nie kupowalem, a zjezdzilem spory kawalek
Slowacji

natomiast jest jeden zasadniczy powod zeby jechac do Popradu przez
chyzne - gory choczanskie ze szczegolnym uwzglednieniem wielkiego
chocza. To jest wycieczka nawet nie jednodniowa, bo mozna sobie tam po
prostu "po drodze wejsc" - powinno zajac ze 4 - 5h w te i wewte,
natomiast widoczki nieprzecietne. Polecam podejscie od wioski
Lucky-Kupele - autko zostawiamy na parkingu w lesie i czerwonym dajemy w
gore ;]

Zeby nie bylo nieporozumien - gory choczanskie to nie tylko wielki chocz
i mozna pare dni w nich spedzic, ale na poczatek wielki chocz powinien
wystarczyc. Dalej po drodze do popradu (pod liptowskim mikulaszem) jest
tez jakis aquapark tatralandia, czy cos w tym guscie i liptowska mara -
bardzo malowniczo polozone jezioro w guscie naszego zalewu pieninskiego,
tylko widoki zgola inne :-)





Temat: ziemia budowlana - slowacja
Do sprzedania jest ziemia budowlana blizko nowego aquaparku na slowacji. Ziemia jest idealna do budowy cca. 3 chat wypoczinkowych, albo do sprzedania w przyslosci.
Budowa nowego aquapark sie rozpoczne pod koniec roku 2008. Bedzie mial wiecej atrakcii jak znany aquapark tatralandia ktory sie znajduje tez pri Liptovskym Mikulaszu i jeziorze Liptovska Mara.
Cena za m2 w tej lokalicie rosnie ciogle z miesoca na miesoc. Dlatego jest to bardzo dobra inwesticja...
Jezely chcesz wiecej informaciji, to poprosze o wiadomosc...



Temat: Słowackie karpie
Siemka.
Słowacja jest piękna i .... rozległa.
Gdzie to zabawia sie kolega Hubert - na przereklamowanej i obleganej Orawie czy może Liptowska Mara w pięknej górzystej okolicy która "karmi" gości olbrzymimi kaporami?
Jacuś - tajemniczy to Ty potrafisz być. Uwielbiasz zapodawać info w formie zagadek.
Ja jakoś to polubiłem



Temat: Wakacje.
fafał, ja byłam kiedyś przez dwa tygodnie na Słowacji, a dokładniej w Liptowskim Mikulaszu. W pobliżu jest ogromne jezioro - Liptowska Mara ("Liptowskie Morze"). Widok przepiękny bo w turkusowej wodzie obijają się szczyty gór. Polecam Tobie wypad właśnie do Demanowskiej Doliny (niedaleko od granicy) gdzie jeździ chyba najwięcej turystów ze względu na możliwość zwiedzania jaskiń. Demanowska Lodowa Jaskina jest ekstra, oprócz tego turystów wpuszczają też do Demanowskiej Jaskini Slobody. dejwidek, dobrze napisał, wyciągi na Chopok są w Jasnej. Jedź, jedź na Słowację bo warto !!!!



Temat: Miasteczko w grudniu!?

wycieczki szkolne raczej nie obciążają Słowackich Tatr
Też się z tym zgodzę. Natomiast liczę na ubytki wśród ziomali z pociechami którzy zajmują mnóstwo kwater u podnóża Zachodnich i we wiochach wokół Liptovskiej Mary.
No i może część z nich zniknie z Prosiecnej, Jasnej itp.



Temat: KORAB - fotografia
I znowu kilka dni na Słowacji , tym razem w okolicy Liptovskiej Mary.

632.



633.



634.Liptowski Trnovec rankiem we mgłach.



635.Tęcza nad Tatrami Niżnymi.



pozdrawiam



Temat: Liptovsky Mikulas
Ja zatrzymałem się w obok tej miejscowości (nad jeziorem Liptovska Mara czy jakoś tak) na kilka dni jakieś dwa lata temu. Celem były gorące źródła i oczywiście Tatralandia Ceny były jak w Polsce, a często niższe. Za wynajęcie pokoju na kwaterach płaciliśmy coś około 300 koron od osoby, był to Pokój z kominkiem, łazienką i kuchnią, oczywiście bez jedzenia. Ale było też dużo tańszych ofert od 200 koron w zwyż. Ogólnie tanio, najdroższy był wstęp na Tatralandie i atrakcje obok (np. miasteczko kowbojskie). Jechałem przez Chyżne, po Słowackiej stronie ładne widoczki, przyjemnie się jechało



Temat: Grzyby, grzybki, grzybobranie ...
Ja miałem dwa tygodnie temu niezłą grzybową przygodę. Rodzina rozłozyła się na kocyku nad Liptovską Marą (zbiornik zaporowy na Słowacji). Dzieci się pluskały, a ja, jako że nie lubię zimnej wody (a tam takowa była) ani smażenia się na słońcu, poszedłem w pobliski las. Znalazłem parę rydzów i maślaków i całe mnóstwo pieczarek. Gdy syn się juz wypluskał za cały dzień, poszedł ze mną na grzyby. nazbieralismy ponad setkę pieczarek. Cokolwiek dziwne, bo miały bardzo grube trzony u nasady. Ale smak i zapach pieczarki, o innych cechach gatunkowych nie wspomianając.
Ale przy smażeniu i gotowaniu sosu zacząłem mieć lekkiego pietra. Bo zapach już był zupełnie inny; lekko chemiczny. Jeszcze do tego zona zaczęła podgadywać, że jak się w ogóle rano obudzimy...
Potem jeszcze córka zrobiła kawał, wstała i mówi, że się dusi...
Żona za wiele zjadła, dostała jakiejś niestrawności i niedługo po córce zwymiotowała wszystko...
Ale rano, tak jak przewidywałem, wszyscy się obudzili w dobrych humorach



Temat: Grzyby, grzybki, grzybobranie ...
[quote="Gollum"]Ja miałem dwa tygodnie temu niezłą grzybową przygodę. Rodzina rozłozyła się na kocyku nad Liptovską Marą (zbiornik zaporowy na Słowacji). Dzieci się pluskały, a ja, jako że nie lubię zimnej wody (a tam takowa była) ani smażenia się na słońcu, poszedłem w pobliski las. Znalazłem parę rydzów i maślaków i całe mnóstwo pieczarek.

No patrz! A ja myślałam, że to tylko nam się przydarzyło! Bo my też swojego czasu tam się objadalismy rydzami znoszonymi prosto ze szlaku, a najwiecej ich było w Słowackim Raju, w okolicach Suchej Beli, (schodząc) a maślalki przy zejściu z przełomu Honradu I w ogóle było tam slicznie i smacznie i eh, ta ich zupa cebulowa z grzankami
Pozdrawiam grzybowo
ps. a te na zdjatku okazy to nasze, lasackie



Temat: WAKACJE! I tylko wakacje.

No ale wiesz, wstęp na Marę jest za darmo, więc ludzie często wybierają jeziorko niż Besenovą, Liptovskiego Jana czy Tatralandię
A Mikulas, mimo że jest jednym z większych miast w Słowacji, wydaje mi się jakiś wsiowaty
ale do Europy brakuje, oj brakuje.
Brakuje, brakuje ale fajne mają góry, jaskinie i w ogóle poza tym dziwiła mnie tam duża ilość cyganów, skąd ich tam tyle . W maju byłem w Hrabusicach to 80% ludzi jakich spotkałem to cyganie... nawet spałem w domu u jednej rodziny, ale ok byli śliwowicą poczęstowali.



Temat: Słowacja na Rowerze :-)
Zapraszam wszystkich do udziału w wyjeździe, o którym mowa w tytule tematu. Termin wyjazdu to okolice 10-tego sierpienia. Czas trwania od 7 do 10 dni, w zależnośći ile zajmie nam pokonanie wyznaczonej trasy. Noclegi w zależności o chęci i kasy uczestników (na dziko, na polach namiotowych i kwaterach). Planowany przebieg trasy zamieszczam poniżej:

Zaczynamy w Warszawie, gdzie wsiadamy do pociągu i jedziemy do Nowego Targu. Tam przesiadamy się na rowery i przez Stare Bystre i Miętusowo kierujemy się do Chochołowa. Zwiedzamy fragmenty drewnianej architektury Muzeum Powstania Chochołowskiego i przekraczamy granice ze Słowacją. Kierujemy się przez Suchą Górę do Witanowej, gdzie odbijamy na południe do Orawic. Tutaj korzystamy z aquaparku z wodami termalnymi. Następnie Blatną Doliną dojedziemy do Zuberzca, skąd rozpoczniemy pierwszy, długi podjazd Studeną i Rohacką Doliną wzdłuż rzek od podobnych nazwach na wysokość około 1550 m n.p.m. . Wracamy do Zuberzca tą samą drogą i kierujemy się Doliną Borowej Wody, Kvaciańską Doliną nad jezioro Liptowską Marę,a następnie do Liptowskiego Mikułasza. Potem przez Bobrowiec i Jałowiec wiedziemy na Tatrzańską Magistrale Rowerową. Po kilku kilometrach odbijemy w Ziarską Doline i podjedziemy do Ziarskiej Chaty skąd można podziwiać paralotniarzy. Wracamy na Magistrale i jedziemy przez Rackową Dolinę i Pribyline do Liptowskiego Hradoka. Tam zwiedzamy pierwszy ze słowackich zamków na naszej drodze. Następnie wieżdżamy Jańską Doliną w Niżne Tarty. Przejeżdżamy przełęczą Sudowskie Sedlo (1136m n.p.m.) i w miasteczku Maluzina odbijamy w Maluzińską Dolinę. Dojeżdżamy do wywierzyska rzeczki Maluzina i wracamy na trasę. Kolejnym elementem będzie jazda przy rzece Vah i Czarny Vah (niesamowicie widokowy fragment). Pod drodze zajedziemy nad dwa zbiorniki utworzone przez tą rzekę. Stąd wzdłuż rzeki Ipoltice rozpoczniemy masakryczny podjazd na szczyt o nazwie Kralova Hala(1948 m n.p.m.). Droga powrotna będzie wiodła przez Słowacki Raj. Tutaj chciałbym zejść z roweru i jeden dzień pochodzić po tamtejszych szlakach, których nie można pominąć. Następnie zaliczamy miasteczka: Nowa Wieś Spiska, Lewocza i Poprad, gdzie jest wspaniały rynek i widok na łańcuch Tatr Wysokich, który będzie naszym kolejnym celem. Ruszamy do wsi Vazec, gdzie odwiedzamy jaskinie Vazecka Jaskinia . Następnie tylko wieś Vychodna i Pobrańskiej, skąd rozpoczynamy przygodę z masakrycznymi podjazdami i przepięknymi jeiorkami cyrkowymi. Na rozgrzewke zaliczamy Tichą Dolinę. Następnie wracamy na trasę i jedziemy nad Strbskie Pleso (niesamowite widoki), a chwilę później Popradzkie Pleso. Pedałujemy u podnóży najwyższych szczytów tatrzańskich do Tarzańskiej Polany i podjeżdżamy do Vielickiego Plesa. Następnie zaliczamy kurort pt.: Stary Smokowiec i pędzimy do kolejki linowe na Łomnice. Przy jej pomocy wieżdżamy na wysokość 2634 m n.p.m. (najwyższa górą po Gerlachu). Z Tatrzańskie Łomnicy jedziemy przez Mlyceky do Kezmaroka, gdzie zwiedzamy średniowieczny Gród i kasztel. Następnie Podoliniec z zabytkowym rynkiem i ciśniemy w stronę polskiej granicy. Po drodze zahaczamy o Czerwony Klasztor i ścieżką rowerową nad Dunajcem dojeżdżamy do Sromowców Niżnych i tam przekraczamy granicę z Polską. Mkniemy przez Szczawnice, Krościenko nad Dunajcem i Szlakiem Architektury Drewnianej dojeżdżamy do Czorsztyna. Tam wypalamy się nad jeziorem Czorsztyńskim i oglądamy ruiny tamtejszego zamku. Następnie jedziemy do najpiękniejszego zamku. który odwiedzimy podczas wycieczki a mianowicie Zamek w Niedzicy. Potem jedziemy przez Pieniny Spiskie do Trybszu i wracamy na Szlak Architektury Drewnianej, który przez Czarną Górę i Bukowinę Tatrzańską prowadzi nas do Zakopanego. Tam zaliczamy ostatni podajzd Doliną Suchej Wody do schroniska Murowana i wracamy przez Jaszczurówke do stolicy polskich gór. Tam wsiadamy w pociąg i wracamy do rzeczywistości